Tagi

,

our-lady-of-perpetual-help-svitozar-nenyuk          Jedyną przyczyną kar, jakie Pan Bóg na nas zsyła, są nasze grzechy. W jednem miejscu w Piśmie świętem jest napisano, że Pan Bóg powiedział Noemu: „Łuk mój położę na obłokach” (Gen IX, 13). Święty Ambroży tłumacząc te słowa mówi: „nie użyto wyrazu strzała, ale wyrazu łuk, ażeby nas nauczyć, że grzesznicy sami przez swoje niegodziwości nakładają strzały na ten łuk Boski i zmuszają Boga do karania”. Jakże możemy uniknąć kary Boskiej, kiedy nie przestajemy obrażać Jego sprawiedliwości. A jednak Pan Bóg nawet wtenczas , kiedy nas karze, nie chce zguby grzesznika ale ażeby się nawrócił, a żył. Dlatego też dał nam swoją własną Matkę za nieustającą Opiekunkę.

 

Opieka Najświętszej Panny Maryi potężniejszą jest i skuteczniejszą od wszystkiego, co sobie możemy wyobrazić. Pobożny Pelbart zapytuje się: „dlaczego Pan Bóg tak srogo karał na najmniejsze przewinienia w Starym Zakonie, a teraz tak jest miłosiernym dla grzeszników?” I odpowiada: „ Pan Bóg czyni to jedynie przez wzgląd na modły Najświętszej Panny Maryi”. A św. Fulgenty pisze, że: „już oddawna świat cały byłby runął pod ciężarem grzechów ludzkich, gdyby go Matka Boska nie wspierała orędownictwem swojem”.

O! ileż to wyroków karę wiecznego zatracenia orzekać mających potrafiła Ona prośbą swą złagodzić dla grzeszników, pod Jej obronę się uciekających. Gdzieżbyśmy mogli pewniejsze znaleźć schronienie, niż w sercu Tej najlitościwszej Matki naszej? W niem ubogi znajdzie wspomożenie, chory uzdrowienie, zasmucony pocieszenie, opuszczony opiekę. Jakżebyśmy byli godni politowania, gdyby ta Matka miłosierdzia nie przychodziła nam nieustannie z pomocą. „Gdzie niewiasty nie masz, wzdycha potrzebujący” (Ks. Ekl. XXXVI, 18) mówi Pismo święte. A niewiasta, o której mówi jest Najświętsza Panna Maryja. Źleby z nami było, gdyby nam zabrakło Jej pomocy. Pod ciężarem przygnębiającej nas kary pozostawałby nam tylko „płacz i zgrzytanie zębów”.

 

Błogosławmy przeto najmiłosierniejszego Pana Boga naszego za to, że nam Matkę swoją dał jako nieustającą pomoc, do której macierzyńskiego serca nieustannie uciekać się mamy, ażeby za jej przyczyną uniknąć kar, na któreśmy zasłużyli przez grzech. Słusznie też Pismo św. porównywa ją do rozłożystego drzewa platanowego. Bo, jak platan chłodem cienia swojego skłania podróżnego, by szukał pod nim schronienia przed skwarem słonecznym, tak Matka Boska, kiedy widzi, że sprawiedliwość Boska już ma grzesznika karą dosięgnąć skłania go potęgą swego miłosierdzia, żeby się schronił bezpiecznie pod Jej opiekę. Prorok Izajasz utyskiwał wołając: „Panie! otoś się Ty zagniewał, i zgrzeszyliśmy. Nie masz ktoby wzywał Imienia Twego, ktoby pozostał i trzymał Ciebie”. (Izai. L, XIV. 5, 7). I słusznie, bo Najświętsza Panna jeszcze nie była przyszła na świat, a prócz Niej samej, żadne stworzenie nie może się odważyć powstrzymać rękę Boską uzbrojoną mieczem sprawiedliwości od wymiaru kary zasłużonej przez grzesznika.

 

Ta Królowa Niebieska tak jest miłosierna i litościwa, że kiedy grzesznik pod Jej opiekę się uciekając, pomocy jej wezwie, nie roztrząsa jego win i zasług, nie pyta, czy zasługuje na opiekę i ratunek, ale pyta tylko, czy tego potrzebuje i nigdy nie odmawia pomocy.

 

Dlatego też Hugo od świętego Wiktora pisze: „jeżeli z powodu wielkości grzechów, jakimiśmy nieskończony Majestat Boski obrazili, boimy się Boga o przebaczenie prosić, nie powinniśmy się obawiać zwrócić się z tą prośbą do Najświętszej Panny Maryi, w Niej bowiem nie znajdujemy nic tak trwogą przejmującego jak w Boskim Majestacie”. A któż nie zna skuteczności wstawienia się tej Najświętszej Panny do Boga? „Zakon miłosierdzia na języku Jej” (Przyp. XXXI, 26). Każda jej prośba jest jakoby prawo, przez samego Boga postanowione, zapewniające wyroki miłosierne i przebaczenie grzechów wszystkim tym, za którymi się wstawia Najświętsza Panna.

 

53 Nowenn do Najświętszej Maryi Panny na wszystkie święta uroczyste, kościelne i do miejsc świętych, Kraków 1897, str. 241-244.

Reklamy