Tagi

, , , ,

luca-mombello-immaculata-e-dio-padreWierni katolicy dobrze wiedzą, że ostateczny triumf Pana Jezusa dokona się przez Maryję. To Niepokalana Maryja i tylko Ona zmiażdży głowę diabła. Św. Ludwik Grignion de Montfort przepowiadał, że przed przyjściem Antychrysta, gdy nasilać się będzie zło i zepsucie wzbudzi Pan Bóg pokolenie Maryi. Pokolenie to odegra kluczową rolę w ostatecznym zwycięstwie Najświętszej Maryi Panny nad szatanem. Nie możemy jednoznacznie określić na jakim etapie formowania się tego pokolenia sług Maryi jesteśmy. Obwiane jest to tajemnicą, wchodzimy bowiem tu w sferę duchową. Jak pisał św. Ludwik o sługach Maryi: w oczach świata będą mali i biedni, poniżeni, prześladowani i uciskani, jak pięta w stosunku do innych członków ciała. Ale w zamian za to, będą oni bogaci w łaski Boże, które im Maria rozdawać będzie obficie, będą wielcy i wznosili w świętości przed Bogiem, wyniesieni ponad wszelkie stworzenie przez żywość swej gorliwości, i będą tak potężnie pomocą Bożą wspierani, iż piętą swej pokory wespół z Marią zmiażdżą głowę szatana i staną się sprawcami tryumfu Chrystusowego.

Nie trudno jednak zauważyć pewnych symptomów pogłębiającego się zła, przewagi kłamstwa i niesprawiedliwości. Takie znaki łatwiej dostrzegamy gdyż zło jest bardziej widoczne niż dobro. W ostatnich latach nasiliły się w naszym narodzie jawne i publiczne ataki na osobę Najświętszej Maryi Panny. Już nie tylko bluźni się przeciwko Bogu i Kościołowi ale także przeciw Królowej Korony Polskiej.

Z pewnością są to już znaki apokaliptyczne. Ale to nie wszystko. Zmierzam do czegoś zupełnie innego. Zadaję sobie pytanie: Jakie jest nasze (jako katolików) przywiązanie do Najświętszej Maryi Panny?

Nie zamierzam oceniać nabożeństwa wewnętrznego czcicieli Maryi. Tylko Pan Bóg widzi jakie ono jest. Zatrzymam się tylko na pewnych objawach zewnętrznej czci do Niepokalanej Maryi. Biorąc za punkt badawczy swojego bloga poświęconego czci Najświętszej Maryi Dziewicy, którego prowadzę przeszło 4 lata, mogę stwierdzić co interesuje dziś jego czytelników. Analizując wejścia czytelników na poszczególne artykuły z przykrością stwierdzam, że najmniejsze zainteresowanie budzą artykuły o tematyce maryjnej. Odwiedzających tę witrynę w większości interesują tematy dotyczące modernizmu, moralności i wszelakich zagrożeń bądź poszczególni Święci. Słupki statystyk rosną gwałtownie po publikacji np. kazań Bp. Sanborna. Cieszy fakt, że katolicy szukają wartościowej lektury ale zarazem martwi omijanie „szerokim łukiem” tekstów o Matce Bożej. Być może ktoś zarzuci, że teksty współczesne są bardziej „czasowe” niż mało atrakcyjne tytuły starych publikacji. W obecnych czasach wszystko bazuje na reklamie i czasem nieświadomie szukamy tego co nas interesuje, co jest atrakcyjne dla naszych zmysłów. Przyciąga nas także autorytet. Przekonałem się o tym gdy opublikowałem tekst pod tytułem Modlitwa. Nie miał on żadnych wyświetleń dopóki nie dodałem w nagłówku autora czyli Ojca Maksymiliana Kolbego.

Niezmiernie jednak smuci fakt pewnej, może nawet niezamierzonej obojętności względem Maryi, która przejawia się w tym, że nie czytamy o Niej. Dlaczego wolimy czytać o złu? O tym, że jest źle, że stanie się to czy tamto możemy mówić godzinami ale dlaczego tak mało rozmawiamy o Maryi, o Jej potędze i Jej cnotach? A przecież to Jej pokolenie będzie należeć do wybranych. Czy zdajemy sobie sprawę jak ważna w życiu każdego katolika jest miłość do Maryi? Nie pokonamy zła i nie zmienimy świata ciągłym narzekaniem i tropieniem modernistów. Postawiono nam wyższe cele. Jest nim między innymi stanięcie pod sztandarem Niepokalanej. Zwycięstwo przyjdzie tylko i wyłącznie przez Maryję. Oby te krótkie refleksje pobudziły prawdziwych  miłośników Niepokalanej Dziewicy także do nabożeństwa zewnętrznego, do poznawania Maryi, pogłębiania wiedzy o Niej. Wszystkich czytelników zachęcam do zapoznania się z tematyką całkowitego oddania się Niepokalanej. Znajdziemy tam wyjaśnienie w sposób przystępny na czym zasadza się prawdziwe nabożeństwo do Matki Bożej i po czym odróżnić je od nabożeństwa fałszywego.  Pamiętajmy także, że do Serca Jezusowego najprostszą i jedyną drogą jest ta prowadząca za pośrednictwem Maryi.

Juan Arecharaleta

Polecane teksty:

https://lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com/2015/04/23/nabozenstwo-do-niepokalanej-bedzie-w-szczegolniejszy-sposob-potrzebne-w-ostatnich-czasach/

https://lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com/2016/04/28/nabozenstwo-do-niepokalanej-bedzie-w-szczegolniejszy-sposob-potrzebne-w-ostatnich-czasach-cz-ii/#more-1189

https://lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com/2016/01/02/ks-mader-maria-zwyciezy-cz-viii/

https://lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com/2015/12/18/ks-mader-maria-zwyciezy-cz-vii/