Tagi

, ,

st_-therese-and-holy-family           Wróćmy jeszcze do opisu o św. Józefie przez św. Teresę. „Pewnego dnia, dodaje ta Święta, widząc iż nie będę miała czem zapłacić niektórym robotnikom, nie wiedziałam jak sobie poradzić. Wtem św. Józef, prawdziwy mój Ojciec i najdroższy Opiekun, pokazał mi się i powiedział, abym się nie bała zawrzeć z nimi ugody, bo będę im miała czem zapłacić. I uczyniłam to, nie mając szeląga w kieszeni. Pan Jezus zaś zaradził tej potrzebie w sposób taki, który zadziwił tych, co o tem wiedzieli.

 

Gdym w kilka dni potem w sam dzień Wniebowzięcia N. Marji P. była w kościele pewnego klasztoru reguły św. Dominika, wpadłam nagle w wielkie zachwycenie. Odchodząc prawie od zmysłów, usiadłam. Zdawało mi się, że nie mogłam widzieć, jak podnoszono Przenajśw. Hostję, ani zważać na Mszę świętą, co mi pozostawiło skrupuł.

W tem zachwyceniu widziałam się obleczoną w suknię olśniewającej białości i blasku. Z początku nie widziałam, kto mnie tak przyoblekł, ale prędko spostrzegłam Najśw. Marję P. po mojej prawicy a Ojca mojego św. Józefa po lewej stronie, dających mi do zrozumienia, że „byłam oczyszczoną z mych grzechów”. Zaledwom zupełnie była odziana w tę suknię, gdy oto nadomiar szczęścia i chwały N. Marja Panna, biorąc mię za ręce, rzekła do mnie, że Jej sprawiałam radość wielką przez moje nabożeństwo do chwalebnego św. Józefa i t. d…” (Wyjątek z ks. Promotor nab. Św. Józefa, rok 1871, str. 315).

 

W trudnych więc szczególnie sprawach uciekajmy się do protekcji św. Józefa, a idąc w jego ślady, miejmy w Bogu nadzieję przeciwko wszelkiej nadziei. Powiedz sobie z św. Pawłem: „Wszystko mogę w tym, który mię umacnia” (Filipens. 4, 13). Niczem, powiada św. Bernard nie wsławia się bardziej wszechmocność Boga, jak tem, że wszechmocnym czyni każdego, kto w Nim nadzieję pokłada. Już więc nie pozbawiaj się tej św. cnoty oraz tej zasługi, która z niej rośnie, a znajdziesz w niej odpoczynek, siłę i pociechę dla twej duszy. Człowiek, rządzący się żywą wiarą, skoro pozna wolę Bożą, już się nie troszczy o żadne niebezpieczeństwa, nie cofa przed trudnościami, owszem niekiedy czuje radość w duchu, gdy go ludzie opuszczą, z tem zupełniejszą ufnością rzuca się na łono Opatrzności.

 

Z książeczki „Święty Józef Oblubieniec Bogarodzicy”, Kraków 1930r., str. 314-316.

*tytuł Juan Arecharaleta

 

Reklamy