Tagi

, ,

Ale moc Marii nad wszystkimi szatanami rozbłyśnie przede wszystkim w czasach ostatecznych, kiedy to szatan czyhać będzie na Jej piętę, czyli na Jej pokorne sługi i wierne dzieci, które Ona wzbudzi do walki z nim.

Ale moc Marii nad wszystkimi szatanami rozbłyśnie przede wszystkim w czasach ostatecznych, kiedy to szatan czyhać będzie na Jej piętę, czyli na Jej pokorne sługi i wierne dzieci, które Ona wzbudzi do walki z nim. (św. Ludwik Grignion)

SZCZEGÓLNA ROLA MARII W OSTATNICH CZASACH

 

 

Do tych właśnie ostatnich i okrutnych prześladowań szatana, które wzmagać się będą z dnia na dzień aż do zapanowania Antychrysta odnosi się głównie owa pierwsza i słynna przepowiednia i owo przekleństwo, które Bóg w ziemskim raju rzucił na węża. Warto je tu wytłumaczyć na chwałę Najśw. Dziewicy, ku zbawieniu Jej dzieci i zawstydzeniu szatana.

 

„Inimicitias ponam inter te et mulierem, et semen tuum et semen illius; ipsa conteret caput tuum, et tu insidiaberis calcaneo ejus”. –   “Położę nieprzyjaźń między tobą, a między niewiastą, i między nasieniem twoim a nasieniem jej; Ona zetrze głowę twoją, a ty czyhać będziesz na piętę jej[1]”.

 

Raz jeden tylko Bóg położył tę nieprzyjaźń, ale nieprzyjaźń nieprzejednaną, która trwać będzie i wzrastać aż do końca. To nieprzyjaźń między Marią czcigodną Bogarodzicą a szatanem, między dziećmi i sługami Najśw. Panny a dziećmi i wspólnikami Lucyfera. Najgroźniejszą nieprzyjaciółką, jaką Bóg przeciwstawił szatanowi, jest Maria, Jego święta Matka.

Już w raju ziemskim tchnął Bóg w Nią, choć wówczas istniała Ona tylko w Jego myśli, tyle nienawiści do tego przeklętego nieprzyjaciela Boga, tyle przemyślności w ujawnianiu złośliwości tego odwiecznego węża, tyle mocy ku zwyciężaniu, zdeptaniu i zmiażdżeniu tego pysznego bezbożnika, iż boi się on Jej nie tylko więcej niż wszystkich aniołów i ludzi, ale poniekąd więcej niż samego Boga. Nie znaczy to jakoby gniew, nienawiść i potęga Boga nie były nieskończenie większe niż u Najśw. Dziewicy, gdyż doskonałości Marii są przecież ograniczone. Należy to raczej tym tłumaczyć, że po pierwsze szatan będąc pysznym nieskończenie więcej cierpi na tym, że zostaje zwyciężony i ukarany przez małą i pokorną służebnicę Pańską, której pokora upokarza go bardziej niż potęga Boża. Po drugie ponieważ Bóg dał Marii tak wielką władzę nad szatanami, że jak często sami zmuszeni byli wyznać ustami opętanych obawiają się więcej jednego Jej westchnienia za jakąś duszą, niż modlitw wszystkich świętych, i jednej Jej groźby, niż wszystkich innych mąk.

 

Co Lucyfer stracił przez pychę, Maria zyskała przez pokorę. Co Ewa przez nieposłuszeństwo skazała na zgubę i potępienie, Maria uratowała przez posłuszeństwo. Będąc powolna wężowi Ewa zatraciła siebie i wszystkie swe dzieci, wydając je na pastwę szatana. Maria przez swą doskonałą wierność Bogu ocaliła siebie wraz ze wszystkimi swymi dziećmi i sługami,  które poświęciła Jego Majestatowi.

 

Bóg położył nie tylko jedną nieprzyjaźń ale wiele, nie tylko pomiędzy Marią i szatanem, ale pomiędzy potomstwem Najświętszej Dziewicy, a potomstwem szatana. To znaczy, iż Bóg położył nieprzyjaźń i wewnętrzną odrazę między prawdziwymi dziećmi i sługami Najśw. Panny, a dziećmi i niewolnikami szatana. Nie miłują się oni wzajemnie i nie ma między nimi żadnej łączności wewnętrznej. Dzieci Beliala, niewolnicy szatana, miłośnicy świata – na jedno to bowiem wychodzi – prześladują dotąd i w przyszłości prześladować będą bardziej niż kiedykolwiek wszystkich co należą do Najśw. Dziewicy, podobnie jak ongiś Kain prześladowała brata swego Abla, a Ezaw brata swego Jakuba, oni bowiem wyobrażają potępionych i wybranych. Ale pokorna Maria zawsze odnosić będzie nad księżycem pychy zwycięstwa i to tak świetne, iż wreszcie zetrze głowę, siedlisko pychy. Zawsze uda Jej się wytropić jego wężową złośliwość, rozładować jego miny piekielne, rozwiać jego zamysły diabelskie, i aż do końca wieków zabezpieczać swe wierne sługi przed uchwytem jego okrutnych łap.

 

Ale moc Marii nad wszystkimi szatanami rozbłyśnie przede wszystkim w czasach ostatecznych, kiedy to szatan czyhać będzie na Jej piętę, czyli na Jej pokorne sługi i wierne dzieci, które Ona wzbudzi do walki z nim. W oczach świata będą oni mali i biedni, poniżeni, prześladowani i uciskani, jak pięta w stosunku do innych członków ciała. Ale w zamian za to, będą oni bogaci w łaski Boże, które im Maria rozdawać będzie obficie, będą wielcy i wznosili w świętości przed Bogiem, wyniesieni ponad wszelkie stworzenie przez żywość swej gorliwości, i będą tak potężnie pomocą Bożą wspierani, iż piętą swej pokory wespół z Marią zmiażdżą głowę szatana i staną się sprawcami tryumfu Chrystusowego.

 

Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Marii Panny, Niepokalanów 1948, str. 50-53.

[1] Ks. Rodz. 3, 35.

Reklamy