RSS

ŚW. GABRJEL ARCHANIOŁ.

        Imię Gabrjela Archanioła związane jest ściśle z tajemnicą Odkupienia rodu ludzkiego. Bóg posyła go po trzykroć: do proroka Daniela, do kapłana Zacharjasza i do Najświętszej M. Panny, ażeby oznajmił przyjście Zbawiciela świata.

W siedemdziesiątym roku niewoli babilońskiej, błagającemu o litość nad swoim narodem, Danielowi zjawia się Gabrjel archanioł i zapowiada koniec niewoli, czas przyjścia i śmierć Mesjasza. Odbudowaną będzie wprawdzie Jerozolima, ale znowu ulegnie zniszczeniu za karę, że zaprze się Pomazańca Pańskiego, Chrystusa Pana. Przeniewierczy lud splamiony krwią Mesjasza, nie będzie odtąd ludem wybranym, utraci świątynię i ofiary i „trwać będzie spustoszenie aż do skończenia i końca” (Dan. 9, 24-27).

Za dni Heroda, króla żydowskiego, zjawia się ten sam archanioł Gabrjel Zacharjaszowi i przynosi radosną nowinę o narodzeniu poprzednika Pana Jezusa, św. Jana Chrzciciela. „Zacharjaszu, wysłuchana jest modlitwa twoja, a żona twa Elżbieta urodzi tobie syna i nazwiesz imię jego Jan; a ty będziesz miał wesele i radość i wielu ich radować się będzie z narodzenia jego; albowiem będzie wielki przed Panem… on uprzedzi przed nim w duchu i mocy Eljaszowej…iżby zgotował Panu lud doskonały” (Łuk. 1, 14-17).

Najzaszczytniejsze było trzecie poselstwo Archanioła Gabrjela do Najświętszej Panny. Ze czcią staje archanioł przed Niepokalaną Dziewicą, nazywa Ją „błogosławioną między niewiastami i pełną łaski”. A to wszystko dlatego, że pocznie i porodzi Syna, któremu Imię Jezus, t. j. Zbawiciel. Kiedy zaś Najśw. Panna lęka się o swoje dziewictwo, archanioł Gabrjel tłumaczy Jej bezzwłocznie, że pozostając nadal dziewicą, pocznie za sprawą Ducha Świętego, którego wszechmoc ogarnie Ją tak, jak obłok przesłania blask słońca na niebie. I usłyszał słowa, na które z utęsknieniem czekał przez długie wieki świat cały: „Oto ja służebnica Pańska, niechaj mi się stanie według słowa twego!”

Święty Gabrjel archanioł jest dla nas wzorem czci i miłości do Najświętszej Panny. Z pokorą przemawia do wybranej od wieków Marki Boga, jako do swojej Pani i swojej Królowej. Pierwszy na ziemi wymawia pozdrowienie: „Zdrowaś Marjo, łaskiś pełna, Pan z Tobą!” Od tej chwili cały świat wierzący nie ma po modlitwie Pańskiej czcigodniejszej i milszej modlitwy nad pozdrowienie Gabrjela archanioła.

Idźmy za wezwaniem Kościoła, który trzy razy dnia każdego pozdrawia tą modlitwą Niepokalaną Pannę i wzywa nas głosem dzwonów na „Anioł Pański”, ażebyśmy hołd oddali Wcielonemu Bogu i pożytek odnosili z tajemnicy naszego Odkupienia.

 

Posłaniec Serca Jezusowego, rocznik 53, marzec  1925, str. 54.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24/03/2017 w Kult

 

Tagi: , , , ,

O SKROMNOŚĆ MODY.

Modyfikując rozpustną modę, pouczajcie, zwracajcie uwagę i strofujcie tam, gdzie macie prawo; a gdzie nie macie prawa, jak np. wobec Wam nieznanych osobników w Kościele, to nadajcie je sobie same, bo być obojętnym na zgorszenie, to znaczy gorszyć.

