Tagi

, , , , , , , , , , , ,

a_may_1317(…)

Później, gdy siostra Łucja przebywała w klasztorze w Tuy, jej spowiednik, ksiądz José Bernardo Goncalves SJ napisał do niej z prośbą o wyjaśnienie powodów, dla których nowe nabożeństwo miało zostać ustanowione. Dlaczego nie dziewięć albo piętnaście sobót, skoro takie formy już istniały? Podczas Godziny świętej spędzonej przed Przenajświętszym Sakramentem, siostra Łucja tak mu odpisała pewnego czwartkowego wieczora: „gdy nocą z 29 na 30 maja 1930 roku byłam w kaplicy w obecności naszego Pana i rozmawiałam z Nim o pytaniu czwartym i piątym, nagle poczułam, że szczególnie owładnęła mną Boża Obecność. Jeśli się nie mylę, oto co zostało mi wówczas objawione:

– Moja córko, uzasadnienie pięciu pierwszych sobót jest proste. Istnieje pięć rodzajów obelg i bluźnierstw, przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi. Pierwsze: bluźnierstwa przeciw Niepokalanemu Poczęciu. Drugie: przeciwko Jej Dziewictwu. Trzecie: przeciwko Bożemu Macierzyństwu, gdy uznaje się Ją wyłącznie za Matkę człowieka. Czwarte: bluźnierstwa tych, którzy starają się otwarcie zaszczepić w sercach dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść do Niepokalanej Matki. Piąte: bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach. Oto, droga córko, powód, który poruszył mnie by wezwać do tego niewielkiego aktu wynagradzającego Niepokalanemu Sercu Maryi oraz by pobudzić moje Miłosierdzie, by przebaczyło duszom, które miały nieszczęście Ją obrazić. Co do ciebie, zabiegaj nieustannie swymi modlitwami i ofiarami, by nakłonić mnie do okazania tym biednym duszom miłosierdzia”.

Ksiądz Joaqiun Alonso, który przez 16 lat, aż do swej śmierci w 1981 roku, był oficjalnym archiwistą Fatimy, przedstawił fascynujący komentarz do powodów ustanowienia Nabożeństwa oraz do tego, jak bezpośrednio nawiązują one do czasów obecnych.

Pierwsze bluźnierstwo: przeciw Niepokalanemu Poczęciu

Ksiądz Alonso pyta, kimże są ci, którzy w ten sposób bluźnią przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi? I odpowiada, „po pierwsze, ogólnie rzecz ujmując, to sekty protestanckie, które odmawiają przyjęcia dogmatu zdefiniowanego przez papieża Piusa IX, i które twierdzą nie tylko, że Błogosławiona Dziewica była poczęta ze zmazą grzechu pierworodnego, ale i że nie była wolna od grzechów własnych. To samo rzec można o odszczepieńczych chrześcijanach wschodnich, którzy, po mimo ich wielkiego nabożeństwa Maryjnego, odmawiają przyjęcia tego dogmatu.

Drugie bluźnierstwo

Chociaż prawosławie wyznaje dogmat o doskonałym i wiecznym Dziewictwie Maryi przed, w trakcie i po narodzinach (Jezusa), to większość protestantów odrzuca tę prawdę.

Trzecie bluźnierstwo

Choć w teorii protestanci przyjmują Boskie Macierzyństwo Maryi, zdefiniowane na soborze w Efezie, odmawiają oni uznania Jej za Matkę ludzkości w rozumieniu katolickim, zakładającym Jej rolę jako Współodkupicielki oraz Pośredniczki Wszelkich Łask.

Czwarte bluźnierstwo

Dotyczy ono wypaczania dzieci przez wrogów naszej Pani, przez co wprowadzają obojętność, pogardę czy nawet nienawiść do Niepokalanej.

Piąte bluźnierstwo

Dotyczy ono Jej znieważania w Jej świętych obrazach. Dwa ostatnie grzechy są logiczną konsekwencją trzech pierwszych i często im towarzyszą. Zrodzona z protestantyzmu pogarda dla Niepokalanej i brak szacunku dla Jej świętych przedstawień przekazywane są dzieciom, wychowywanym w tych fałszywych religiach.

Tragedią jest, że taka ignorancja i oziębłość nie ogranicza się tylko do wyznań niekatolickich. Od czasów Soboru Watykańskiego II wielu katolików, włączając w to zatrważającą liczbę zakonników i duchownych, lekceważy te wielkie prawdy maryjne, sformułowane wszak przez samego Boga Najwyższego. Ksiądz Richard, promotor Fatimy we Francji tak skomentował tę sytuację: „Któż by pomyślał 50 lat temu, że te pięć obelg przeciwko Maryi rozniesie się wśród katolickiego duchowieństwa, i że wielka liczba ochrzczonych i katechizowanych dzieci w naszych parafiach nie będzie w stanie odmówić Zdrowaś Maryjo?” Ksiądz Alonso czynił podobne uwagi.

Pięć pierwszych sobót miesiąca jest w sposób oczywisty nabożeństwem na nasze czasy, i to potrzebnym dziś bardziej niż kiedykolwiek dotąd – w szczególności w związku ze słowami siostry Łucji, przypominającej nam, że bez aktów wynagrodzenia wiele dusz pójdzie na zatracenie. Siostra Łucja podkreśliła ten znaczący fakt w marcu 1929 roku, gdy tak pisała do księdza Aparicio:

„Wasza Wielebność nie może sobie nawet wyobrazić, jak wielka jest moja radość na myśl o pociechach, jakich święte Serca Jezusa i Maryi dostąpią dzięki temu słodkiemu Nabożeństwu, i o wielkiej liczbie dusz, które zostaną przez nie zbawione. Piszę, które zostaną zbawione, bo nie tak dawno ten nasz Dobry Pan w swoim nieskończonym miłosierdziu poprosił mnie o modlitwy i wyrzeczenia, a jeszcze lepiej o wynagrodzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, i oto, bym nie ustawał w prośbach o przebaczenie i łaskę dla tych, którzy Jej bluźnią; gdyż Boże Miłosierdzie nie wybacza takim duszom bez wynagrodzenia.”

(…)

Ks. Jan de Marchi, Fatima historia prawdziwa. Pełna relacja objawień fatimskich, Warszawa 2019, str. 174-179.

* tytuł od Juan Arecharaleta