Luźne przemyślenia

Tagi

, , , , ,

W ostatnim czasie wiele się mówi o rożnych prawach, a zwłaszcza o prawach do wolności. Historia pokazuje nam jak prawa i obowiązki ludzkości się zmieniają, albo raczej jak są zmieniane. Analizując te zmiany nasuwa się wniosek, że zmiany te są dobrze przygotowane i wprowadzane a ostatecznie mają wywrócić Boży porządek. To co widzimy i o czym słyszymy w ostatnich dniach nie powinno nas już nawet dziwić. Weźmy sobie za punkt wyjścia rewolucję francuską:

Przed rewolucją:

  • Obowiązek do wyznawania prawdziwej religii
  • Obowiązek do poglądów zgodnych z prawdą i dobrem
  • Prawo do nauki (Kto chce i może)
  • Władza tego kto ma do tego kompetencje nadane przez Boga

Po rewolucji:

  • Prawo do wyboru religii
  • Prawo do słowa (jakiegokolwiek)
  • Obowiązek nauki, ale tego co i jak chce państwo
  • Prawo wyboru ma każdy a rządzić może każdy (mądry i głupi)

Efekt jest taki, że wszyscy domagają się wolności jedni do zła, drudzy do dobra. Dobrze jest jednak pamiętać, że w stanach powszechnego zamętu i niepokoju należy być bardzo ostrożnym. Łatwo stać się ofiarą emocji. Bardzo ryzykuje ten kto kogoś do czegoś nawołuje a zwłaszcza gdy podpiera to przykładami z historii religii. W Polsce nie brakowało przywódców i bohaterów ale większość z nich nie potrafiła rozkazywać.

Juan Arecharaleta

Na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Wizja piekła dzieci z Fatimy*

Tagi

, , , , , , , ,

Projekt-bez-tytułu-8

(…) Pani powiedziała:

– Ofiarujcie się za grzeszników i mówcie często, zwłaszcza kiedy będziecie ponosić ofiary: „O Jezu, czynię to z miłości do Ciebie, za nawrócenie grzeszników i na zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi”.

Jak podaje Łucja: „Po tych ostatnich słowach Matka Boża rozłożyła znowu ręce, jak w dwóch poprzednich miesiącach. Promień światła zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia. Zanurzone w tym ogniu byli diabły i dusze w ludzkich postaciach podobne do przezroczystych, rozżarzonych węgli. Postacie te były wyrzucane z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały na wszystkie strony jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, pozbawione ciężaru i równowagi, pośród przeraźliwych krzyków, wycia i bólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. Mogliśmy rozpoznać postacie diabłów po ich straszliwych i odpychających kształtach jakby przerażających, nieznanych zwierząt, przezroczystych niczym węgle w ogniu”.

Czytaj dalej

Cześć Niepokalanego Serca Maryi

Tagi

, , ,

german-school-(19)-the-immaculate-heart-of-mary-(+-the-sacred-heart-of-christ;-pair)Bóg jednak i sama Matka Najśw., jak to widzieliśmy z opowiadania tej książki, ze szczególniejszym naciskiem na obecne czasy podkreśla cześć Najczystszego Serca Marii. Co więcej cześć ta i poświęcenie się poszczególnych jednostek, całych grup i narodów Sercu Marii ma być z woli Bożej niezbędnym warunkiem pokoju; jest ono rękojmią wiecznego szczęścia czcicieli Niepokalanego Serca Marii.

Matka Najśw. jednak, podkreślając to nabożeństwo do Serca swojego, chce czegoś jakby nowego. Dotąd bowiem osobę Jej świętą czcił każdy, a w Jej wielkości widział i uwielbiał Jej Stwórcy wspaniałość i hojność.

Czytaj dalej

Matka Boska – niszczycielka herezji

Tagi

, , , , ,

maxresdefault(Kazanie wygłoszone przez Fr. Joseph Selway, obecnie Bp. J. Selway)

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Bóg zawsze wychowywał mistrzów, aby bronili Świętej Matki Kościoła i dawał jej dzieciom specjalną broń, aby bronili się w chwilach zagrożenia. Jest jedna broń, zarezerwowana dla nas w tych ostatnich czasach, czasach strasznego kryzysu i Bóg wskazał wężowi w ogrodzie Eden jaką formę ta broń przyjmie: wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę powiedział wężowi i Ona zmiażdży ci głowę. Ta kobieta, którą znamy jest matką samego Boga i została wybrana na narzędzie do zmiażdżenia głowy węża. Dał nam Ją sam Chrystus, kiedy umierał na krzyżu. Oto twoja Matka powiedział. Oto daję wam moją Matkę, aby była waszą Matką i chroniła was, szczególnie w potrzebie. Ona ma być naszą bronią.

