Tagi

, , , , ,

afaf38aec2bdea25aabdf54a0485ad35Pozdrowienie Anielskie jest bezsprzecznie najbardziej wartościową modlitwą maryjną. Jest to modlitwa Archanioła Gabriela (Zdrowaś Maryjo, pełna łaski, Pan z Tobą), modlitwa św. Elżbiety (Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona), modlitwa Kościoła Świętego (Święta Maryjo, Matko Boża …). Bez wątpienia jest to po Ojcze Nasz modlitwa najpiękniejsza, najmilsza Najświętszej Pannie, co Ona sama objawiła św. Matyldzie.

Święci uznawali Ave Maria za modlitwę przepędzającą demony, weselącą aniołów, oddającą chwałę Przenajświętszej Trójcy, radującą Serce Maryi: „Raduj się, pełna łaski…”

Św. Ludwik Grignion de Montfort mówił, że niezawodnym znakiem prawdziwej pobożności maryjnej jest miłość do Pozdrowienia Anielskiego. Rzeczywiście, Ave Maria była ukochaną modlitwą żarliwych czcicieli Najświętszej Panny, którzy uznawali, że najlepiej oddaje ona ich miłość do Niej. Czyż nie pięknie jest pomyśleć, że każde Zdrowaś Maryjo to pocałunek oddawany naszej niebieskiej Matce?

Wiemy zresztą, że nigdy nie zwracamy się do Najświętszej Panienki na próżno – a szczególnie, jeśli modlimy się słowami, które sam Bóg polecił wypowiedzieć do Niej aniołowi, którymi Duch Święty natchnął św. Elżbietę i Kościół Święty. Dlatego powinniśmy mieć pobożny zwyczaj polecania się modlitwie innych, prosząc o zmówienie Zdrowaś Maryjo w naszej intencji. Ma to wielkie znaczenie.

Pewnego razu św. Józef Cafasso wręczył pewnej kobiecie książkę o Matce Bożej. Ta zapytała o cenę. Święty odparł: „Jedno Zdrowaś Maryjo„. – „Jak to?! Tylko jedno Zdrowaś Maryjo?” – wykrzyknęła zaskoczona kobieta. „A czy to mało, jedno Zdrowaś Maryjo?” – spytał Święty, po czym dodał: „Czy wie pani, co powiedziała w pewnym widzeniu św. Teresa? – Gdybym mogła wrócić na ziemię, żeby zdobyć zasługę jednego Ave Maria, zrobiłabym to natychmiast”.

Nabożeństwo Trzech Zdrowaś Maryjo wiąże się właśnie z kultem i znaczeniem Pozdrowienia anielskiego. Ta pobożna praktyka sięga czasów św. Matyldy, która otrzymała ją od Matki Bożej. Święta lękała się o swoje zbawienie wieczne i prosiła Najświętszą Pannę, żeby towarzyszyła jej w chwili śmierci. Maryja zapewniła ją o tym, mówiąc: „Tak, będę przy Tobie. Pragnę jednak, abyś ty co dziennie odmawiała trzy Zdrowaś Maryjo, wspominając przy pierwszym z nich potęgę udzieloną mi przez Boga Ojca, przy drugim – mądrość otrzymaną od Syna, a przy trzecim miłość daną mi przez Ducha Świętego”.

Jest to więc praktyka zarazem maryjna i trynitarna. Matka Boża jest w niej przedstawiona jako arcydzieło Trójcy Przenajświętszej. Czegóż nie mogłaby Ona wyprosić u Boga w Trójcy Jedynego?

Św. Leonard z Porto Maurizio, św. Alfons Liguori, św. Antoni Maria Claret byli największymi orędownikami tego nabożeństwa, sławionego także przez papieży. W bliższych nam czasach polecali je również Maksymilian M. Kolbe i ojciec Pio z Pietrelciny. (…).

Długie i zawiłe praktyki pobożności mogą kosztować. Cóż jednak prostszego, jak trzykrotne powtórzenie Pozdrowienia anielskiego? Nie zabiera to nawet minuty! Pięknie byłoby zaczynać i kończyć dzień, recytując trzy Ave Maria. Byłoby to ofiarowaniem Matce Bożej dnia i nocy, pracy i wypoczynku, wyrzeczeń i pokrzepienia. czy nie chcemy tego?

O. Stefano Maria Manelli, Nabożeństwo do Matki Bożej, życie Maryjne w szkole Świętych, Warszawa 1975 r., str. 177-180.