DUCH CHRZEŚCIJAŃSKI A DUCH ŚWIATA. (CZ. III)

Tagi

, , ,

Zamieszczam ostatnią już część tekstu p. Generałowej Zamoyskiej. Autorka tekstu posiadała tę unikatową zdolność przekazania konkretnych wskazówek w prostych a dosadnych słowach. Treść tych bogatych notatek uświadamia nam potrzebę nieustannego wysiłku w praktykowaniu cnót. Tekst także zmusza czytelnika do zadania sobie pytania jakim właściwie duchem kieruję się w życiu. Polecam odczytanie w całości wszystkich 3 części dla uchwycenia kontekstu.

Cz. I: https://lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com/2017/04/12/duch-chrzescijanski-a-duch-swiata-cz-i/

Cz II: https://lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com/2017/04/20/duch-chrzescijanski-a-duch-swiata-cz-ii/

Juan Arecharaleta

Czytaj dalej

SPRAWA NASZEGO HONORU.

Tagi

, , ,

Czy zastanawiamy się nad tym, że nadany Matce Bożej tytuł Królowej Korony Polskiej, nas, jako Polaków, w stosun­ku do Niej w szczególniejszy sposób obowiązuje…

Tytuł ten nie jest tylko nazwą pobożną lecz określeniem istotnej władzy Maryi nad narodem polskim; władzy, którą zdobyła sobie Niepokalana Dziewica bezmiarem cudów swej opieki, swych dobrodziejstw i tej dobroci, z jaką sprawuje rządy dusz i serc polskich z wyżyn swej Jasnogórskiej Stolicy.

Namiestnik Chrystusowy potwierdził tylko nazwę, którą gorące uczucia serc polskich, przed laty już nadały Maryi.

Czytaj dalej

KU ROZWAŻENIU I WYKONANIU NA MAJ.

Tagi

, , ,

        Mam przed sobą t. zw. „cudowny medalik” Nie­pokalanej Dziewicy, otrzymany przed ośmiu laty od O. Ma­ksymiliana Kolbe, twórcy „Rycerza” i „Milicji Niepokalanej”.

Któż go dziś nie zna w Polsce? Ma on za sobą prze­szło stuletnią tradycję, rozpowszechnioną w całym świecie katolickim, i niezliczone łaski Marji, szczególnie głośne na­wrócenia, o których tak wymownie pisze co miesiąc nasz ko­chany „Rycerz Niepokalanej”. Na jednej stronie medalika znajduje się postać Niepo­kalanej, stojącej na kuli ziemskiej i depcącej węża piekielne­go. Długa tunika wstęgą przepasana spływa poważnie aż do ziemi, na nią narzucony krótszy płaszcz osłania ramiona, a z pod płaszcza wyciągnięte ręce z otwartemi dłońmi zlewa­ją promienie łask na biedne dzieci Ewy. Dokoła postaci Niepokalanej widnieje napis: „O Marjo bez zmazy poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy!”

Czytaj dalej

MATKA BOŻA DOBREJ RADY.

Tagi

,

   Niejednokrotnie stajemy w życiu na niepokojącem rozdrożu. Mamy zdecydować się na poważny krok, od którego zależeć ma nasze życie, nasz los.

Szukamy światła, rozjaśnienia mroków wątpliwości. Pytamy drugich, mądrzejszych od nas, a oni radzą, każdy inaczej. Miotamy się bezradni, temi radami zmieszani. I w końcu idziemy zbici i znękani do świątyni, klękamy kornie przed Bogiem, i jako ostatniej instancji pytamy: Boże – Ty Sam nam powiedz, co czynić mamy. A Bóg wskazuje nam Marję.

Oto Matka dobrej rady – słuchajcie a nie zginiecie. I w litanji przymiotów Niepokalanej znajdujemy te pełne pociechy i mocy nadziemskiej słowa: Matko dobrej rady, módl się za nami.

Taką czci ludzkość we włoskiej świątyni, w Genazzano. O tej siedzibie Niepokalanej pragnę Wam Drodzy Czytelnicy, dziś nieco opowiedzieć.

W piękny letni poranek wyjechałem pociągiem kolei elektrycznej Rzym – Fiuggi do miasteczka, oddalonego o 40 km od Wiecznego Miasta, noszącego nazwę Genazzano. Stare to gniazdo wśród gór Sabińskich położone pamięta jeszcze czasy pogańskie. Na jego murach zgórą półtora tysiąca lat drzemie.

Czytaj dalej

RADY I WSKAZÓWKI P. JENERAŁOWEJ:

Tagi

, ,

  Powieści czytajcie jak najmniej, robią one umysł płytkim i jałowym, niezdolnym do czytania czegoś poważniejszego.

Trzy są najlepsze sposoby na niepoprawne wady: modlitwa, umartwienie, jałmużna. To potrójna siła, która zdobywa miłosierdzie Boże i łaskę.

O walczeniu z wadami p. Jenerałowa mówiła, że trzeba je ścierać tak długo, aż się zetrą. „On ne corrige pas les défauts en les ménageant”. (Nie poprawia się wad oszczędzając je).

