Tagi

, , , ,

Seville - Holy Family paint in church Iglesia de la Anunciacion         Tego żąda odeń Bóg, w Anielskiem poselstwie, to nakazuje mu ojcowska powaga i srom niepokalany dziewiczej Oblubienicy Jego. Cztery istoty na niebie i ziemi pierwsze wymówiły to Imię prześwięte: Bóg tworząc je i obmyślając, Anioł przynosząc, Marya otrzymując z niebios i zezwalając, Józef nadając![1]) Możeż być, pytam, po boskiem macierzyństwie, szczytniejsza wielkość, zdumiewająca bardziej powaga? Samo Niebo orzeka ją i stanowi, wyrokując podobnie jak ziemia; bo gdy tu na świecie, nietylko ślepe niedowiarstwo zwać będzie Jezusa »synem cieśli«, Józefa ojcem Jezusowym, ale samaż Marya powie o nim: »Oto ojciec twój i ja szukaliśmy? Ciebie«, i Apostoł Filip rzecze: »Naleźliśmy syna Józefowego z Nazaret,[2]) i Ewangelia zaświadczy: »Ojciec i matka dziwowali się temu, co o Jezusie mówiono,«[3]) — oto Bóg posyła doń Anioła swego i wkłada mu w ręce wszystkie prawa i obowiązki ojcostwa.

A tak postanowiony i namaszczony z góry, Józef bez wahania staje się Ojcem Jezusowym, powagą, miłością, hodowaniem, przodownictwem, widomą głową najświętszej Nazaretu rodziny. »Wstawszy ze snu, opowiada o nim Mateusz Ewangelista, uczynił, jako mu rozkazał Anioł Pański, i przyjął żonę swoją, a gdy porodziła syna swego pierworodnego, nazwał imię Jego Jezus.«[4])

Przedziwny »w wierze swej i cichości«, Józef, nie mniej przedziwnym i doskonałym w posłuszeństwie swojem, mówi tu św. Tomasz z Akwinu. Cnota owa konieczna a miła i pożądana Bogu, cnota, o której Pan woła w Piśmie: »lepsze jest posłuszeństwo ni źli ofiary«,[5]) polega na czterech przednich zaletach czy warunkach:

  1. Posłuszeństwo powinno być uporządkowane, to jest, poczynać, w porządku, od zaniechania występków naprzód, a przechodzić następnie do ćwiczenia się w cnotach. O tem to uczy Apostoł, gdy nakazuje: »Wstań który śpisz i powstań z martwych.« Tak czyni Józef, gdy wstaje ze snu zwątpienia.
  2. Powinno być spieszne, i dla tego powiedziano: »nie odkładaj ode dnia do dnia.« Tak postępuje Józef, o którym świadczy Ewangelia, iż wstawszy ze snu uczynił wnet, jako mu rozkazano było.
  3. Powinno być doskonałe, spełniając nie tylko to, co jest nakazanem, ale tak jak jest nakazanem, i dla tego Apostoł mówi: »Synowie, posłuszni bądźcie rodzicom we wszystkiem.« Tak posłusznym jest Józef, o którym powiada Ewangelista, iż »uczynił jako mu nakazał Anioł Pański.«
  4. Posłuszeństwo powinno być roztropne, t. j. ulegające temu, kogo słuchać istotnie należy, nie czyniąc nic przeciw Bogu: dla tego Apostoł zaleca: »Najmilsi, nie każdemu duchowi wierzcie: ale doświadczajcie duchów jeśli z Boga są, bo wielu fałszywych proroków wyszło na świat.«

Tak mądrze słuchał Józef, »czyniąc jako mu rozkazał Anioł, lecz jaki Anioł? Anioł Pański, nie zły duch, lecz Boży.«[6]) »Toż uważcie jeszcze, dodaje Doktor Anielski, iż nie darmo mówi nam Ewangelia na samym wstępie swoim o tem przedziwnem posłuszeństwie Józefa. Oto bowiem jak na początku świata, stało się co powiada Apostoł: »iż przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wiele ich stało się grzesznymi… grzech na ten świat wszedł, a przez grzech śmierć,« tak teraz na początku naprawy naszej, gdy grzech i śmierć wieczna zgładzone być mają, świeci nam jasny wzór posłuszeństwa świętego człowieka Józefa. I jakże pełne, doskonałe ono; mieści w sobie wszystko, co zbawienne i pożądane Bogu: Józef słucha Anioła Jego, przyjmuje Matkę, służy jednorodzonemu Synowi, przynosząc mu straż, opiekę i akt ojcowskiej spełniając powagi, gdyż powiedziano jest: »uczynił jako mu rozkazał Anioł Pański i przyjął żonę swoją i gdy porodziła syna, nazwał imię Jezus.«[7])

