Tagi

, , ,

Moja Pani droga.

Zupełnie podzielam Pani zdanie, że Żydzi tak jak i inni ludzie są naszymi bliźnimi i że prześladowanie ich jest niegodziwością, a że kiedy są zacni i to w pełnem słowa znaczeniu, to ich trzeba szanować i kochać jak innych ludzi. Ale zacność w chrześcijańskiem słowa znaczeniu jest tak dla Żydów trudną, że co do mnie, tylko raz w życiu spotkałam takiego, który tego rodzaju uczucia wzbudzać mógł. Ale mimo to, nie mam i nie chcę mieć do nich nienawiści, chociaż wyznaję, że ich zwykły sposób zachowywania się uważam za klęskę dla nas; a to szczególniej dlatego, że my Polacy jesteśmy tacy nieodporni na rozkładowe wpływy, tacy leniwi, bezmyślni, tacy łatwi do wyzyskania. Co zaś do kwestji przemysłu i handlu, jabym ją trochę inaczej postawiła – nie chodzi o to, czy u Żydów kupować – czy nie; ale czy przemysł i handel są dla Polski potrzebne.

Oczywiście że tak, bo bez nich żaden kraj ostać się nie może, a jeżeli potrzebne, to musimy je popierać i to w taki sposób, ażeby istotnie rozwijać co z tego wynika, bo to samo w oczy bije, że trzeba kupować u swoich. Co zaś do żydowskich przymiotów, które Pani wymieniasz, n. p. przedsiębiorczości, wytrwałości, wstrzemięźliwości itp., niewątpliwie powinniśmy je naśladować i starajmy się o to, ale jak można ich krew sobie i dzieciom swoim zastrzykiwać, tego wcale nie rozumiem i niech mnie Pan Bóg broni od tej surowicy. Cóż za koncept bronić się od wynarodowienia przez Moskali i Niemców, ażeby się starać o wynarodowienie przez Żydów. Jedno tylko na to tłumaczenie, że ci co tak twierdzą już są wynarodowieni, już nie są Polakami, ale żydowskimi mieszańcami.

Co do drugiego Pani pytania o władzę i szanowanie jej, zdaje się, że każdy przy zdrowym rozumie uznaje, że każde ciało żyjące potrzebuje głowy i że jej słuchać musi; bo bez tego nieład, rozprzężenie, chaos. Kiedy chodzi o ciało społeczne, mniejsza o to, jaka forma tej władzy, czy republikańska, czy monarchiczna, byle jednak była dość mądra i silna ażeby narodem kierować odpowiednio do jego potrzeby i korzyści. Jeżeli władza tych warunków nie posiada, to Kościół uczy, że wolno ją zmienić, byle się posiadało warunki do zastąpienia jej natychmiast władzą inną, istotnie lepszą i mieć pewność, że obalając rząd, jakimkolwiek jest, nie wpadnie się w bezrząd, co jest jeszcze straszniejszem i gorszem jak zły rząd. Ale zastąpienie jednej władzy inną wymaga znacznej siły i porozumienia w tym celu, znacznej większości narodu; nie mając takiej siły za sobą i samopas rzucając się z motyką na księżyc, wielkie się szaleństwo popełnia. Jedno morderstwo więcej, ale ulepszenie żadne.

Nareszcie co do pomników. W Anglji, kiedy chcą uczcić pamięć jakiego zacnego człowieka, to zbierają składki i zakładają jakieś instytucje pożyteczne, którym nadają nazwisko tego kogo chcą uczcić. Tak w Paryżu powstał Instytut Pasteur, Hospice Lycee Henri IV etc. Przy tych zakładach stuka ma swoje miejsce; najprzód bo architektura jej potrzebuje a następnie, bo zawsze przy nich jest statua, czy popiersie człowieka, którego się uczcić pragnie. Te instytucje zwykle odpowiadają temu, czem się ów człowiek za życia odznaczał; czasem bibljoteki, szkoły najrozmaitsze, szpitale, przytuliska, fontanny, ogrody, mosty i t. p. To mnie się zdaje najlepszem.

Piszę bardzo pośpiesznie, nie wiem czy to i tak jak Pani potrzeba. – Ściskam serdecznie i Panu Bogu całem sercem polecam.

Zakopane, 3/8. 1904.

Listy Jadwigi Zamoyskiej z lat 1883-1918, Kórnik 1930s. 111-113.

Reklamy