Tagi

,

5e2c86f698eb3422f1c896158c8238cf       Św. Józef przychodzi z pomocą w potrzebach materialnych, bo dobrze je rozumie. Przypadło mu w udziale życie szare, w pracy i uznojeniu codziennym. Na kawałek chleba dla siebie i dla swej Rodziny musiał ciężko pracować. Nie przyszło mu nic darmo, nie uczynił Bóg żadnego cudu, by zapobiec codziennym potrzebom Rodziny Nazaretańskiej.

Przeszedł św. Józef ciężką dolę tułaczą. Wprawdzie ubogi, ale własny domek miał w Nazarecie. Wprawdzie skromny, ale własny kąt miał w swym domu. A oto przyszedł rozkaz, że wszystko trzeba porzucić, zostawić tę chudobę, uchodzić do dalekiego Egiptu i tam na nowo wszystko zaczynać. Pamiętamy, jak nam boleśnie było opuszczać dom i rodzinne strony, gdy ręka wroga wyrzucała nas przemocą. Jakże ciężko było zaczynać na nowym osiedlu wszystko od nowa. Św. Józef w Egipcie był sam jeden – nieznany wśród obcych. Nie miał życzliwego serca, ani dobrej rady, wszyscy nań krzywo patrzyli jako na obcego przybysza. Ileż razy ścisnęło mu się boleśnie serce, gdy widział głód u swych najbliższych, a nie mógł go zaspokoić. Dola jego to dola człowieka prawdziwie biednego.

Cóż więc dziwnego, że z taką ufnością garną się do niego ludzie! Przygnieceni brzemieniem trosk materialnych i ojcowie ciężko pracujący i matki w swych potrzebach serdecznych, i dzieci w opuszczeniu i smutku.

Opowiadają kapłani polscy, że jedyną pociechą w ich katordze w obozie koncentracyjnym w Dachau była myśl o tym świętym Wygnańcu i uprzytomnienie sobie tej prawdy, że i on również wiele cierpiał. Ileż to również opowiadań słyszymy nieraz od naszych rodaków, którzy skazani na ciężkie prace w Niemczech z dala od swego kraju i swoich rodzin, przypominając wygnanie i tułaczkę Rodziny św. w Egipcie, łatwiej mogli znieść swoje cierpienia.

Gdy przychodzą doświadczenia zbyt wielkie, św. Józef śpieszy nieraz z cudowną pomocą swoim czcicielom. Jego prośby bowiem przed tronem Bożym są niemal wszechmocne. Jakże mógłby mu odmówić Jezus Chrystus kawałka chleba dla jego czcicieli, pociechy i osłody w smutku, On, który tyle razy przyjmował chleb z jego ręki i tyle doznawał czułej jego opieki?

 

O. Bernard od Matki Bożej, św. Józef a człowiek współczesny, Kazania wygłoszone w Kolegiacie Kaliskiej w 150 rocznicę koronacji cudownego obrazu św. Józefa, Kraków 1948, str. 25-26.

Reklamy