Tagi

, ,

Upadek Polski, wojny, zmiany i przewroty wewnętrzne w kraju, ale też i zaniedbanie ze strony tych, co z urzędu o to dbać byli winni, sprawiły, że nie tylko święta księga zamilkła, ale i wierni o św. Józefie w Kaliskim Obrazie w dużej mierze zapomnieli.

Upadek Polski, wojny, zmiany i przewroty wewnętrzne w kraju, ale też i zaniedbanie ze strony tych, co z urzędu o to dbać byli winni, sprawiły, że nie tylko święta księga zamilkła, ale i wierni o św. Józefie w Kaliskim Obrazie w dużej mierze zapomnieli.

Słowo do pobożnego czytelnika.

 

Tysiączne wota, rozwieszone w przepięknej strojnej kaplicy św. Józefa chwytają każdego za serce. Bo vota – to żywe, wymowne dokumenty czci, miłości i wdzięczności za doznane łaski. Wiele z tych votów już dwustu lat sięga. A znacznie więcej ich jest jeszcze w skarbcu kościelnym. Długa lista przytoczonych w tej książce cudów i łask jakże głęboko sięga w duszę zniewalając wprost serca dla św. Patryarchy Józefa pełnego ojcowskiej dobrotliwości dla tych, co się doń garną.

 

A widzimy, jak w XVIII wieku pamiętały o św. Józefie Kaliskim dwory szlacheckie i chaty wieśniacze, miasteczka i parafje, księża świeccy, zakonni i zakonnice – w osobistych i zbiorowych potrzebach i klęskach z jakże gorącą, z jak żywą i mocną wiarą doń się uciekali. Karocami, na wozach, pieszo, o kulach, na noszach, ściągali zewsząd chorzy na ciele i duszy. W odległe strony, na krańce Polski szła wieść radosna o łaskawości i cudach świętego Opiekuna Jezusowego. A im więcej się garnęło, im więcej błagali, tem hojniej, tem szerzej otwierał on swe święte dłonie.

 

A wdzięczne serca ludzkie rozpowiadały i rozsławiały i wychwalały Boga w św. Józefie! Obdarowani łaskami śpieszyli skwapliwie do zwierzchności świątyni kolegjackiej i tu pod przysięgą i ze świadkami zeznawali o doznanych cudach. Upoważniony przez biskupa kapłan badał i zapisywał do wieczystej księgi cuda orędownictwa Św. Oblubieńca i, dzięki temu, my się dziś o tem wszystkiem dowiadujemy[1]).

 

Długo była prowadzona ta święta księga, ale od stu lat zamilkła. Upadek Polski, wojny, zmiany i przewroty wewnętrzne w kraju, ale też i zaniedbanie ze strony tych, co z urzędu o to dbać byli winni, sprawiły, że nie tylko święta księga zamilkła, ale i wierni o św. Józefie w Kaliskim Obrazie w dużej mierze zapomnieli, podupadła pamięć, zobojętniały serca i tylko coś tam z tradycyi zostało. Boć przyznać musimy, że i ta pamięć i ta cześć dzisiejsza bardzo nie wiele podobna do tego, jak dawniej tu się działo. Kto więc tę niniejszą książkę przeczyta, stań się apostołem: rozszerzaj i rozgłaszaj wśród znajomych w mieście, czy wioskach, wśród zdrowych i chorych, wiadomość o cudach i łaskach zdziałanych przez przyczynę św. Józefa w obrazie Kaliskim. Kto łaski czy cudu doznał dawniej czy obecnie, nie poprzestań na zakupnie votum do obrazu, lecz pospiesz złożyć zeznanie do Władzy duchownej niech cały świat się dowie o potędze św. Józefa i jego dobroci, niech w złotej księdze cudów zamieszczone na wieki brzmią chwałą Świętego Patryarchy. Kto kocha św. Józefa, czci Jego Święty Obraz, sprowadzaj tu swoich najdroższych i najbliższych i pod Opiekę Świętego ich ufnie oddawaj, zaprawiając ich w tej czci od młodości. Miasta i wioski i parafje przybywajcie, jak przed laty jawnie i publicznie z kompanjami i kapłanami na czele na dnie uroczyste św. Józefa, bo to uroczyste dnie Jego łaskawości. Niech powróci, niech rozkwitnie na nowo, wielka potężna cześć Największego ze Świętych – Opiekuna Jezusa i Maryi w Jego cudownym, jedynym na cały świat Obrazie!

 

600 cudów św. Józefa w Kaliszu, Święty Józef w cudownym obrazie Kolegjaty Kaliskiej, Ks. Walery Pogorzelski, Włocławek 1931, s. 104-107.

[1] Arbp. Gnieźn. Władysław Pomian Łubieński w 1774 r. dał pozwolenie Przełożonemu Świątyni na przyjmowanie zaprzysiężonych i wobec świadków zeznań o doznanych łaskach i cudach, polecając takowe w specjalnej księdze zapisywać. Podobne upoważnienie dał obecnie J. E. Biskup Radoński Pasterz diecezji Włocławskiej – Przypisek autora.

Reklamy