Tagi

, , , , , , , ,

unnamedNiezwykła nagroda świętej młodości (fragmenty)

 

Dla trzech stanów wzór cnót św. Alojzego ma szczególne znaczenie: dla młodzieży, dla stanów wyższych i dla stanu zakonnego. Życie świętego młodzieńca stosunkowo krótkie, nie było jeszcze właściwie życiem w całem tego słowa znaczeniu, lecz raczej przygotowaniem do życia. Ale na tem właśnie polega znaczenie i żywy wpływ Alojzego na młodzież, dlatego też stał się jej patronem.

Alojzy jest patronem młodzieży dla zewnętrznych i wewnętrznych powodów.

Powód zewnętrzny tkwi w tem, że sam Kościół dał go młodzieży na patrona. Dlatego Towarzystwo Jezusowe tak usilnie starało się o jego kanonizację; chciało go bowiem stawić za wzór i obrońcę licznej przez siebie wychowywanej młodzieży. Benedykt XIII ochoczo skłonił się do tego życzenia i w rok przed wyniesieniem go na ołtarze osobnem brewem z 21 czerwca 1725 r. zlecił mu patronat nad chrześcijańską młodzieżą, zakładami naukowemi i uniwersytetami Towarzystwa Jezusowego, jak i wszystkiemi innemi, które go sobie obrały za szczególnego patrona.

Patronat ten nad młodzieżą odpowiadał również całkowicie jego naturalnej skłonności i pragnieniu serca. Serce młodzieniaszka należało przedewszystkiem do młodych. Jednym z powodów, dla których właśnie do Towarzystwa Jezusowego zwrócił swe kroki było to, że jedno z głównych zadań tego zakonu jest wychowywanie młodzieży. Później w rzymskiem kolegjum od początku zabiegał u przełożonych o stanowisko nauczyciela i wychowawcy dzieci. Przytaczał w tym celu niezliczone powody i dokładał wszelkich starań, by sobie przyswoić potrzebne do tego rodzaju pracy wykształcenie. W czem przeszkodziła mu śmierć, tego w przeobfitej mierze udzieliło mu niebo.

Te zewnętrzne przyczyny mają także głębsze uzasadnienie. Patronem młodzieży czynią go już zewnętrzne okoliczności życia. Wiek jego ledwie co przekroczył granicę młodości, życie jego całe upływa w warunkach życia młodzieży, tak w domu rodzicielskim, jak w zakładach wychowawczych, czy to w zakonie, czy też poza nim. Jego nabożeństwa są nabożeństwami młodzieży: nabożeństwo do Matki Najśw., do Aniołów i do Najśw. Sakramentu. Ten sam również charakter mają jego zajęcia skierowane ku przygotowaniu się do odpowiedniego zawodu, co właśnie jest celem wysiłków młodzieńczych.

Następnie życie Alojzego jest najpiękniejszym i wykończonym wzorem dla młodzieży, gdyż chwalebnie przeżył lata wiośniane i w całej pełni osiągnął cel i zadanie młodzieńczego wieku. Zadaniem młodości jest przygotowanie się do życia przez wstępne kroki do wyboru stanu, przez sam wybór stanu i wreszcie przez dopięcie celu. We wszystkich tych przejściach jasno swym wzorem przyświeca Alojzy.

Do wyboru stanu przygotowuje się praktykując głównie trzy cnoty. Pierwsza to pobożność (…). Alojzy to pobożny, pełen czci Bożej i nabożeństwa młodzieniec. Modli się chętnie i wiele; rozkoszą jego obcować z Bogiem. Serce jego przepełnia bojaźń Boża, stąd wzdryga się nawet na samą myśl obrazy Stwórcy; zawsze pełen gotowości na spełnianie woli Nieba, nieugięcie dąży do jej spełnienia. Jak więc jest pouczającym i zachęcającym wzorem Alojzy w czasach butnego egoizmu, w czasach masowego odrywania się od Boga, w czasach niewiary i bezbożności. (…)

Drugą cnotą, którą Alojzy przygotował się na wybór stanu, to czystość serca. Cnota ta wogóle polega na wolności od każdego powszedniego grzechu, a przedewszystkiem od grzechów ciała. Pod tym względem jest Alojzy wprost nieprześcignionym bohaterem, jak przystało na patrona młodzieży. Jego wzór przynajmniej tego powinienby u młodych dokazać, by nienaruszeni tym strasznym występkiem, czyści i silni doszli do rozstajnej drogi powołania. To bowiem stanowi zasadniczy warunek w przygotowaniu się do przyszłego wyboru stanu. Czystość czyni pobożność lekką i miłą, nieczystość wstrętną i straszną; czystość to rycerska cnota, wymagająca walki i przezwyciężania siebie, wzmacnia wolę i charakter, nieczystość denerwuje i jest ruiną wszelkiej moralnej siły i samodzielności; czystość zachęca i uzdalnia do pracy, nieczystość niszczy wszelką powagę i zapał do nauki. (…) Papież Benedykt z naciskiem naznacza w swojem brewe, że właśnie dlatego Alojzego daje za patrona uczącej się młodzieży, aby on na śliskich drogach życia strzegł niewinności młodych. Zaiste świat by zawsze śliską drogą dla niewinności, lecz z biegiem czasu coraz więcej matni i sideł nastawiał, nęcąc ku nim młode serca. Świat obecnie posiada już swój system wabienia i łudzenia pokusami, a młodzieńcze serca wpadają nieroztropnie w sieci jak przepiórki. (…) Alboż nie jest to dzisiaj prawie cudem, gdy dziecię w nieskalanej czystości dochodzi aż do dni wyboru stanu? Wobec takiej potęgi złego potrzeba wybitnego przykładu u potężnego stróża, a takim właśnie jest Alojzy!

