Tagi

,

St. Stanislaw Kostka     >>Jasna jutrzenka narodu polskiego<<, ozdoba zakonu Towarzystwa Jezusowego, patron i wzór katolickiej młodzieży, św. Stanisław ujrzał światło dzienne w Rostkowie na Mazowszu. Pobożna matka otoczyła dziecię najtroskliwszą opieką, a Bóg swą łaską, tak, że niewinność niepokalaną zachował do zgonu. Szczególnie odznaczał się serdecznem nabożeństwem do Niepokalanej Dziewicy i do N. Sakramentu.

 

Wysłany z bratem swym, Pawłem, na nauki do Wiednia, okazał heroiczną cierpliwość w znoszeniu prześladowań od własnego brata. Szukał wtedy pomocy u stóp tabernakulum i w częstej Komunji św. Usłyszawszy głos z nieba, który go wzywał na służbę Bożą, jak ubogi pielgrzym spieszy do Rzymu, gdzie zostaje przyjęty do zakonu Towarzystwa Jezusowego. Tu był dla swoich zakonnych braci wzorem pobożności i cnoty. Nikt już nie hamował jego gorliwości i zapału, nieraz musiano zimne chusty przykładać do rozpalonej na modlitwie piersi, tak miłość Boża ogarniała jego czyste i niewinne serce.

 

Niecały rok miał być Stanisław dla swych braci przykładem cnoty. Trawiony pragnieniem oglądania chwały swej >>Niebieskiej Matki<< w dzień Jej Wniebowzięcia, na kilka dni przed tą uroczystością przepowiedział swą wczesną śmierć. Przepowiednia się spełniła. Z brzaskiem dnia 15 sierpnia 1568 r. Stanisław po krótkiej chorobie, przyjąwszy Komunję św., nawiedzony przez N. Pannę, oddał swą czystą duszę Bogu.

Zaraz po śmierci zyskał tak wielką cześć w katolickim świecie, że złotousty nasz ks. Skarga mógł pisać: >>A ja to za największy cud poczytam i Jego chwały niebieskiej doznawam, że Go po wszystkich królestwach i na nowym świecie Pan Bóg wsławił i ludzkie serca do Niego obrócił, że Go z wielką czcią wszędzie za Świętego przyjmują i do swoich potrzeb używają<<.

 

Posłaniec Serca Jezusowego, rocznik 57, listopad  1929, str. 324.

Reklamy