Tutaj na ziemi grzech herezji najbardziej obraża Boga i przyczynia się do potępienia największej liczby dusz. W herezji najczęściej objawia się szatan. Dlatego Bóg powierzył szczególną rolę Maryi, aby zniszczyła wszystkie herezje. Maryja pomagała przez całe wieki swoim dzieciom w walce z herezją. Ona jest śmiertelnym wrogiem heretyka. Została znienawidzona i gdy wydaje się, że bramy piekielne mogą zwyciężyć, że szatan ma wszystkich ludzi w swoich szponach, wysłana zostaje kobieta by zmiażdżyć mu głowę.

Czytaj dalej

” to osądzi historia” – luźne przemyślenia

Tagi

, , , ,

Gniezno-scena-Chrztu-Mieszka-I-750x400„Historia …” czy może „historycy” ze strony podającej się za integralnie katolicką?

Oczywiste, że katolicy pragnęliby powrotu Polski do cywilizacji łacińskiej i oczywiste, że wielu chciałoby Polski niepodległej i potężnej jak w przeszłości. Trzeba jednak pamiętać, że katolicy nie byli marzycielami ale mocno stąpali po ziemi. Przyjmowali wszystko jako dopust Boży i nie gniewali się na rzeczywistość ani nie skreślali wszystkiego co nie było tak jak może by chcieli. To właśnie odróżnia normalnych katolików od fanatyków katolickich, którzy lubują się w etykietach, frazesach, zmiennych deklaracjach i gdyby tylko mogli rzucaliby na wszystkich anatemę.

Polska jagiellońska to nie ideał, choć owszem była państwem potężnym. Zaszkodziło jej zbytnie kierowanie się na Wschód (w przeciwieństwie do Polski Piastów). Główne jej grzechy to asymilacja z wrogimi cywilizacjami Wschodu oraz stopniowe przyjmowanie na grunt łaciński prądów oświeceniowych co doprowadziło do pogrzebania swej państwowości. II Rzeczpospolita to też nie ideał by tak nachalnie się do niego odwoływać. Jednak ustrój jej pokazuje, że o niepodległości nie decyduje ustrój (nawet gdyby to był socjalizm). Po II wojnie światowej przyszło polskiemu Narodowi żyć w takiej a nie innej rzeczywistości (narzuconej odgórnie i nie tylko przez Sowietów ale przy takim samym współudziale naszych anglosaskich „sojuszników” ). Wtedy kiedy jedni marzyciele chcący za wszelką cenę Polski sanacyjnej biegali po lasach a inni dąsali się na rzeczywistość będąc w Londynie inni świadomi sytuacji próbowali w takich okolicznościach dążyć do dobra Narodu. W pierwszej kolejności świadomi swego obowiązku przed Bogiem odbudowywali państwo polskie ze zniszczeń pozostawionych przez Niemców. W drugiej kolejności dbali o odbudowę biologiczną Narodu. I mimo przeciwnych okoliczności komunizmu i polityki maltuzjanizmu Polska stała się narodem około 40 milionowym. Można nie lubić PRL-u ale cnota sprawiedliwości domaga się obiektywnej oceny. Tę ocenę dokonuje się przez porównanie PRL z III RP. Wtedy otrzymamy wynik następujący: Naród polski będący pod okupacją amerykańsko-żydowską, pozbawiony przede wszystkim świadomości narodowej (będący kosmopolityczną masą), pozbawiony swoich złóż i bogactw naturalnych, skłócony sam ze sobą i  stopniowo wyludniający się i na ostatek w dużym stopniu wyzuty z resztek świadomości Prawa naturalnego. I na nic się zda zaklinanie, że wtedy była inna okupacja kiedy pozostałe aspekty były siłą Narodu. Niestety adresaci, do których kieruję swe słowa jakby nie rozumieli pojęcia dobra wspólnego i tego co jest dobrem narodowym (podobnie jak nie rozumieją tezy z cassiciacum?).