Z przemowy Benedykta XV w kwestji posłannictwa kobiety wogóle i mody obecnej w szczególności urywek aktualny: Papież ś. p. Benedykt XV, korzystając z okazji audjencji, udzielonej przedstawicielkom katolickiego związku niewiast, dla wyrażenia zapatrywania swego na posłannictwo kobiety w społe­czeństwie i dla zwalczania obecnej mody, mówi o niej w takich ostrych słowach: „Niektóre modele sukien, dziś rozpowszechnio­ne wśród kobiet wszystkich warstw i każdego wieku, są szkodliwe dobru powszechnemu, jako prowokujące zło i — co nas napełnia zdumieniem i przerażeniem — zdają się nie dostrzegać zabójczych skutków i trucizny; ci, co ją zaszczepiają tak, jak i ci, co pod­palają dom, zdają się nie rozumieć skutków niszczącego żywiołu.

Przypuszczenie takiej nieświadomości jedynie może usprawiedli­wiać pożałowania godne rozpowszechnienie dzisiaj mody tak bar­dzo sprzecznej z pojęciem skromności, która powinna być najpięk­niejszą ozdobą i jest powabem niewiasty chrześcijańskiej; bez tej nieświadomości zdaje nam się nieprawdopodobnem, aby któ­rakolwiek niewiasta mogła ośmielić się w sukni dzisiejszego kroju zjawiać się w miejscach czci Bogu poświęconych i zbliżać do Sakramentów św. i do upełnomocnionych nauczycieli moralności chrześcijańskiej.

Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 22/03/2017 w Etyka i moralność

 

Tagi: , , ,

S-TY JÓZEF, OBLUBIENIEC N.M.P.

19-go marca.

 

Cichy i pokorny Patrjarcha, najszczęśliwszy człowiek na świecie, za swego życia tu na ziem i w codziennem towarzystwie Jezusa i Maryi, zachowuje ten sam charakter i po swej błogo­sławionej śmierci. Nie słychać nigdzie o rozgłośnych jego cudach, zaledwie kilka miejsc na całej kuli ziemskiej — w tem i nasz Kalisz— cieszy się specjalnie jego „publiczną” łaską, ale za to w każdej rodzinie, w każdej wierzącej duszy jest dla niego kult najgłębszy, jakby dla jakiejś najbliższej osoby, jakby dla kogoś z rodziny otaczającej. Jest w każdej rodzinie, jest przy każdej du­szy, w każdym domku najskromniejszym i w dalszym ciągu spełnia swą rolę opiekuna cichego, powiernika najskrytszych tajemnic, czcigodnego starca, pełnego słodyczy i łagodności, ku któremu wznosi się wzrok z ufnością i z uśmiechem na ustach płyną z serca ciche prośby o pomoc i ojcowską pieczę nad wszystkimi i wszystkiem, co w domu jest, a szczególnie nad tymi, co już ku Bogu się mają i do Niego idą w swą wieczność.

 

Opiekunem Kościoła nazwany, sprawia dalej swój najmilszy obowiązek głowy domu Rodziny świętej, dziś tak licznej już i po całym świecie rozproszonej. Jeśli na kimkolwiek z wybrańców Bożych, to przedewszy­stkiem na nim, na ś-tym Józefie, okazuje się w całej pełni ta prawda, że świętość— to nie nadzwyczajność życia — ale życie Bogiem przejęte, choćby było najprostszem i najmniej znanem.

Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20/03/2017 w św. Józef

 

Tagi: , ,

LUDU MÓJ, LUDU, CÓŻEM CI UCZYNIŁ?

