Tagi

,

Enthronement-Sacred-HeartSerce Jezusa, w którem tętni największa siła życiowa, jest sercem radosnem, sercem, któremu właściwa jest jedynie promienna, ciepłem życiowem tryskająca radość. Radość tę pragnie Zbawiciel także w naszych sercach zaszczepić. W Ewangelji św. Jana (15, 11), mówi do mas: To powiedziałem wam, aby radość moja w was była, a radość wasza była pełną. Chce On, aby nam przypadła w udziale radość stała i pełna. Szczególną jednak uwagę kładzie Pan Jezus na tę okoliczność, że radość, którą On chce zaszczepić, nie jest jakąkolwiek radością, ale radością Jego.

Radość Jezusowa wypłynęła z istotnego zjednoczenia z Bogiem, z namaszczenia przez Ducha Św., z pełni, z siły i z wspaniałości ducha. Jak fala morska wciska się do każdej najmniejszej szczeliny nadbrzeżnej, tak każdą czynność, każdą władzę człowieczeństwa Chrystusa P. nawskroś przenika Bóstwo Jego. Jeżeli zatem Boski Zbawiciel chce nam dać Swoją radość, by ona stale zamieszkała w nas i by jej nikt nie mógł nam odebrać (Jan. 16, 22), radość, która ma nam być właściwą w gorzkich walkach życiowych, w takim razie niezaprzeczenie bardzo wielki jest ten zamiar, nie zwykłe to przedsięwzięcie Pana.

Radość, którą nam dać pragnie, to radość, co od samego urodzenia napełniała Jego N. Serce. Jest to ta sama radość, która z całej Jego istoty przebijała i poruszała tłumy ludu, kiedy do nic przemawiał. To radość, która od tej chwili stała się udziałem milionów zbawionych i na przyszłość jeszcze udziałem ich będzie. To radość świata całego, iż Słowo Ciałem się stało i zamieszkało między nami.

W Ewangelji znajdujemy niektóre miejsca, w których jest wzmianka o tej radości Pana Jezusa. U św. Łukasza (10, 21) czytamy słowa: Onejże godziny rozradował się Jezus Duchem Św. Przy przemienieniu na górze Tabor opromieniały Jezusa radość, chwała i piękność, które i na zewnątrz się przejawiały. Do nas też odnosi się owo wezwanie do wzniosłej radości: Cieszcie się i radujcie, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebiesiech (Łuk. 6, 23).

Testament radości Jezusa Chrystusa, to dziedzictwo nasze. Chciał pan, aby tętno radości Jego Serca biło nadal życiem w Jego Kościele, aby Jego życie, Jego miłość, Jego łaski i pociechy, aby wszystko to i każde zosobna było nową falą radości w sercu Kościoła. Ona nam daje prawo do wielkich nadziei i byśmy w ufaniu byli wesołymi, chce, by Jego pokój w naszych sercach panował i napełniał nas pociechą. Kościół, ta nasza św. matka, wchodzi w całej pełni w te zamiary Chrystusa Pana. Ona, która razem z Chrystusem walczy i cierpienia Jego opłakuje, bierze też udział w Jego radościach. Wyrazem tego sa wspaniałe słowa modlitw mszalnych w roku kościelnym. W niedzielę Przewodnią modli się Kościół św.: >>Przyjm łaskawie, Panie, ofiarę Twego weselącego się Kościoła i użycz owocu wiecznej szczęśliwości temu, któremuś stał się przyczyną tak wielkiej radości<<. Jest to modlitwa pełna radości wielkanocnej, radości, płynącej z uwielbienia Zmartwychwstałego Chrystusa Pana, prośba o radość wiecznej szczęśliwości, która ą nam Chrystus Pan wysłużył, ale tez i o stan >>ciągłej radości<< dla dusz naszych tu na ziemi, którą to radość przenieść mamy do tamtego świata.

Wesołość chrześcijańskiej duszy sprawia to, że się obracamy w jasnem, przejrzystem usposobieniu duszy, ta wesołość, która na wszystko, co nas otacza, rzuca swe promienie i zarazem odejmuje wszystkiemu ciężar ziemski, gdyż sama dusza jest tak nadziemsko lekką i wesołą. Nam potrzeba świętej radości, świętej swobody serca i nieufność winniśmy żywić do wszystkiego, co tłumi Bogu miłą radość życiową, a dusze pozbawia radości, zaciemnia ją, smutkiem napełnia i oziębia.

Zapewne różne jest usposobienie poszczególnych dusz. Są dusze z natury skłonne do zgody i wesołości, podczas gdy inne dręczą się i łatwo popadają w skwaszenie. Lecz już nawet, po ludzku tylko patrząc na rzeczy, łatwiej staną się panami życia i lepiej czynem wykażą wyższość ducha ponad zdarzenia, te dusze, które nawet w cierpieniach i w nieszczęściu umieją zachować radość. Duch Chrystusa P. i Jego łaska wplata pociechę i pokój w gorycze i cierpienia doczesnego życia.

Radość to oliwa w lampce naszego życia. Kiedy oliwy zabraknie, knot wprawdzie będzie się jeszcze żarzył, lecz świecić nie będzie. Dusza bez radości będzie się zużywała w życiu, naokoło siebie szerzyć będzie skwaszenie, zgryźliwość, smutek, ale nikomu jako światło nie posłuży.

Jest przeto rzeczą wielkiej doniosłości, byśmy dzień w dzień naoścież otwierali dusze na światło Chrystusowe i wydalali z duszy wszystkie myśli gniewliwe, wszelki upór, wszelką niechęć, wszelkie znużenie i przygnębienie, tak jak codzień wietrzymy mieszkanie.

Czy ja tak czynię?

Następnie trzeba odważnie stanąć naprzeciw tego, co dzień nieprzyjemnego ze sobą przyniesie, a o czem z niechęcią myślimy: zajęcia, praca obowiązkowa, obcowanie z ludźmi, niepogoda…

Jeżeli Chrystus P., jako słońce stać będzie u progu naszego dnia, jeżeli nastroimy dusze nasze na sposób myślenia Jego Najsł. Serca, wtenczas ociężałość i niechęć nas nie pokona.

 

Posłaniec Serca Jezusowego, rocznik 57, sierpień 1929, str. 230-232.

Reklamy