Z zeszyciku p. Jenerałowej zatytułowanego: „Recepty duchowne”:

Być cierpliwym na to czem się jest i co się odczuwa.

Być surowym względem swoich słów i swoich czynów.

Pismo Kuźniczanek 1925, R. IV nr 3, str. 22.

MATKA JEZUSA – MATKĄ NASZĄ:

Tagi

, , , ,

    „… Mamy być jak Jezus <<Filius Dei et Filius Mariae>>, synami Boga i synami Marji.

Jezus jest jednym i drugim w sposób doskonały, jeśli więc chcemy odtworzyć Jego obraz w duszy naszej, powinniśmy wycisnąć w sobie ten rys podwójny.

Pobożność nasza nie byłaby prawdziwie chrześcijańska, gdyby nie obejmowała Matki Słowa Wcielonego. Nabożeństwo do Matki Najśw. jest nie tylko ważne, ale i konieczne, jeśli chcemy obficie czerpać ze źródeł życia. Rozłączać Chrystusa od Jego Matki to znaczy tracić z oka istotną rolę Jego Człowieczeństwa św. w udzielaniu łaski bożej. Kiedy się zaniedbuje Matkę, przestaje się rozumieć Syna. Czy nie tak się stało z narodami protestanckimi? Odrzucili nabożeństwo do Matki Najśw. pod tym pozorem, żeby nie ubliżać chrystusowi jako jedynemu pośrednikowi, a czyż nie skończyli na tem, że stracili wiarę nawet w Jego bóstwo? Jeśli Chrystus jest naszym zbawcą, naszym pośrednikiem, naszym bratem starszym, ponieważ przyjął naturę ludzką, jakżeż Go prawdziwie kochać, jak upodobnić się do Niego, a nie mieć szczególniejszego nabożeństwa do Tej, która Mu dała właśnie tę naturę ludzką…

Czytaj dalej

DUCH CHRZEŚCIJAŃSKI A DUCH ŚWIATA. (CZ. II)

Tagi

, , ,

Czy jestem Chrześcijanką, czy też osobą światową? oto pytanie, które należałoby stawiać sobie nieustannie. Jedno spojrzenie na Krzyż powinnoby nam na nie odpowiedzieć.

Ale dziwna rzecz, – zgadzając się co do celu, nie zgadzamy się co do drogi, która doń prowadzi. Z dziwnym brakiem logiki ludzie wyobrażają sobie, że aby dojść na prawo, można bezkarnie iść drogą prowadzącą na lewo. Wyobrażają sobie, że można żyć duchem świata; miłować świat; zajmować się tem, co się światu podoba; przyznawać sobie prawo być płochym, zmysłowym, gadułą, próżniakiem; – a po tem wszystkiem stanąć na sądzie bożym, mówiąc z Chrystusem: „Consumatum est” – „spełniam, mój Boże to, co mi dałeś do spełnienia; naśladowałem tego, którego miałam naśladować; czyniłam pokutę; krzyż i cierpienia przyjmowałam w duchu wynagrodzenia; postępowałam za moim Zbawicielem w ubóstwie, upokorzeniu, w pracy i znoju…”

Czy naprawdę wyobrażają sobie ci ludzie, że będą mogli tak powiedzieć? – czy też myślą, że do szczęśliwości wiecznej wejdą bez tych słów? – A może raczej odwracają myśl od tego przedmiotu, rozumując na wzór strusia, że uniknie się niebezpieczeństwa, unikając jego widoku?

A przecież niebezpieczeństwo jest w tem: że niebo, szczęście życia przyszłego, Królestwo Chrystusowe są dla chrześcijan, a nie dla światowców.

 

Czytaj dalej

RADY I WSKAZÓWKI P. JENERAŁOWEJ:

Tagi

, ,

        Tak mnie to cieszy, że starasz się matce i braciom dogodzić. Przypomina mi się zapytanie, które raz we Francji słyszałam. Mówiono o jakiejś młodej osobie, a jedna pani obecna tej rozmowie zapytała: „est – elle constituée pour faire le bonheur des autres?” (czy ona jest zdolna uszczęśliwiać drugich?) – My kobiety powinnyśmy bądź co bądź wytworzyć w sobie zdolność niesienia spokoju, szczęścia, porządku, gdziekolwiek idziemy. Powołaniem słońca oświecać i ogrzewać; powołaniem kobiety pomagać, usłużyć, pocieszać, uszczęśliwiać. Cóż na świecie milszem być może zadaniem.

Poprawa zdrowia to doskonały warunek tak do pracy jak do uprzejmości, cierpliwości itp. Nie trzeba siebie rozpieszczać i sobie dogadzać, ale trzeba robić co tylko się da, żeby zdrowie utrzymać i ustalić.