Bartolome Esteban Murillo – Ecce Homo

Promienie wiosennego słońca przedwcześnie gdzieś zaginęły, ucichł ptaszęcy gwar, pogrążył się świat w czerni, – zamarło życie grozą. Na kalwaryjskiej górze dokonuje się zbawienie ludów. Znienawidzony Nazarejczyk, Któremu naród żydowski parę dni temu słał palmy pod stopy, oddawał królewskie hołdy, dziś kona na drzewie krzyża. Dziś to umęczone ciało zwisa w boleściach, – sącząc kroplami krwi, a tłumy piekielne szydzą… Zaiste! Jak serca ludzkie straszliwie zmienne – obłudne!

Podniósł Chrystus zamglony wzrok i z ogromnym smętkiem spojrzał na rozszalałą gawiedź, na tych, za których umiera, a gasnący Jego wzrok pyta: Ludu mój, ludu, cóżem ci uczynił?

A po skrwawionych licach spłynęły dwie ciężkie, przecenne boże łzy… Wargi wyszeptały: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią”!

Miłością objął swych oprawców, co w szalonej nienawiści domagali się śmierci krzyżowej dla Niego za to, że przyniósł im życie wieczne…pachniała ziemia wiosną, uśmiechał się świat pełnią świeżości, a Ten, co wszystkim dobrze czynił, w przedśmiertnej męce modlił się na krzyżu…

Że miłość społeczną szczepił, – do drzewa hańby Go przygwożdżono, na którem miał umrzeć jak zbrodniarz… I znów zadrżały wargi bolesna skargą: Ludu mój, ludu, cóżem ci uczynił?

Ukwiecił świat błogosławieństwem, – szyderstwem Go obrzucono; obsypał hojnością darów, – obnażono Go z ostatniej szaty, rzucając o nią los. Że oblał świat cały dobrocią nieba, spłynął krwi własnej strugami.

Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18/03/2017 w Inne

 

Tagi: , ,

O DUCHU POKUTY (CZ. IV) ostatnia

Naród nasz ściągnął na siebie w pewnej mierze z własnej winy karę, jaka na niego spadła.Trzeba nam bez miary obfitować w cnoty, przeciw którym grzeszyliśmy bez miary.

Wiemy, że duch pokuty jest nam potrzebny od kolebki do grobu, od świtu do nocy, żeby zamieniać nasze codzienne obowiązki i przykrości na owoce zbawienia. Jednakowoż najpotrzebniejszy i wprost nieodzowny jest duch pokuty, gdy chodzi o modlitwę. Bierność, chciwość, rozsądek, ambicja mogą nam do pewnego stopnia ułatwić n. p cierpliwość i przykładanie się do pracy, ale najwznioślejszy akt naszego życia, modlitwa, modlitwa wytrwała, jest nie do pomyślenia bez ducha pokuty.

Często a mylnie zachęca się dusze do modlitwy obietnicą wielkich pociech. Książki pobożne dużo o nich mówią. Cóż dziwnego, że dusze zniechęcają się do modlitwy, nie znajdując w niej spodziewanej przynęty. Modlitwa może stać się źródłem wielkiej radości, ale niezawsze niem jest. Częściej wiedzie dusze na górę Oliwną, niż na Tabor. Czyż nie zawrócę w pół drogi, jeśli mi nie towarzyszy duch pokuty?

Trzeba dużo odwagi, by odosobnić się i unieruchomić, gdy duch i ciało rwą się do działania. Trudność pogodzenia życia czynnego z życiem biernem, pracy duchowej z pracą umysłową i ręczną jest szkopułem, o który dusze rozbijają się nieustannie. Królestwo niebieskie gwałt cierpi a gwałtownicy porywają je (Mt 11. 12). Jakiż gwałt musi sobie zadać dusza, żeby trwać w obecności Bożej, gdy Bóg przed nią się ukrywa, a większego jeszcze potrzeba jej gwałtu, żeby oderwać się od Boga, gdy raczy ją nawiedzać.

Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16/03/2017 w Etyka i moralność

 

Tagi: , , , , ,

PATRON W KAŻDEJ POTRZEBIE.

