Tagi

, , , ,

Ujrzawszy miasto Jerozolimę płakał nad niem.

Łuk. XIX. 41

W tym ustępie ewangelji Chr. Pan daje nam cudowny przykład miłości Ojczyzny, bo choć przyszedł wszystkich zbawić, ukochał w sposób szczególny swój kraj i naród.

I my, idąc za przykładem Chr. P. powinniśmy nie ograniczając miłości dla drugich, mieć ją przedewszystkiem dla ziomków i Ojczyzny.

Nieraz dawaliśmy przy sposobności dowody tej miłości, ale czy nie w sposób raczej powierzchowny, wybierając co łatwiejsze, co nas mniej kosztowało.

Dobrze zrozumiana miłość Ojczyzny jest tylko zastosowaniem miłości bliźniego, bo przykazanie miłości bliźniego nie wymaga, abyśmy wszystkich zarówno kochali, dopuszcza stopniowanie. Nie można kochać osoby obcej tak, jak się kocha rodziców, lub tych z którymi w bliskich żyjemy stosunkach.

Przykazanie miłości polega na tem, aby miłować dla Boga, a nie dla siebie. P. Jezus nazwał je nowem, bo St. Test, mówił wyraźnie o miłości Boga, a mało o miłości bliźniego. Dopiero Chr. Pan silnie podkreślił miłość bliźniego, nazywając ją swojem przykazaniem, mówiąc, że to będzie znak, po którym poznawać będą Jego uczniów. A przy ostatniej wieczerzy prosił Ojca, aby uczniowie Jego jedno z Nim byli, tak jak On z Ojcem jedno jest.

Uczył też, że cokolwiek uczynimy dla jednego z bliźnich, to dla Niego samego uczynimy. A w kazaniu na górze powiedział: „Miłujcie nieprzyjacioły wasze, dobrze czyńcie tym, którzy was mają w nienawiści, módlcie się za prześladujących was. Albowiem jeśli miłujecie te, co was miłują, cóż za zapłatę mieć będziecie? A jeślibyście pozdrawiali bracią waszą, asaż poganie tego nie czynią?”

Może nie mamy nieprzyjaciół i takich którzyby nas prześladowali, ale mamy w naszem otoczeniu osoby, których nie lubimy, albo które nas nie lubią; względem tych osób należy mieć miłość bliźniego w sercu i na zewnątrz ją okazywać, ze względu na Boga, bo dusza ich stworzona jest na obraz i podobieństwo boże, przeznaczona do szczęścia wiecznego. wówczas łatwo nam będzie urazy darować.

Niema dwóch cnót, jest tylko jedna cnota miłości. Niektórzy mówią: „ta osoba choć nie wierząca, a dużo dobrego dla drugich robi”. Ale miłość nie wynikająca z wiary, nie jest prawdziwą miłością bliźniego, bo ta życzy bliźniemu największego dobra, a tem dobrem jest szczęście wieczne. Osoby nie wierzące do tego szczęścia doprowadzić nie mogą, nawet nieraz od niego odwodzą. Tylko ten, kto Boga kocha, może skutecznie bliźniemu służyć, bo wie na czem istotne dobro bliźniego polega.

U nas w kraju tyle kłótni, niesnasek. Pod pokrywką miłości Ojczyzny, każdy szuka swojej korzyści, chce przeprowadzić swoje zapatrywania. Jaką wielką siłę, jaką spoistość mielibyśmy, gdyby nasza miłość Ojczyzny opierała się na tak pojętej miłości bliźniego.

Idźmy za wezwaniem Chr. P. a pełniąc cnotę miłości bliźniego, najskuteczniej służyć będziemy Ojczyźnie i ziomkom naszym.

(Z kazania O. Woronieckiego).

Pismo Kuźniczanek 1926, R. VI nr 7, str. 45-46.

Reklamy