Czy wiesz dlaczego ja pragnę, ażeby każdy się przyznawał nietylko do swych win, ale i do zalet? Grzechy są naszą ludzką sprawą, ale zalety są świadectwem łaski Bożej, Jego miłosierdzia; są one talentem z którego trzeba będzie zdać Bogu rachunek; są kapitałem, który musi się procentować dla służby Boga, kraju, bliźnich, siebie samego. Jakże użytkować swoje mienie, jeżeli się nie wie, co się posiada? A więc trzeba zdawać sobie sprawę, co w nas jest dobrego, bo to przynosi światło i pragnienie woli Bożej co do całego kierunku życia.

 

Co do ubóstwa – materjalnie trzeba mieszkać, żywić się, ubierać itd. odpowiednio do swego dochodu, a także przyzwoitości i zdrowia o ile podobna, ale nie trzeba się do niczego przywiązywać i nie trzeba sobie pozwalać na fantazje i widzimisia. Rzeczy swoje oszczędzać, naprawiać, nie gromadzić niekoniecznie potrzebnych rzeczy. Tyle mieć ile istotnie wypada, ale nie wszystko co pod oczy wpada, nie iść za każdą zachcianką. – Od św. Franciszka z Assyża trzeba się wiele uczyć, ale nie wszystko trzeba naśladować. Zdaje mi się, że Pan Jezus jeden tylko, Bóg-człowiek, zostawił nam przykłady, które wszyscy ludzie, w każdym wieku i narodzie powinni naśladować. Przeciwnie zdaje mi się, że świętym bardzo często dawał, natchnienia odpowiednie do potrzeb danej epoki i danych narodów. I tak, co może było potrzebnem w jednej epoce i dla pewnych ludzi, może stać się szkodliwem dla innych ludzi i w innych czasach. Być może, że dla Amerykanów, Anglików, Niemców, pewne pojęcie o ubóstwie tak materjalnem jak duchowem byłoby z wielkiem pożytkiem; dla nas Słowian, Polaków, zdaje mi się, że nie tyle chodzi o bierne znoszenie złych warunków życia, jak o wyrobienie w sobie energji, woli, wytrwałości do wytworzenia lepszych warunków życia. Musimy się nauczyć zarabiać, a nie żebrać; pracować, a nie kraść i pożyczać. Musimy czystością, pracą, oszczędnością, porządkiem podwyższać a nie obniżać nasz poziom życia. Raczej trzeba rozbudzić wymagania niż zrzekania się. Mówię materjalnie, bo duchowo wszystko, a przynajmniej bardzo wiele naśladujmy z życia św. Franciszka.

 

Pismo Kuźniczanek 1925, R.5nr 2-2/10, str. 11-12.

ZBAWICIEL UKAZUJE SIĘ MATCE NAJŚWIĘTSZEJ.

Tagi

,

Śpiewamy: „Królowo niebios, wesel się, Alleluja!” Marya nie jest już Matką boleści, ale Królową niebios, to jest czci, potęgi i radości. Teraz stanowi dla Niej wielką radość to, że jest Matką Bożą.

Czy rzeczywiście ukazał się Pan Jezus Matce swojej?

            Nie jest to artykułem wiary. Pismo św. nic o tem nie wspomina. Jednak Pisarze kościelni i Ojcowie święci są tego zdania (Benedykt XIV., De festis.. c. 8, 45; Rupertus, De div. offic. 7, 25; Eadmerus, De excell. B. M.c. 6;  Maldon.; Tolet.; Suarez.; Św. Bonawentura w życiu Chrystusa Pana c. 96; św. Ignacy w Ćwiczeniach). Jest to naturalne i całkiem zrozumiałe. Wszystko bowiem w życiu Chrystusa Pana spełniło się według praw pięknej przyzwoitości i godności. To też można między wierszami Pisma św. wiele czytać, chociaż tam nie jest to wyraźnie podanem.

 

Jak to zjawienie odbyło się.

             Przedewszystkiem godnem jest rozważenia, jak Matka Boska przygotowała się na to zjawienie. A więc przedewszystkiem przez mocną i żywą wiarę. Nie ma w Jej sercu żadnej chwiejności i żadnej bezradności, jaką dostrzegamy u świętych niewiast i Apostołów. Jasno poznała Ona słowa Zbawiciela i trzeciego dnia oczekiwała zmartwychwstania z wielką tęsknotą i gorącem pożądaniem, trzeba znać serce Matki i to takiej Matki. Tęsknota matki Tobiaszowej i pożądanie Jakóba za Józefem jest tylko cieniem tęsknoty Maryi (Tob. Cap. 10; 11, 5. 6; Ks. Rodz. 45, 28). Tę wiarę i tę tęsknotę ofiarowała Ona Bogu w długiej i gorącej modlitwie, podobnie jak niegdyś uczyniła przed wcieleniem (Pieśń nad pieśniami 5, 1; 4, 16).

Jak ukazał się Jej Zbawiciel i jak Ją pocieszał? Oto tak, jak można pocieszyć i uszczęśliwić Matkę, a mianowicie przez to, że dziecię żyje, jest szczęśliwe i kocha swą matkę (Ks. Rodz. 46, 30). Nikomu zaiste nie objawił Zbawiciel w takiej pełni i z taką miłością chwały swego chwalebnego zmartwychwstania, jak właśnie Matce swojej.

Czytaj dalej