Tagi

, ,

b53c0fb8d94493f3991783fec3a812cfAlbert Wielki w kazaniu jednem wszystkie słodycze, które dusze pobożne u Maryi znajdują, następnie wyliczył:

Słodkim jest jej wzrok pełen miłosierdzia, który wciąż z oka jej matczynego na nas jest zwrócony.

Słodkim jest jej głos, którym w Sercu Boskiego Syna swojego sprawiedliwość względem nas uśmierza.

Słodkim jest jej uśmiech miłościwy, którym Niebo na ziemię sprowadza.

Słodką jest jej powolność na każde życzenie, którą głowę swą łaskawie schyla, aby wszelkie modlitwy usłyszeć, które z ust naszych wychodzą.

Słódkiem jest jej imię, albowiem brzmi jako muzyka nieporównana. Słodkiem było jej pozdrowienie w dzień nawiedzenia, gdy duszę Elżbiety radością i duszę św. Jana Chrzciciela Duchem św. napełniła. Jeżeli w »Zdrowaś Marya« do niej się zwracamy niewymowną dobrocią jedna nam szczęścia w niebiesiech, które tak serdecznie pragnie.

Słodką jest Marya owocem żywota swojego, który roślinie kosztowny się równający, jako kwiat z Jessy wynikł i który, wonią swą całą ziemię napełnia; na różdżce panieństwa swego niosła ów cudowny owoc, nad którym Aniołowie Nieba się cieszą i radują.

Słodką była jej ręka, którą członki nowonarodzonego Syna swego w żłóbeczku tkliwie dotknęła i którą nie mniej podziwienia godną troskliwością także rany duszy naszej opatruje i leczy.

Słodkim jest jej chód, którym równając się Królowie kroczy i łaski niezliczone rozdawa, co mianowicie wtenczas się dzieje, jeżeli rękami rozciągnięte mi i twarzą miłą po bałwanach chodzi, aby nas od rozbicia łódki żywota naszego łaskawie ochronić. Jak tkliwą jest jej baczność wtenczas!

Słodkim jest jej oddech, który woni i orzeźwia, posila i ożywia.

Słodkiem jest jej słowo, albowiem usta jej w mleku i miodzie obfitują.

Słodkim jest jej śpiew w hymnach owych harmonijnych, które dziewicze dusze tylko wtórować są zdolne.

Słodką jest jej gorliwość, która wciąż dąży, między Synem swoim jednorodzonym a drugiemi dziećmi swemi spokój i zgodę utrzymać.

Słodką jest jej miłość, albowiem serce jej niezmazane jest tabernakulem wszelkiej tkliwości.

Słodką jest woń jej pokory, którą Bóg sam był uprzedzonym.

 

Słodkiem jest zaufanie ku niej, którem wzywana bywa, gdyż troskliwość jej, którą wszystkim wszystko być pragnie, nigdy się nie znuży.

Słodką jest rozmowa z nią, albowiem jest winem orzeźwiającem przy uczcie krasomówstwa świętego.

Słodką jest jak manna tajemnicza dla duszy, siły wszelkie jej pomnażając.

Słodką jest każda myśl o niej, albowiem w mierze jak jej dobroć potrzebujemy, pociesza nas przez całe życie nasze.

Posłaniec Świętego Franciszka, Pismo miesięczne dla Członków Trzeciego zakonu św. Ojca Franciszka 1906, Rok IV, nr. 1, ss. 25-26.