Tagi

, ,

kolbe1[Zakopane, 2-15 V 1939]

       Niepokalana zstępuje na ziemię, jak dobra Matka pomiędzy swe dziatki, by im dopomóc do zbawienia duszy. A pragnie nawrócenia i uświęcenia dusz wszystkich, bez żadnego wyjątku. Posługuje się zaś w dokonaniu tego dzieła narzędziami wziętymi spomiędzy ludzi, jak to widzimy w opisanych zjawieniach. Jednak są to wypadki nadzwyczajne. Daleko częściej pobudza Ona kochające Ją dzieci do współpracy ze sobą w warunkach zwyczajnego codziennego życia.

 

Te Jej oddane dusze same Nią żyją, często o Niej myślą, serdecznie Ją kochają i starają się rozpoznawać Jej życzenia, czy to wypowiedziane Jej własnymi ustami, czy też podane im w cichych natchnieniach wewnętrznych i rozpowszechniają tę Jej wolę, pociągając coraz to nowe dusze do Jej coraz doskonalszego poznania i miłości coraz serdeczniejszej, a w Niej i przez Nią do coraz gorętszej miłości Jezusowego Serca Boga.

Takich swoich dusz wzbudza Niepokalana tysiące w każdym czasie. Sporo też z nich mniej lub więcej ściśle się zrzesza, by wspólnym wysiłkiem lepiej jeszcze swej Pani się przysłużyć. I stąd tyle różnych stowarzyszeń, pracujących wyłącznie dla Niej.

Jednak wciąż jeszcze można żalić się z bł. [Ludwikiem] Grignionem de Montfort[1]. „Maryja była dotąd nie dość znana i to jest jedna z racji, dla których Jezus Chrystus nie jest tak znany, jak być powinien”. Jeszcze istnieją na globie ziemskim dusze, które nawet nie wiedzą, kim to jest Jezus i Maryja. jeszcze wciąż żniwo wielkie, a robotników mało [por. Łk 10,2]. Stąd dużo, bardzo jeszcze dużo pola na coraz to nowe wysiłki.

Jedno z najmłodszych zrzeszeń, zmierzających do tego celu pozyskania dusz Niepokalanej, a przez Nią dla Przenajświętszego Serca Jezusowego to Niepokalanej Milicja.

[ O. Maksymilian M Kolbe]

Pisma, cz. II, Niepokalanów 2008, str. 688-689.

[1] Kanonizowany w 1947 r.

Reklamy