Tagi

, , ,

Franciszek i Hiacynta

„Kochana Matko, grzechy przez które najwięcej ludzi trafia do piekła, to grzechy nieczystości. Na świecie pojawią się mody, które będą obrażać naszego Pana. Ludzie, którzy służą Bogu, nie mogą za nimi podążać. W Kościele nie ma miejsca na mody – Bóg jest zawsze ten sam. Grzechy świata są zbyt ciężkie. Gdyby tylko ludzie wiedzieli, czym jest wieczność zrobiliby wszystko, by odmienić swoje życie. Ludzie potępiają się, bo nie rozmyślają o śmierci naszego Pana i nie pokutują.”

„Wiele jest niedobrych małżeństw, nie podobają się one naszemu Panu i nie pochodzą od Boga.”

„Módlcie się dużo za rządy. Żałujcie tych, co prześladują religię daną przez Pana. Gdyby rządy zostawiły Kościół w spokoju i dały wolność świętej religii, byłyby błogosławione przez Pana.”

„Moja dobra Matko, nie odziewaj się nieskromnie. Unikaj bogactw. Kochaj święte ubóstwo i ciszę. Bądź życzliwa nawet dla tych, którzy są nieuprzejmi. Nigdy nie krytykuj innych i unikaj tych, którzy ro robią. Bądź bardzo cierpliwa, bo cierpliwość pomaga w osiągnięciu nieba. Umartwienia i ofiary bardzo radują naszego Pana.”

„Spowiedź święta jest sakramentem miłosierdzia, dlatego ludzie powinni przychodzić do konfesjonału pewnie i z radością. Bez spowiedzi nie ma zbawienia.”

„Matka Boża potrzebuje wielu dziewiczych dusz, związanych z Nią ślubem czystości. Wstąpiłabym do zakonu z ogromną radością, ale teraz moja radość jest jeszcze większa, bo idę do Nieba. By być zakonnicą, trzeba być bardzo czystą na duszy i ciele.

– A czy ty wiesz, co to znaczy być czystą? – Matka Przełożona zapytała dziewczynkę.

– Tak, wiem. Być czystą na ciele znaczy zachować dziewictwo. Być czystą na duszy znaczy unikać grzechu, odwracać wzrok od wszystkiego co grzeszne, nie kraść, nigdy nie kłamać i zawsze mówić prawdę, nawet wtedy, gdy jest to trudne. Ktokolwiek nie dochowa obietnic złożonych Matce Bożej, nie otrzyma błogosławieństw w życiu.”

Niekiedy Hiacynta była bardzo zasmucona, widząc światowość odwiedzających szpital kobiet wystrojonych w modne, wydekoltowane suknie.

– Po co to wszystko? – pytała Matkę Godinho. – Gdybyż tylko wiedziały czym jest wieczność…

Pewnego dnia jacyś odwiedzający w obecności Hiacynty obmawiali winy pewnego księdza, któremu zakazano odprawiać Mszę. Dziewczynka zaczęła płakać z żalu i powiedziała, że ludzie nie powinni źle mówić o księżach, a raczej się za nich modlić. Ona sama często modliła się za księży i namawiała do tego innych.

Przychodziło do niej wielu lekarzy, by ją zbadać. Myśleli wyłącznie o nauce i medycynie. Nie przyszło im do głowy, jak wielki wpływ może mieć na pacjenta Bóg. Dziewczynka nie omieszkała postawić sprawy jasno i wykazać, gdzie leży problem. „Biedni lekarze. Nie mają pojęcia co ich czeka. Nie wiedzą, jak wyleczyć pacjenta, bo nie mają w sobie miłości Boga.”

Matka Boża objawiła dziewczynkę wiedzę o pewnych okropnych światowych katastrofach, mających wkrótce nadejść.

– Jeśli ludzie się poprawią, Nasz Pan wybaczy światu, ale jeśli poprawy nie będzie, nadejdzie kara, a Bóg ześle na świat, zaczynając od Hiszpanii, kaźń tak wielką, jakiej jeszcze nie widział nikt – powiedziała Hiacynta Matce Przełożonej, wspominając zaraz po tym o wielkich wydarzeniach światowych, mających nadejść około roku 1940. Świadomość okropności, jakie ludzie ściągali sami na siebie przez nienawiść i nieposłuszeństwo Panu i Matce Bożej napełniała dziewczynkę bezmiernym żalem, a sposób, w jaki traktowali Jezusa i Maryję bolał ją bardziej niż własna choroba.

Pewnego razu, gdy pani Marto odwiedzała sierociniec, Matka Przełożona zapytała ją, czy nie chciałaby, żeby jej dwie córki, Florinda i Teresa, wstąpiły do zakonu. „Boże, broń!” – zaprotestowała pani Marto z sercem napełnionym żalem po utracie Franciszka i wobec nadchodzącej śmierci Hiacynty. Dziewczynka nie słyszała tej wymiany zdań, ale później powiedziała Matce Przełożonej:

– Matka Boża bardzo by chciała, by moje dwie siostry poszły do zakonu. Nasza mama się na to nie zgadza i Matka Boża wkrótce zabierze je do Nieba.

I rzeczywiście krótko później dziewczęta zmarły.

 

Ks. Jan de Marchi, Fatima historia prawdziwa. Pełna relacja objawień fatimskich, Warszawa 2019, str. 144-146.