Tagi

, ,

Kobieta wiele rzeczy mężowi przebaczy, ale najtrudniej jej znieść męża, któryby nie był męskim i mężnym, ale zniewieściałym. Tak samo mężczyzna mnóstwo rzeczy żonie przebaczy, ale najtrudniej jej przebaczy brak kobiecości.

Kobieta wiele rzeczy mężowi przebaczy, ale najtrudniej jej znieść męża, któryby nie był męskim i mężnym, ale zniewieściałym. Tak samo mężczyzna mnóstwo rzeczy żonie przebaczy, ale najtrudniej jej przebaczy brak kobiecości.

Zakopane, d. 4. IV. 1898.

Kochana panno H.

       Niewymownie mnie cieszy co mówisz o szacunku, jaki narzeczony wzbudza. Miłość jest bardzo miłą rzeczą, ale ona niestety czasami wielkim zmianom ulega i to w krótkim czasie; przeciwnie szacunek opiera się zwykle na czemś stalszem, na czemś co się niełatwo obala, i wiele większą rękojmię szczęścia daje. Oparta na wzajemnem szacunku wytrwa do końca najdłuższego życia i we wszystkich warunkach życia, niezależnie od okoliczności; przeciwnie mniemany szacunek, opierający się na miłości, wraz z nią częstokroć i kilka tygodni nie przetrwa.

Nie umiem wyrazić jak się cieszę, że zawczasu myślisz poważnie o przyszłych obowiązkach względem męża. Przeczytaj I-szy list św. Pawła do Koryntjan i Bourdalone kazanie o zamężciu.

 

Pamiętaj, że w myśli Bożej (tak wyraźnie Bóg powiedział tworząc Ewę) kobieta ma być „pomocnicą” męża swego. Zastanów się nad znaczeniem tego wyrazu, zgłąb go, a zobaczysz wszystko to, co on dla ciebie wyraża i jakie stąd obowiązki płyną. Zobaczysz w liście św. Pawła, że mąż jest głową żony. A zatem, tak jak wszystkie członki naszego ciała zawsze pełnią to czego umysł pragnie, tak samo dobra żona stara się wszelkiemi siłami myślom i życzeniom męża chętnie i prędko zadośćuczynić.

Pamiętaj, że jeżeli żona jest „pomocnicą”, to powinna własną cnotą i roztropnością, dopełniać to, czego mężowi może pod tym względem nie dostawać; n. p. jeżeli jemu braknie łagodności, to ona powinna być podwójnie łagodną. Jeżeli jemu braknie wytrwałości, to ona musi mu przynieść zachętę do wytrwania. Jeżeli on prędki, niech ona pomoże spokojem i rozwagą. Jeżeli on rozrzutny, ona powinna być podwójnie oszczędna. Jeżeli on do pracy ciężki i leniwy, niech mu tyle okazuje zajęcia się nią, ażeby mu się stała bodźcem i zachętą. Jeżeli on skłonny do czarnych myśli i posępny, niech mu zawsze okaże współczucie i uznanie tego co on gani, i co mu przykre, ale niech się potem stara podnieść go na duchu, zwracając myśli jego do tego, co mu może być ochłodą, pociechą, rozrywką itp.

Pamiętaj, że cała siła kobiety względem mężczyzn leży w dobroci, uprzejmości, poświęceniu, łagodności. Miałam ojca i męża, brata i syna, więc mogę ci o tem mówić z doświadczenia. Kobieta wiele rzeczy mężowi przebaczy, ale najtrudniej jej znieść męża, któryby nie był męskim i mężnym, ale zniewieściałym. Tak samo mężczyzna mnóstwo rzeczy żonie przebaczy, ale najtrudniej jej przebaczy brak kobiecości, t. j. dobroci. Mężczyzna żeniąc się , chce się żenić z kobietą, a pod tą nazwą rozumie dobroć, tak jak kobieta idąc zamąż, chce mieć męża, a nie jak mówią Francuzi, une poule mouillée. Ćwicz się w łagodności, nie dopuść do pierwszego przykrego słowa, a nie przyjdzie do drugiego. „Trzymać język za zębami, jest to cnota nad cnotami”, a ja powiem, że to największa mądrość.

Nigdy nie wdawaj się z mężem w żadne rozprawy przed trzecią osobą, bo przy świadku jest ochota na swojem postawić, a to niebezpieczne. Staraj się dobrze zrozumieć i wyrozumieć charakter męża i wszelkiemi siłami stosuj się do niego. Są ludzie, którzy są w lepszem usposobieniu rano niż wieczór, i odwrotnie. Są tacy co lubią i tacy co nie lubią o interesach rozmawiać przy stole, są tacy, którym głód, lub senność humor psuje; to wszystko zbadać i do tego się stosować, żeby nie wprowadzać kwestyj drażliwych w drażliwych chwilach. Powiedz sobie, że musisz mężowi się podobać, i jemu być miłą; kobiecy zmysł od tego, żeby wiedzieć jak się do tego brać. Nie upieraj się nigdy w niczem drobnem, nie kieruj się tem co się tobie podoba, ale tem co się podoba jemu, nie tem co sama pragniesz, ale tem co on pragnie. Nie obrażaj się, a jeżeliby zaszło jakie małe nieporozumienie między wami, czego trzeba wszelkiemi siłami unikać, to nigdy nie pójdź spać nie pogodziwszy się wprzód.

Znam jedną pannę bardzo zacną, ale miała zwyczaj wobec dość gwałtownego męża, zawsze siebie tłumaczyć, uniewinniać, dowodzić, itp. W domu zrobiło się piekło; doszło do tego, że mąż chciał się starać o rozwód. Powiedziałem żonie, „niechaj pani nigdy mu nie dowodzi, że on się myli, a że sama masz rację, ale jak to w Polsce z dawnych czasów mówiono: „kiedy ci matka mówi żeś zmęczony, to ty stękaj”, to samo zastosować w stosunku do męża, „przepraszaj pani męża ile razy zajdzie nieporozumienie a wszystko będzie dobrze”. Jak ona zabrała się do przepraszania, on się rozpłakał, i od tego czasu tak się kończą wszystkie ich trudności, i wszystko w domu dobrze i zgodnie – a to dlatego, że to właśnie jest w porządku Woli Bożej.

Okropnie spieszę przerywają mi bez końca. Niestety – przez maj prawdopodobnie nie będzie mnie w Zakopanem; bardzo żałuję, bo bardzo pragnę poznać pani narzeczonego. Panu Bogu z głębi serca panią wraz z narzeczonym polecam.

J. D. Z.

Kuźniczanka 1933, kwartalnik nr 4, jesień, rok XIII, str. 83-84.

Reklamy