W okresie zaborów dominowali szaleńcy insurekcyjni, którzy hasłami patriotycznymi podburzali Naród, wymachując szabelką napuszczali jednych na drugich. Podobnie i dziś nie brakuje spadkobierców tego myślenia. Tych współczesnych charakteryzuje poczucie, że tylko oni jedynie mają monopol na prawdę, tylko oni jedynie są arcykatoliccy i pro patriotyczni i na wszystkim znają się najlepiej. Tymczasem prawda może być zupełnie inna.

Juan Arecharaleta

Co oznacza dogmat Wniebowzięcia?

Tagi

, , , , , ,

internships_023

W związku z ogłoszeniem ostatniego dogmatu, wielu zapytało: Co właściwie należy rozumieć przez określenie dogmatyczne i co ściśle oznacza „Wniebowzięcie Najśw. Maryi Panny”. Oto krótka i jasna odpowiedź, będąca streszczeniem artykułu słynnego mariologa O. Gabriela M. Roschini.

Na pierwsze pytanie odpowiadamy: Przez określenie dogmatyczne rozumie się uroczysty akt najwyższego Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, ogłaszający w sposób nieomylny i nieodwołalny, że jakaś prawda została objawiona przez Boga i jako taką wierni winni przyjąć przez wzgląd na samego Boga objawiającego, gdyż inaczej popadliby w herezję.

W odpowiedzi tej mieszczą się główne czynniki określenia dogmatycznego: autor, cechy charakterystyczne i następstwa. Zbadajmy je pokrótce.

Czytaj dalej

Kolejny „grzech” sekty Novus Ordo

Tagi

, , , ,

Whore_of_Babylon_(XIV)Zapewne większość z nas wie, iż modernizm jest ciągłym wprowadzaniem zmian i dostosowywaniem się do świata. Ponadto sekta Novus Ordo odeszła od języka dogmatycznego na rzecz ciągłego bełkotu duszpasterskiego i dlatego mnożą się absurdalne wytyczne dla wiernych. Niestety pionierem tych zmian są polskojęzyczne „wilki w owczych skórach”. Rozciągnięto Dekalog  o nowe „grzechy”. I tak po „grzechu” nie brania udziału w „demokratycznych” wyborach powszechnych, „grzechach” niszczenia środowiska pojawił się nowy „grzech” nie noszenia maseczek. Obłuda tych faryzeuszy jest niestety niedostrzegalna. Tam gdzie mamy do czynienia z prawdziwymi grzechami ci sami nowatorzy milczą bądź nakazują podejście pełnego współczucia i miłosierdzia. Kiedy obrażany jest Pan Bóg i Najświętsza Maryja Panna nigdy nie potępiają grzechu ani nawet tych czynów grzechem nie nazywają ubolewając nad urażeniem uczuć religijnych. Grzechy wołające o pomstę do nieba nazywają chorobą i wzywają do pochylania się nad słabością ludzką. W przypadku nowych „grzechów” nie ma miłosierdzia. Kolejny raz wspomniana sekta (fałszywy prorok) potwierdza, że została powołana przez tajne związki masońskie i realizuje globalistyczne cele masonerii.

O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają a zwłaszcza za masonami i poleconymi Tobie!

Juan Arecharaleta

O pokorze – św. Jan Maria Vianney

Tagi

, , , ,

bj„Ktokolwiek się podwyższa, będzie uniżon, a kto się uniża, będzie podwyższon” Łk. 18, 14.

Nie mógł nam Zbawiciel jaśniej i dokładniej pokazać, jak bardzo musimy być w naszych myślach, słowach i czynach pokorni, jeżeli chcemy dostąpić niebieskiej chwały. Był On kiedyś świadkiem tego, jak ludzie chwalili się swoimi postępkami, poniżając przy tym innych, i dlatego opowiedział im przypowieść o faryzeuszu i celniku, którzy przyszli do kościoła, żeby się modlić. Faryzeusz, stojąc, modlił się w ten sposób: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem tak zły, jak inni ludzie – drapieżni, niesprawiedliwi – jak choćby i ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu i ze wszystkiego, co mam daję dziesięciny”. A celnik stał z daleka, nawet oczu nie śmiał podnieść ku niebu, tylko bił się w piersi i mówił: „Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu”.