O, zaprawdę, jakże słusznie, jak prawdziwie, i z natchnienia Ducha św., świadczy o Józefie Pismo : »Uczynił go Pan świętym w wierze i w cichości jego«. Co za doskonałość wiary! On bez wahania wierzy, choć mu objawienie Pańskie przychodzi we śnie, wierzy bez wątpień żadnych i pustego rozumowania, nie żąda znaków ni wskazówek jawnych, choć zwiastowana mu najgłębsza, najniedościglejsza z tajemnic Bożych; nie pyta, jak pytał Arcykapłan Zacharyasz Archanioła zwiastującego mu urodziny syna: »zkąd to poznam? bom jest stary, i żona moja podeszła we dniach swoich?«[8]) Jak cień ślepo idzie za ciałem, Józef, »cień błogosławiony Ojca Niebieskiego«,[9]) zawsze i wszędzie, z wiarą doskonałą, a czynną, posłuszną dziwnie, idzie za wolą Jego, choćby mu ta we śnie tylko objawioną była. Anioł Pański rzecze mu: »nie bój się przyjąć Maryi małżonki twej«, Józef oddala bojaźń wszelką, uczucie niegodności, pokory, i przyjmuje żonę swoją.« Anioł mówi: »Porodzi ona syna, a nazowiesz imię jego Jezus«, Józef skoro porodziła Marya, staje się ojcem Synowi Bożemu i nazywa imię jego Jezus. Przyjdą chwile prób ciężkich, bolesnego ucisku, doświadczeń; zakrwawi się żałością serce Maryi i Józefa; jak szeroka ziemia Judzka, rozlegnie się głos Racheli płaczącej synów swoich, ryk dzikich oprawców, płacz matek sierocych, jęk niemowląt mordowanych za rozkazem Heroda, szukającego duszy Bożego Dziecięcia. I znów we śnie ukaże się Anioł Pański Józefowi, i powie: »Wstań a weźmij dziecię i matkę jego, a uciecz do Egiptu i bądź tam, aż ci powiem… A Józef wstawszy, wziął dziecię i matkę jego w nocy, i uszedł do Egiptu i był tam, aż do śmierci Herodowej.«[10]) Powie mu następnie Anioł w Egipcie: »Wstań, a idź do ziemi Izraelskiej«, Józef opuszcza Egipt, zabiera matkę i dziecię, i wraca do Judei. »Napomniony znów, wreszcie, we śnie, aby ustąpił w strony Galilejskie, ustępuje wnet, a »przyszedłszy mieszkał w mieście, które zowią Nazaret.«[11]) Nigdy najmniejszej zwłoki, wahania, oporu, nigdy opóźnienia lub zapytania o wyjaśnienie, powód, choćby Bóg wie jakie stawały na przeszkodzie obawy ludzkie, pozorne niemożebności. Oto Józefowa wiara; a cichość nie mniejsza: nigdy zarzutu, wyrazu jednego z ust jego nie słyszym. Ewangelia natchniona z niebios i w tem co mówić, i w tem, czego mówić nie ma, nie wzmiankuje ani o jednem słowie ze strony Józefa. Marya, cicha, pokorna służebnica Pańska, zmuszona jest niejako przemawiać zań, użyczać mu głosu: Ona powie w jego imieniu Jezusowi: Synu, cożeś nam tak uczynił: oto ojciec twój i ja żałośni szukaliśmy ciebie.« Żałość jego wielka, bo najtkliwsze, ojcowskie serce; Marya wie o tem i świadczy jawnie: Józef w cichości swej cierpi, lecz nie mówi.

