Tagi

, ,

        Idźcie wy, którym dano żyć w dostatku, przewodniczyć  innym w postępie kultury; uczcie się u Opiekuna Syna Bożego, że prawdziwa szlachetność, i prawdziwa wielkość człowieka zasadza się na wartości wewnętrznej, na cnocie, na świętości, na miłosierdziu względem biednych i opuszczonych.

      Wpatrujcie się w tego Męża prostego i skromnego na zewnątrz, ale o bezcennej wartości wewnętrznej, aby was nie uwiódł blask złudnej chwały świata, dym czczej próżności.

 

W ubóstwie, w trudach i wzgardzie żył ten Mąż boży, pracą ciężką utrzymując Rodzinę świętą.

Idźcie więc do niego wy, rodziny, którym dano naśladować Go w ubóstwie i pracy.

Idźcie wy, których przeraża straszliwe widmo: braku środków do życia i wy, którym nędza zagląda w oczy.

Idźcie, a cierpienie i smutki wasze staną się mniej ciężkimi na widok ubóstwa, w jakim żył św. Józef a z nim Bóg-Człowiek.

 

Idźcie, a łzy wasze mniej będą gorzkie, ból mniej palący…

Idźcie, a ufność wasza się wzmocni i okiem śmielszym spojrzycie w przyszłość, bo ujrzycie opiekę Bożą nad sobą.

 

Idź do Józefa i ty młodzieży katolicka!

 Świat dzisiejszy, sługa szatana, widząc, żeś piękna i zdrowa, lecz zbyt płocha i ufna w sobie, wiedząc, że w tobie przyszłość spoczywa – poprzysiągł tobie zniszczenie.

Na każdym kroku zastawił na cię sidła, trucizną zaprawił nawet to, czego używasz do rozrywki i usiłuje zedrzeć ci twą największą ozdobę – niewinność.

O śpiesz, śpiesz jak najprędzej do tego, pod którego opiekuńczymi skrzydłami zakwitły dwa najpiękniejsze kwiaty czystości: Jezus i Maryja.

Uciekaj się kochana młodzieży, do Stróża dziewic – do Józefa Świętego!

Bo czymże ty będziesz bez szaty niewinności?…

Wiosna życia twego będzie zstępowaniem do grobu, a śmiech twój i radość twa będzie radością trupów chodzących.

Ziemia będzie miejscem przekleństwa bożego, a śmierć będzie ci katuszą potępionych.

Życie serca twego wyschnie, a skrzydła duszy twej podcięte opadną i miast latać w przestworzach wysoko, będziesz pełzała jak żółw po błocie i jak płaz bagienny.

Lecz ty, tak nisko upaść nie chcesz!

Twoim życiem, twoim otoczeniem jasne lazury nieba, blaski i pełń radości czystej.

Twój ideał – w górę sięga, a obejmuje wszystko, co wzniosłe, wielkie, szlachetne, na czym można by wyryć jedno słowo: „boskie”.

By taką zostać, młodzieży, idź do świętego Józefa, bo on najpiękniejsze kwiaty hoduje w szkole swej!

Idźcie do Józefa i wy wszyscy zgryzotą posiwiali i wiekiem znużeni…

 Idźcie wy, którym uroda życia minęła, zbliża się kres – a z dni dawnych pozostało tylko wspomnienie, może… niezbyt radosne…

Idźcie wy, co jedno tylko macie pragnienie, jedną myśl ostateczną: zejść szczęśliwie z tego padołu płaczu.

Ten, co oddał przeczystą duszę swą w objęciach Boga, Ten i wam pomoże w godzinie zejścia z tej ziemi.

Ten, którego ostatnie spojrzenie było na Jezusa i przeczystą Maryję, zastępy złych mocy oddali od was, w chwili owej ostatecznej.

Pod Jego opieką szczęśliwe będzie wasze przejście w zaświaty, szczęśliwe dni wieczności…

 

Idźcie do Józefa!…

 

Fragmenty z książeczki: O. Bernard od Matki Bożej, Święty Józef wzór nasz i opiekun, Kraków 1939, rozdział I, str. 13-17.

Reklamy