Tagi

, ,

pic_03Kim jest św. Józef?

     Św. Józef jest mężem Marii, a jako taki został przez Ojca Wiecznego wybrany pomiędzy synami Izraela na stróża widzialnego Niepokalanej Dziewicy, Matki Boga, obowiązanego bronić Jej, zaspokajać Jej potrzeby i rozkazywać Jej w imieniu niebios.

Jako taki zastępuje on Ojca Przedwiecznego i broni jego Córki Najdostojniejszej, przedstawia wieczną miłość Ducha Świętego i czuwa nad Najczystszą Jego Oblubienicą. Jako taki zastępuje on miejsce Trójcy Przenajświętszej, ukrywając przed oczami ludzkimi Tajemnicę wcielenia Słowa Bożego. Jako taki pełen on jest chwały, nienaruszony i święty w oczach Pana, podniesiony przez Ducha Świętego na najwyższy stopień doskonałości i wzbogacony wszystkimi cnotami, jakie jaśniały w sprawiedliwych Starego Zakonu.

Święty Józef jako oblubieniec Marii, został (według św. Bernarda) stworzony Jej podobnym. I rzeczą jest jasną, bo Maria została pozdrowiona przez Anioła pełną łaski, a Józef św. został nazwany przez Ducha św. sprawiedliwym. Maria jest Dziewicą bez zmazy,

Józef jest najczystszy pomiędzy synami ludzkimi. Maria nikogo nie opuszcza, ktoby do niej się udał, a św. Józefa ile razy wzywamy, zawsze przez niego jesteśmy wysłuchani. W końcu św. Józef, jako mąż Marii otrzymał od Boga władzę nawet nad samą Królową niebios, bo został wyniesiony w oczach ludzkich ponad Tę, przed którą się korzą wszystkie hierarchie niebieskie.

Św. Józef dlatego był tak święty i doskonały, ponieważ miał się połączyć z Marią; a dusza nasza, która tyle razy łączy się z Jezusem, jestże również tak świętą i doskonałą, jak dusza św. Józefa? Niestety, serce nasze po większej części jest złe i niegodne tak wspaniałego połączenia dla brudu, który je otacza.

Ale polecajmy się św. Józefowi; powiedzmy Mu, żeby je oczyścił, uświęcił, godnym uczynił Pana Jezusa teraz i zawsze, żeby Mu je swemi własnemi ofiarował rękami; Pan Jezus z rąk świętego Józefa na pewno je przyjmie, a dusza nasza zaślubiona Panu Jezusowi i ściśle z Nim połączona, będzie zawsze szczęśliwą, a w końcu kiedy będzie miała opuścić to ciało i wnijść do wieczności, usłyszy z ust Jezusowych te słowa: Veni, coronaberis. Chodź moja droga, a będziesz ukoronowaną.

 

Ks. Antoni Kotarski T. S., Miesiąc marzec św. Józefa, Warszawa 1939, str. 10-11.

Reklamy