Co Augustyn św. o dziewictwie jego, to o całem jego życiu śmiało powtórzyć można: »iż za umarłego mógł być poczytanym«. Tylko że, gdy tak przedziwnie, umarłszy światu i sobie, cichym jest, posłusznym, wierzącym, jakże działa święcie i czynnie; gdy nie słyszym słowa, jakież doskonale, wielkie a wymowne widzimy uczynki! »Uczynił go Pan świętym w wierze i cichości jego«, świadczy o nim Duch Boży, »i wybrał go ze wszelkiego ciała«, »stanowiąc panem domu swego i książęciem wszystkiej posiadłości swojej.« Toż od chwili, jak się spełniło Anielskie doń poselstwo, jak mu rzeczono: »Józefie, synu Dawidów, nie bój się przyjąć Maryi Małżonki twojej… Porodzi ona syna, a nazowiesz imię jego Jezus, — oto całe życie jego, do ostatniej chwili, poświęcone temu najszczytniejszemu posłannictwu męża, opiekuna, obrońcy, ojca. On odtąd rzeczywistym Książęciem i głową Najśw. Rodziny. On »idzie od Galilei z miasta Nazaret do Żydowskiej ziemi, do miasta Dawidowego, które zowią Betleem, przeto iż był z domu i pokolenia Dawida, aby był popisan z Maryą poślubioną sobie małżonką brzemienną«;[12]) on, w braku gospody, ubogą wybiera stajenkę i pierwszy z Matką wita, otula, ochrania »noworodzonego Maluczkiego, który nam jest dany«;[13]) Jego ojcowską Miłość i troskę znajdują tu u stóp żłobka i pasterze Judei i mędrcy wschodu; On nadaje Synowi Bożemu boskie Jezusa imię, spełniając uroczysty, ojcowski akt inwestytury na godność Zbawiciela świata, Jemu odsłaniają się odtąd i zwiastują Boże zamiary, wyrocznie, niebezpieczeństwa ziemskie, grożące Synowi i Matce, czas ucieczki, miejsce schronienia, powrotu chwila, a on, jako gospodarz i ojciec, jako Pan i Książę, czuwa, strzeże rządzi, kieruje. On pracą rąk swoich, w pocie czoła, jako wyrobnik, cieśla, zdobywa chleb czarny może, lecz zacny i święty, karmiąc niejako własną istotą, bo trudem i znojem własnym, kosztem sił i życia, i Oblubienicę swoją i Bożego jej Jedynaka-Syna. On, »najwierniejszy spółpracownik w Dziele Rady Wiecznej«, sprzymierza się niejako i zespala z Bogiem Ojcem, Jednorodzonym Synem Jego i Matką Maryą w sprawie odkupienia naszego, sposobiąc nam i hodując zbawczą Ofiarę. Ojciec dał Bóstwo Synowi swemu, Matka dała mu św. człowieczeństwo i wykarmiła je piersią swoją w dniach niemowlęctwa. Ale potrzeba, aby Chrystus wyrósł w męża doskonałego, zanim poświęci się dla nas na drzewie krzyża. Kto mu da wzrost ten i doskonałość wieku męzkiego? Kto mu sił dostarczy? Kto napełni żyły jego tą krwią drogocenną, która spłynie za nas wykupczo w męce i na Golgocie? Kto, jeśli nie Józef święty, Karmiciel Wcielonego Słowa, hodujący je pracą rąk własnych? O błogosławiony ten trud wyrobniczy, błogosławione te ręce święte, stwardniałe, czarne od pracy; po wieczystem łonie Ojca niebieskiego, po łonie dziewiczem i piersi Maryi, to trzecie jakby źródło naszego zbawienia!