Modlitwa faryzeusza jest pełna pychy i dumy. On nie dziękuje Bogu za łaski, nie modli się, tylko się przechwala i natrząsa z bliźniego, który modli się obok. Dlatego Pan odpuszcza grzechy celnikowi, a faryzeusz przeciwnie – taki zasłużony i cnotliwy we własnych oczach – wraca do domu z nowymi grzechami i w niełasce Boga. Pokora celnika – mimo, że był grzeszny – bardziej spodobała się Bogu niż wszystkie rzekome zasługi dumnego faryzeusza. Spełniły się na celniku słowa Psalmisty: „Wejrzał na modlitwę poniżonych i nie wzgardził ich prośbą”.

Kiedy Pan Jezus opowiedział tę przypowieść, dodał jeszcze słowa, które przytoczyliśmy na samym wstępie: „Ktokolwiek się podwyższa, uniżon będzie, a kto się uniża, będzie podwyższon.” To zdanie Chrystusa nie zna wyjątków. Jest ono potwierdzeniem innych miejsc Pisma Świętego, na przykład, słów proroka Jeremiasza, który powiada: „Hardość twoja zwiodła cię i pycha serca twego. Gdy wywyższysz jako orzeł gniazdo twoje, zonąd ściągnę cię, Pan”. Żadna inna droga oprócz pokory nie prowadzi do chwały przyszłego życia – bo jak mówi Mędrzec Pański: „Sławę uprzedza pokora”. Bez tej pięknej, bezcennej cnoty pokory, tak jak bez Chrztu – nie wejdziecie do nieba.

 

 

Św. Jan Maria Vianney – na czym polega pokora?

Tagi

, , , , ,

VianneyBędę wam mówił o dwóch rodzajach tej cnoty: i pokorze wewnętrznej i zewnętrznej.

Pokora zewnętrzna polega na tym, żeby:

  • Nie chwalić się przed ludźmi dobrymi uczynkami i powodzeniem, nie opowiadać o swoich zaletach, a nawet o błędach, nie powtarzać, co inni mówią o nas dobrego.
  • Ukrywać swoje dobre uczynki, jałmużny, modlitwy, pokuty, dobrodziejstwa wyświadczone bliźniemu oraz niewidzialne łaski, których nam Bóg udziela.
  • Nie cieszyć się z pochwał i samemu tylko Bogu przypisywać uczynek, z powodu którego ludzie nas chwalą; dobrze jest skierować rozmowę na inny temat, żeby przerwać pochwały.
  • Nie mówić o sobie – ani źle, ani dobrze. (Są ludzie, którzy często mówią o sobie źle po to, żeby ich chwalono. To fałszywa pokora. Nie mówcie o sobie nic i miejcie to głębokie przeświadczenie, że jesteście nędzni i że Bóg z litości tylko trzyma was na świecie.)
  • Nigdy nie kłócić się z równymi sobie; trzeba ustąpić, jeśli pozwala na to sumienie. (Niech nam się nie wydaje, że słuszność jest zawsze po naszej stronie – bo czy nie mylimy się często? Tylko człowiek pełen pychy chce zawsze postawić na swoim.)
  • Nie smucić się ani nie żalić, kiedy nas ganią – świadczyłoby to o braku pokory. (Wzorem Dawida trzeba dziękować Bogu, kiedy ludzie odpłacają nam złem za dobro.)
  • Wzorem Chrystusa, który był napełniony urąganiami i wzorem Apostołów, którzy się cieszyli, że mogą cierpieć z miłości do Zbawiciela, trzeba chętnie znosić prześladowania i zniewagi, bo to będzie naszym szczęściem i nadzieją w godzinie śmierci.
  • Nie uniewinniać się i nie usprawiedliwiać, jeśli dopuściliśmy się czynu godnego nagany. (Zazwyczaj w takich razach ludzie uciekają się do kłamstw i wykrętów. Gdyby nas niesłusznie posądzano, starajmy się milczeć, jeżeli nie ucierpi na tym chwała Boża. Tak postępowała młoda dziewica, Święta Marina. Mogła z łatwością oczyścić się z zarzutów, ale tego nie zrobiła.)
  • Pragnąć rzeczy przykrych i skromnie się ubierać.

A na czym z kolei polega pokora wewnętrzna?

Czytaj dalej