Trzecią cnotą, która utorowała Alojzemu drogę do powołania – to pracowitość. Również i ten rys podkreślił papież Benedykt we wspomnianem brewe, dając młodzieży Alojzego jako wzór i patrona w studjach. Święty pracował pilnie, bez wytchnienia, chociaż już dla wysokiego rodu stały mu otworem wszystkie drogi do zaszczytów; pracował zaś w okolicznościach, któreby komu innemu ogromnie w studjach przeszkadzały, bo wśród roztargnień dworskiego życia we Florencji, Madrycie i Medjolanie. Święty nie oddawał się tylko jakimś ulubionym zajęciom, jak tylu jego rówieśników, którzy ponad zwykły dyletantyzm, niewiele zresztą wymagający wysiłków, nie chcą się wznieść za żadną cenę. Alojzego zajmowała poważna i gruntowna praca. Nie opuścił żadnej sposobności do kształcenia się. Ćwiczeniom szkolnym poddawał się z całą pilnością, a bez naglącego powodu nigdy nie opuścił lekcji. (…)

Alojzy więc zaszczytnie rozwiązał wszystkie zadania młodości i stąd ma pełne prawo, by być patronem młodych. Młodzież zaś poszła ochoczo za wskazaniem Boga i Kościoła, albo raczej ona je uprzedziła i dała pierwszą podnietę do publicznej czci św. Alojzego.

Od pierwszej uroczystości młodzieży w Brescji aż do dzisiaj, święta Alojzego są przedewszystkiem świętami młodzieży. I ciągle z nieprzepartą mocą pociąga młodociany święty, młodzieńcze serca ku sobie, strzeże je i prowadzi do celu, do szczęśliwego wyboru stanu. Do tego zaś służy wybornie nabożeństwo sześciu alozjańskich niedziel.

Dawna ta miłość do swego świętego obrońcy zapłonęła znowu potężnie w młodocianych sercach przy ostatnim jubileuszu w r. 1891 z powodu trzechsetlecia jego śmierci. Uroczystość ta przygotowywana od początku roku przez publiczne pisma i zalecana przez dwa brewe Leona XIII[1], rozwinęła się przy wiernem współdziałaniu biskupów w uroczystość młodzieży, która ogarnęła cały świat katolicki. (…)

Oto patronat św. Alojzego nad chrześcijańską młodzieżą, jaki zleciła mu Opatrzność Boża. Piękny to patronat! Cóż bowiem piękniejszego we walczącym Kościele nad kwitnący orszak młodzieńczych serc, kroczących pod sztandarem Alojzego? I ważny to patronat! Gdyż wybrana świta św. młodzieńca jest nie tylko ozdobą i chlubą walczącego Kościoła, lecz także jego siłą i nadzieją. Niebo i ziemia zapełniają nimi swoje szeregi. I skuteczny to patronat, a nie czczy tylko tytuł, bo w przykładzie Alojzego spoczywa Boska moc! Ilużto on już zapalił do czystości, dziewictwa, do świętości i do żarliwości w pokucie! Najlepszym tego dowodem są najbliżsi krewni Alojzego. Oto trzy jego bratanice, córki Rudolfa, księżniczki: Cyntja, Olympja i Gridonja, z których dwie pierwsze, zachęcone przykładem świętego stryja, już wcześnie postanowiły opuścić świat i założyć zakonne stowarzyszenie w Castiglione, kwitnące jeszcze dzisiaj. (…) Wszystkie trzy zmarły otoczone aureolą świętości, a ciała ich, dotąd dobrze zachowane i niezmienione, spoczywają w kościele św. Alojzego w Castiglione. Nakoniec patronat ów jest ciągły. Wielka cześć naszego bohatera świetnie przetrwała kasatę Towarzystwa Jezusowego. Niezależnie od swego zakonu działa Alojzy na chrześcijańską młodzież swoim przykładem i cudotwórczą mocą i istotnie wielu czci świętego mimo, że nie myślą ani nie wiedzą o tem, iż on należy do zakonu jezuitów.

Piękny ów opiekuńczy urząd, który tyle szczęścia i świętości sprawił w Kościele, Bogu i Alojzemu przysporzył tyle czci, jest nagrodą za to, że Alojzy młodość swą poświęcił Bogu i poszedł za wołaniem nieba. Zamiast małego księstwa otrzymał panowanie na całej ziemi; zamiast szczupłej liczby poddanych, których opuścił, przypadła mu w udziale cała młodzież Królestwa Chrystusowego. To jego państwo; tam on włada i tam prowadzi do szczęścia i zwycięstwa!

 

Maurycy Meschler T. J, Życie Św. Alojzego Gonzagi patrona młodzieży, Kraków 1923, ss. 348-358.

[1] Z 29 października 1890 r. i z 1 stycznia 1891 r.