I na tem jeszcze nie dosyć; Józef nie tylko zhoduje nam Jezusa, jako wykupczą Ofiarę, lecz Go przygotuje przykładem swym, powagą, przewodnictwem, nauką do ciężkiej pracy i poświęceń życia, do jasnych wzorów ubóstwa, zaparcia się, posłuszeństwa, poddania. Książęta i monarchowie ziemscy oddają mistrzom wybranym synów swoich, aby ich zaprawili nieco w szkole życia, przygotowując wszakże ostatecznie do panowania i chwały. Tu przeciwnie się dzieje. Bóg, Król nieba i ziemi, powierza Józefowi Jednorodzonego Syna swojego, pełnego jasności i chwały, aby go nauczył nie władnąć, panować, rządzić, boć Panem On jest z natury i Bogiem, ale być ubogim i maluczkim, wzgardzonym i zapoznanym, cichym i pokornego serca, cierpiącym i posłusznym aż do śmierci, a śmierci krzyżowej, co wszystko obcem jest i nieznanem Bóstwu. I uczy Go i zaprawia tak cichością swą pokorą, posłuszeństwem, lecz razem i powagą ojca Józef św. Chrystus powiada o sobie w Ewangeli: »Jam jest drzwiami.«[14]) Go wykładając Augustyn św. mówi: »Nie w znaczeniu to Bóstwa drzwiami jest Chrystus, boć go żaden nie uczynił cieśla!«[15]) Zaprawdę, jako Syn Boży nie bramą On jest, nie drzwiami, któremi wkraczać mamy do nieba, lecz raczej niebem samem, a nie stworzył Go ni uczynił, lecz z pełności nieskończonej Istoty swej, zrodził niebieski Budowniczy. Lecz gdy jako Syn Człowieczy »przychodzi on służyć, nie aby mu służono«,[16]) gdy maluczki jest, pokorny, posłuszny, cierpliwy, wzgardzony od swoich a nikim nie gardzący, gdy pości, modli się, płacze, potem się trudu i cierpień okrywa, o, uznajmy w Nim wzór nasz doskonały, Mistrza jedynego, Drogę i Bramę żywą, przez którą do zbawienia zdążać nam potrzeba. O, natenczas On jest iście opatrznemi »drzwiami te mi, przez które jeśli kto wnijdzie, zbawion będzie,« Wtedy poznajemy w Nim i rękę Józefa, ojca, przewodnika, mistrza, którego sam wybrał i przeznaczył sobie na ziemi, który go przygotował i ukształcił na podobieństwo człowieka, na wzór dostępny maleństwu naszemu, odpowiedni naszym potrzebom i nędzy, a jaśniejący cnotami wszystkiemi, jakie nas uświęcać mają. Wtedy, słowem, i w tem znaczeniu jest On drzwiami, bo go uczynił czy przysposobił cieśla!

Chcecie dowodu na to, najmilsi, pytacie o stwierdzenie tej wielkiej prawdy? Znajdziecie je w niepomylnem świadectwie Ewangelii, w życiu i czynach samegoż Chrystusa. Sam On, bowiem, uznaje i czci w Józefie-cieśli tę godność mistrza swego i kierownika, tę ojcowską powagę, a w sposób tak doskonały, tak święty i wyłączny, że Ewangelia streszcza cały niemal 30-letni ukryty żywot Zbawiciela w Nazarecie w jeden rys posłuszeństwa, w jeden uległości charakter czy znamię, jednym wyrazem zamykając historyę jego: »I był im pod-d a n y !« [17])

On, którego pokarmem było, jak sam się wyrażał o sobie, spełniać wolę Ojca, który jest w niebiesiech,[18]) widział ją w rozkazach, w słowach, w każdem skinieniu Józefa, i słuchał z cudowną uległością i pośpiechem, słuchał z głębi poczucia obowiązku swego i rzeczywistej Józefowej powagi, słuchał z taką doskonałością, z jaką miłował swojego niebieskiego Ojca, Ojca niewidzialnego, którego i miłość i władzę ten ojciec widzialny przedstawiał; słuchał, wreszcie z taką żądzą i pragnieniem, z jakiem pożądał nas posłuszeństwem swem od grzechu niekarności, zuchwalstwa i buntu wyzwolić. » I był mu poddany!« A za przykładem Jezusa, i wraz z Jezusem słuchała też Józefa Marya. Oboje wraz z Synem każde słowo z ust jego, każdy rozkaz najchciwiej zbierają; oboje, Syn i Oblubienica, zależą całkiem od jego postanowień, rozrządzeń i woli. O, niewymowna, nienaśladowana była uległość ta i poddanie Jezusa i Maryi, jak niewysłowiona przedziwna powaga i godność Józefa!

