Tagi

, ,

        Tak mnie to cieszy, że starasz się matce i braciom dogodzić. Przypomina mi się zapytanie, które raz we Francji słyszałam. Mówiono o jakiejś młodej osobie, a jedna pani obecna tej rozmowie zapytała: „est – elle constituée pour faire le bonheur des autres?” (czy ona jest zdolna uszczęśliwiać drugich?) – My kobiety powinnyśmy bądź co bądź wytworzyć w sobie zdolność niesienia spokoju, szczęścia, porządku, gdziekolwiek idziemy. Powołaniem słońca oświecać i ogrzewać; powołaniem kobiety pomagać, usłużyć, pocieszać, uszczęśliwiać. Cóż na świecie milszem być może zadaniem.

Poprawa zdrowia to doskonały warunek tak do pracy jak do uprzejmości, cierpliwości itp. Nie trzeba siebie rozpieszczać i sobie dogadzać, ale trzeba robić co tylko się da, żeby zdrowie utrzymać i ustalić.

Czy wiesz dlaczego ja pragnę, ażeby każdy się przyznawał nietylko do swych win, ale i do zalet? Grzechy są naszą ludzką sprawą, ale zalety są świadectwem łaski Bożej, Jego miłosierdzia; są one talentem z którego trzeba będzie zdać Bogu rachunek; są kapitałem, który musi się procentować dla służby Boga, kraju, bliźnich, siebie samego. Jakże użytkować swoje mienie, jeżeli się nie wie, co się posiada? A więc trzeba zdawać sobie sprawę, co w nas jest dobrego, bo to przynosi światło i pragnienie woli Bożej co do całego kierunku życia.

 

Co do ubóstwa – materjalnie trzeba mieszkać, żywić się, ubierać itd. odpowiednio do swego dochodu, a także przyzwoitości i zdrowia o ile podobna, ale nie trzeba się do niczego przywiązywać i nie trzeba sobie pozwalać na fantazje i widzimisia. Rzeczy swoje oszczędzać, naprawiać, nie gromadzić niekoniecznie potrzebnych rzeczy. Tyle mieć ile istotnie wypada, ale nie wszystko co pod oczy wpada, nie iść za każdą zachcianką. – Od św. Franciszka z Assyża trzeba się wiele uczyć, ale nie wszystko trzeba naśladować. Zdaje mi się, że Pan Jezus jeden tylko, Bóg-człowiek, zostawił nam przykłady, które wszyscy ludzie, w każdym wieku i narodzie powinni naśladować. Przeciwnie zdaje mi się, że świętym bardzo często dawał, natchnienia odpowiednie do potrzeb danej epoki i danych narodów. I tak, co może było potrzebnem w jednej epoce i dla pewnych ludzi, może stać się szkodliwem dla innych ludzi i w innych czasach. Być może, że dla Amerykanów, Anglików, Niemców, pewne pojęcie o ubóstwie tak materjalnem jak duchowem byłoby z wielkiem pożytkiem; dla nas Słowian, Polaków, zdaje mi się, że nie tyle chodzi o bierne znoszenie złych warunków życia, jak o wyrobienie w sobie energji, woli, wytrwałości do wytworzenia lepszych warunków życia. Musimy się nauczyć zarabiać, a nie żebrać; pracować, a nie kraść i pożyczać. Musimy czystością, pracą, oszczędnością, porządkiem podwyższać a nie obniżać nasz poziom życia. Raczej trzeba rozbudzić wymagania niż zrzekania się. Mówię materjalnie, bo duchowo wszystko, a przynajmniej bardzo wiele naśladujmy z życia św. Franciszka.

 

Pismo Kuźniczanek 1925, R.5nr 2-2/10, str. 11-12.

Reklamy