        Jak miesiąc maj Przeczystej Boga Matce, a miesiąc czerwiec Sercu Jezusowemu, tak znowu miesiąc marzec poświęcony jest szczególniejszej czci św. Józefa. Po Niepokalanej Dziewicy wyniesiony do najwyższej godności na ziemi, słusznie odbiera wyjątkową cześć w katolickim Kościele. A do pomnożenia tej czci i nabożeństwa do św. Opiekuna Jezusa przyczyniła się bardzo skuteczność orędownictwa św. Józefa u wszechmocnego Boga. Wielka czcicielka św. Józefa, św. Teresa, zapewnia, że ilekroć tylko i w jakiejkolwiek sprawie zwróciła się z korną prośbą do niego, zawsze została wysłuchaną. To też słusznie otrzymał św. Józef nazwę: Patrona w każdej potrzebie. On opiekunem w ciężkich przejściach życiowych, ratunkiem w przykrych warunkach materjalnych, kierownikiem w dążeniu do doskonałości, obroną w godzinie śmierci.

Niech świadczy o tem następujące opowiadanie:

Kiedy mieszkałem w Transwalu, w Afryce, w pobliżu miasta Pretorja, jechałem raz wózkiem drogą, wzdłuż której z jednej i drugiej strony wykopany był rów, na jaki metr głęboki. Syn mój powoził. Naraz widzimy, że cała droga zalana jest wodą. To jeden z wieśniaków, który pola swe, położone po obu stronach drogi, sztucznie nawadniał, puścił wodę przez drogę. Jeden z naszych koni poślizgnął się, a potem tak nagle skoczył naprzód, że syn mój wypadł z wózka. Trzymał jeszcze lejce, ale zaraz je puścił i wlokły się po ziemi.

Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15/03/2017 w św. Józef

 

Tagi: ,

O DUCHU POKUTY (CZ. III)

        Wszyscy ludzie zostali skazani na pracę i cierpienia. Wyrok obejmuje całą ludzkość bez wyjątku i stanowi jej karę. Dlaczegoż więc od krańca do krańca ziemi rozbrzmiewają, głosy bolesnego zdumienia i skargi.

Wejdźmy w szczegóły. Pismo św. ostrzega nas, żeby się nie opierać na ramieniu ludzkiem, bo ramię ludzkie jest jak trzcina złamana, kaleczy tego, który się na niem oprze. Jeżeli zatem spotykamy się w życiu z wierną przyjaźnią, cieszmy się nią jako niezasłużonym darem, jeśli nas ominie – nie narzekajmy.

Ileż razy Chrystus Pan ostrzega nas, żebyśmy spełniali nasze dobre uczynki pod okiem Bożem, nie dla pochwał ludzkich; żebyśmy do stołu naszego zapraszali biedaków, którzy nie mają się czem odwdzięczyć; żeby lewica nie wiedziała, co czyni prawica. Wobec tych słów nie mamy najmniejszego prawa użalać się na niewdzięczność ludzką.

Chrystus Pan poucza nas dalej, żeby wybierać ostatnie miejsca, służyć wszystkim i nie żądać, by nam, sługom, było lepiej, niż naszemu Panu. Gdybyśmy byli istotnie uczniami Chrystusowymi w duchu i prawdzie, Jego nauka poszłaby nam w krew i życie. I nie bylibyśmy zmuszeni rozpoczynać nasze życie duchowe wciąż od początku.

Ciało nasze podlega na równi z duchem prawu pokuty. Czy nie mamy zbytniego przywiązania do zdrowia, wyglądu, młodości? Jak przyjmujemy zwiastuny zbliżającej się starości i niemocy. Gdy siły nas opuszczają, gdy wzrok nasz słabnie, słuch tępieje, gdy ruchy nasze stają się mniej zgrabne i elastyczne, gdy pamięć nas zawodzi, umysł traci swą bystrość, jak przyjmujemy te dobroczynne nawiedzenia Boże?

Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 12/03/2017 w Etyka i moralność

 

Tagi: , , , ,