Dzieje biblijne opowiadają nam o starym Patryarsze Józefie, wielkorządcy Egiptu, iż zanim jeszcze przez braci zaprzedanym został, w domu ojca, a wiośnianych latach życia miał sen dziwny, opatrzny, prorocze widzenie, które opowiadając rodzinie, mówił: »Widziałem przez sen, jakoby mi się słońce i księżyc kłaniały.«[19]) Owoż, najmilsi moi, co w sennych tylko marzeniach widział ów starozakonny młodzieniec, to teraz się najcudowniej w naszym świętym urzeczywistni Józefie. Bo oto Księżyc prawdziwy, najwspanialszy, najczystszy, chcę mówić: Marya; oto Jezus, prawdziwe Sprawiedliwości i Zbawienia Słońce, kornie się pochylają przed nim, ulegle rozkazom jego, poddane woli, powolne życzeniom wszystkim; bo oto niebieski księżyc i słońce wieczne czczą go, szanują, jako widomego zastępcę niewidomej Ojca Przedwiecznego powagi, jako tego, którego Bóg sam uczynił panem domu swego, książęciem wszystkiej posiadłości swojej, któremu dana jest z nieba piecza i powaga ojca, a który może w całej prawdzie wyrzec o sobie: »Widziałem jak mi się słońce i księżyc kłaniały!«

Nie dziw więc, że go Marya ojcem Jezusowym nazywa, a na pierwszem, przed sobą, wymienia miejscu: »Oto ojciec twój i ja szukaliśmy ciebie. Nie dziw, że i Duch św. woła o Józefie: »Uczynił go Pan świętym w wierze i w cichości jego, i wybrał go ze wszelkiego ciała. Nikt nie narodził się na ziemi, jako Józef, książę braci! «

»Książę braci! powtarzają z zachwytem uwielbienia Ojcowie i  tłomacze śś., bo i komuż, po Maryi, komu ze stworzeń Pańskich, na niebie i na ziemi, daną jest wielkość i powaga, Józefowi podobna? Ilu tylko świętych czci i głosi starożytność cała, wszyscy zwani byli sługami i ministrami Chrystusa, sam tylko Józef ojcem się Jego mianuje; wszyscy byli poddani Chrystusowi, jemu zaś poddanym był Chrystus.[20]) Wielcy są zapewne i chwalebni Apostołowie Pańscy, których Zbawiciel świata przyjaciółmi zowie, a cztery są przednie godności ich znamiona: oni ogłaszają Ewangelię wszystkiemu stworzeniu, światłością są świata, komu odpuszczą grzechy, bywają im odpuszczone, Duch św., wreszcie, mówi przez usta ich. Wielkość to dziwnie chwalebna, gdyż idą wnet po Chrystusie, pod Chrystusem i dla Chrystusa. Lecz chwalebniejsza jeszcze godność Józefa św. On nie przyjacielem, lecz ojcem Chrystusa się zowie, On oblubieńcem Bogarodzicy, ojcem Króla aniołów, obrońcą Messyasza, karmicielem Zbawiciela świata. Jego przedziwna wielkość bezpośrednio też odnosi się też do Chrystusa, dla Chrystusa, lecz i ponad Chrystusa, który był mu poddany! [21]) Jeśli z ziemi duchem wzniesiem się do nieba, pomiędzy Anioły i Duchy Pańskie, to i tam jeszcze jakże jaśnieje wielce nieporównana godność Józefa! Któremuż, bowiem, z Aniołów lub Archaniołów rzekł Bóg kiedy: ojcem moim ty jesteś? O którym kiedykolwiek powiedziano, iż Jezus był mu poddany ? Aniołowie niebiescy poddani są raczej, ulegają Bogu, podczas gdy Bóg ulega i poddaje się, jak ojcu, Józefowu; Aniołowie drżą przed Panem, a Józef obejmuje Pana, na ręce bierze, do serca przyciska, pocałunkami okrywa. Aniołowie z rąk Bożych wspierani są i obdarzani, a Jezus z rąk Józefa wzrost swój i pokarm bierze; Aniołowie uczą ludzi o rzeczach boskich, Józef ludzkich rzeczy uczy Boga-Chrystusa, nosi Go, pielęgnuje, ochrania!« [22])

 

Niepokalana Bogarodzica Marya w świetle Ewangelii i Ojców Kościoła, T. I, Wiedeń 1890. Str. 396-405.

