Tagi

, , , , , , , ,

juan-de-juanes-st-vincent-ferrerNie szukał św. Wincenty wykwintności w swych kazaniach a ni nie nęcił słuchaczów głębokością swej nauki. Umiał zastosować się do ogółu w zrozumiały i przystępny sposób, a najprostszemi porównaniami wszystkich pouczyć.

Słynne jest porównanie, którem zachęcał św. Wincenty do modlitwy tych, co czytać nie umieli. Była niewiasta, mówił, co czytać nie umiała, a ledwie nauczyła się Ojcze nasz, Zdrowaś Maryo i Wierzę w Boga. Pomimo to nosiła z sobą książkę do kościoła, otwierała ją, patrzała i w płaczu tonęła. Zapytana o swoją książkę – pokazała w niej cztery tylko karty. Pierwsza była biała; ona to jej przypominała czystość i niewinność Najśw. Maryi Panny, własną niewinność otrzymaną na chrzcie św., a zbrukaną grzechami; to pierwszy powód do żalu i płaczu, że dusza zamiast pozostać białą, stała się czarną. Druga karta była czerwona: przypominała mękę i krew Zbawiciela wylaną za grzechy; to drugi powód płaczu w skrusze serdecznej. Trzecia karta była czarna: przypominała ciemności piekła jako karę za grzechy; obawa przed niemi to nowy powód do żalu za winy. Czwarta karta była złocista: przypominała rozkosze królestwa niebieskiego przeznaczone za zasługi i cnoty. Znowu powód do płaczu i żalu z obawy przed utratą takiej nagrody, to powód do serdecznego pragnienia, aby taką uzyskać nagrodę.

Porównaniem tem wykazał św. Wincenty, że najprostsze rzeczy mogą być podnietą do życia religijnego. Stąd też nie uniewinniaj się, że słowa Bożego nie słuchasz i słuchać nie chcesz, bo niczego nowego nie usłyszysz, bo zbyt proste się głoszą rzeczy, a może też w zbyt prosty sposób. Słuchać musisz nauk, bo taką jest wola Kościoła, a nawet z najzwyklejszej nauki tę korzyść odniesiesz, że przypomnisz sobie prawdy wiary i w nich się znowu utwierdzisz.

Słowo Boże z istoty swej o wiele jest wznioślejsze od zwykłych pogadanek, rozmów, a jednak wolisz im godziny całe poświęcać, niż krótki czas w święto lub w niedzielę przeznaczyć na wysłuchanie potrzebnego dla duszy swej kazania. Bacz na to, aby na tobie się nie spełniła przypowieść Jezusa o nasieniu, które padło na opokę lub między ciernie – w cale nie wyrosło lub w zaczątkach zmarniało. Stokrotne masz przecież przynieść owoce.

 

Ks. W. Hozakowski, Żywoty Świętych Pańskich, na podstawie kalendarza kościelnego z uwzględnieniem dzieła  ks. Piotra Skargi oraz innych opracowań i źródeł, Poznań 1907, str. 288-289.