Tagi

, , , , , , ,

serce-hojne-dla-wszystkich-ktorzy-go-wzywaja-obraz-serce-Jezusa

Jak straszne zniewagi ponosiło, i ponosi, Boskie Serce w tej Tajemnicy, i to nie tylko od pogan, żydów i heretyków, ale także od złych katolików.

Pan Jezus, odchodząc do Ojca Niebieskiego, zostawił nam nie tylko wszystko swoje, to jest swoją naukę, swą łaskę, swe prawo, swój Kościół, swoją Matkę, ale także Siebie samego, bo Jego miłość wynalazła przedziwny i cudowny sposób przebywania z nami w Najświętszej Tajemnicy Ołtarza. Tu miłość Serca Jezusowego doszła do swego szczytu, tak że święty Augustyn słusznie powiedział: „Pan Bóg, choć Najmądrzejszy, więcej dać nie umie; choć Najpotężniejszy, więcej dać nie może; choć Najbogatszy, nie ma, żeby więcej dał”.

Zaprawdę, gdybyś miał rozumy wszystkich Aniołów i serca wszystkich Świętych, nie zdołałbyś doskonale pojąć tej miłości, ani za nią dostatecznie podziękować.

Rozważ bowiem, że Pan Jezus z miłości ku nam zstępuje na najniższy szczebel upokorzenia się, ukrywając pod Postaciami Sakramentalnymi nie tylko swoje Bóstwo, ale także swe Człowieczeństwo, i narażając się na niewysłowione zniewagi.

Rozważ, że aby zostać z nami, dokonywa Pan ciągle wielkich cudów, tak że Przenajświętszy Sakrament jest iście cudem cudów.

Rozważ, że Pan Jezus ustanowił ten Sakrament w przededniu swej śmierci, bez względu na straszną niewdzięczność ludzką, a ustanowił w tym celu, by po pierwsze na naszych ołtarzach ponawiać w sposób bezkrwawy Ofiarę krzyżową i dać nam Ofiarę jedyną, najwyższą, najświętszą, najkorzystniejszą, przez którą możemy godnie składać Bogu nasze uwielbienia, hołdy, dziękczynienia, przebłagania i prośby, po drugie, aby przebywać w naszych świątyniach we dnie i w nocy i nie tylko odbierać od nas hołdy, ale obsypywać nas darami, wreszcie aby wchodzić do naszych dusz jako pokarm niebieski, a przez to te dusze umacniać, uświęcać, jednoczyć z Sobą i przemieniać w Siebie[1].

W Przenajświętszym Sakramencie jest zatem obecne i bije niewypowiedzianą miłością Serce naszego Kapłana, naszego Przyjaciela i naszego Ojca; któżby więc nie rwał się do tego Serca?

Tymczasem jakże haniebnie odpłacają się ludzie za tę miłość!

Patrz, jak straszne zniewagi ponosiło, i ponosi, Boskie Serce w tej Tajemnicy, i to nie tylko od pogan, żydów i heretyków, ale także od złych katolików. Nie mówimy o niedowiarkach, bluźniących i złorzeczących, ale iluż to pośród samych wierzących zaniedbuje Mszę świętą w niedziele i święta albo jej słucha bez uwagi i uszanowania. Iluż to całymi miesiącami lub tygodniami zapomina o Panu utajonym; a gdy czasem przyjdą przed Jego Przybytek, stoją tam bez myśli, bez uczucia albo nawet z myślami i uczuciami ziemskimi, niskimi, niegodnymi. Iluż to, zwłaszcza w miastach, opuszcza Komunię świętą wielkanocną albo przyjmuje Pana ozięble, czasem nawet świętokradzko.

Toteż nie dziw, że z głębi Przybytków sakramentalnych słychać nieraz tę skargę:

„Dokądże będę z wami?

Dokąd cierpieć za was będę?”.

O, nie dozwól, aby Pan skarżył się i na ciebie; toteż módl się i staraj się o to, aby codzienne słuchanie Mszy świętej, codzienne nawiedzanie Przenajświętszego Sakramentu, częste i godne przyjmowanie Komunii świętej, pobożne uczestnictwo w publicznych procesjach i w odprowadzaniu Wiatyku świętego; słowem, każdy akt, będący w związku z tą Tajemnicą, był przedmiotem Twego gorącego pragnienia.

Chcąc zaś zadośćuczynić miłości Najświętszego Serca Jezusowego za liczne, niestety, zniewagi niewdzięczności, ofiaruj Mu nierzadko czy to Mszę świętą wynagradzającą, czy Komunię świętą wynagradzającą, czy Adorację wynagradzającą.

 

Bp Józef Sebastian Pelczar, Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego według objawień danych św. Małgorzacie Marii i żywot tejże Świętej, Rzeszów 2017, s. 250-252.

 

[1] Czytaj Podręcznik Adoracyi Przenajświętszego Sakramentu, Przemyśl 1903.