[1] Hoc paterna auctoritas, hoe angelica legatio, hoc deniąue B. Vir- ginis pudor exigit immaculatus. Nomen Jesus imposuerunt Deus, rem nominis praestando, Angelus praedicendo, Maria imperando et Joseph exequendo. Idem.

[2] Joan. I, 45.

[3] Luc. II, 33.

[4] Matth. I, 24, 25.

[5] I. Reg. XV. 22.

[6] Possumus quatuor notare, quae sunt necessaria ad obedientiam. Pri- rnuni est ut sit ordinata, quia primo deserenda sunt vitia, et postea obe- diendum est ad operationem virtutum. Et inde hic dicitur quod Joseph exurgers a somno scilicet dubietatis. De hoc somno die Eph. V, 4. Secundum vero est quod debet esse festina et hoc est quod dicitur. Eccli. V, 8. Et ideo hic dicitur, quod statim fecit sicut praeceperat Angelas. Tertium vero quod debet esse perfecta, ut non solum quod jubetur, sed eo modo, quod jubetur, fiat, et quomodo ei imperatur. Unde hic dicitur: sicut praeceperat, juxta Colos. III, 20. Quartum quod debet esse discreta, ut obediatur cni obediendum est, et in quo , ut non fiat aliquid contra Deinn, unde dicit, quod fecit sicut praccepit ei Angelus, non ma- lus, sed Dei. Ita I. Joan IV, r.« D. T h om. Aq. Comm, in Matth. I.

[7] Et nota quod quid per inobedientiam primi hominis prolapsi su- mus in peccatum, sicut dicit. Kom. V, 19, ideo in principio reparationis nostrae proponitur obedientia . . . Hic ostenditur in quibus Joseph obedivit et ponuntur tria. Primo obedientia quani exbibuit ad Angelum. Secundo reverentia quam exhibuit ad matrem. Tertio obsequium quod exbibuit Christo nato.« S. Thom, ut sup.

[8] Luc. I, 18.

[9] Umbra Patris Aeterni, ita passim Doctores SS.

[10] Matth. II, 13, 14, 15.

[11] Matth. II, 20—23.

[12] Luc. II, 4, 5.

[13] Is. IX, 6.

[14] Joan. X, 9.

[15] Ostium non est quia faber eum non fecit.« S. A u g. in Joan.

[16] Math. XX, 28.

[17] Luc, II, 51.

[18] Joan. IV, 34.

[19] Gen. XXXVII, 9.

[20] Ouotqiiot celebrat antiquitas Sanctos, servi omnes dicti fuere et ministri Christi, hie autem B. Joseph pater dictus est illius; omnes subditi fuerunt Christi, huic subditus Christus fuit.« C h r i st o p h. Archiep. a Capitef. lia. de Virg. M.

[21] Amicos Christus vocavit Apostolos; Joseph patrem ipse Deus et homo nominabat. Sunt autem 4 proprietates apostolicae ‚dignitatis: ennun- tiatio: Matth. XXV11I, illuminatio: Matth. V, reconciliatio: Mare. XVI, et per Spiritum S. loeutio: Joan XV, Hae proprietates dignissimae sunt, quia stmt immediate a Cliristo, et sub Christo et propter Christum. Proprietates autem S. Joseph fuere: desponsatio Rcginae coelorum, nominatio Patris Regis Angleorum, defensio Messiae, educatio salvatoris omnium. Et hae proprietates sunt iinmediatae super Christum, ad Christum et propter Christum. Isol. p. IV, c. 7 et p. Ill, c. 18.

[22] Cui autem Angelorum aut Archangeloriitn dixit aliquando Deus: ‚ Pater meus es tu, aut cui Angelorum subditus unquam Deus fuit? Angeli enim in coelis subsunt Deo, Joseph vero praefuit, quoniarn pater ejus apel- latus est. Angeli Deum contremiscunt, Joseph complectitur, brachiis stringit et exosculatur. Angeli a Deo semper accipiunt munera, Christus Jesus a Joseph accepit alimenta. Angeli divina docent, Joseph Deum infantem velut verba proferre cupientem, brachiis defert, eidem arridet, blanditur et praesto adest.« Ibidem.