Tagi

, , ,

Matka Boska z PszowaDzień 29. Do cudownego obrazu Najśw. Panny Maryi w Pszowie, i proś Maryi o niebo.

 

 

Cudowny obraz Najświętszej Panny Maryi w Pszowie na Ślązku.

 

          Pszów, starożytna miejscowość na Górnym Ślązku, o którym już r. 973 jest wzmianka w aktach biskupstwa pragskiego, posiadał r. 1293 za księcia raciborskiego Przemysława, kaplicę, której kapelanem był Jasiek z Pszowa. Już r. 1350 stanowił Pszów osobną parafią z kościołem, który za czasów reformacyi dostał się w ręce protestantów, a po 30 letniej wojnie wrócił do prawych właścicieli, do katolików. Kiedy stanął pierwszy kościół w Pszowie, niewiadomo, bo akta parafijalne za czasów reformacyi zaginęły; teraźniejszy jednak kościół dopiero roku 1743 ze składek zaczęto budować. W cztery lata później został poświęcony na cześć Najśw. Panny Niepokalanie Poczętej, a dziś za staraniem gorliwych kapłanów i poczciwego ludu ślązkiego, stoi kościół wspaniały dla chwały Bożej i ku czci Najświętszej Panny, której cudowny obraz w nim się znajduje.

 

          Obraz ten od pielgrzymów z Pszowa kupiony został w Częstochowie 1722 r. Zrazu służył jako feretron, czyli obraz do noszenia przy procesyach i od skromnych dziewcząt pszowskich ozdabiany był kwiatami. Kapłani i lud mieli wielkie doń nabożeństwo, bo był wierną kopią obrazu Matki Bozkiej Częstochowskiej. I zaraz rozlicznych doznawano tu cudów i łask nadzwyczajnych, a zwłaszcza od Niedzieli przewodniej roku 1728, w którym to roku Najśw. Panna po trzykroć objawiła się pobożnej kobiecie, zamężnej Maryi Gołąb, podczas śpiewania godzinek o Niepokalanem Poczęciu Najświętszej Panny, i poleciła jej, aby prosiła kapłanów, iżby Jej obraz we wielkim ołtarzu umieścili, bo wiele ludzi będzie doń pielgrzymowało i będą mówili różaniec. Gdy się cuda coraz bardzićj mnożyły, zjechała komisya r. 1729 i 1740, a przesłuchawszy zaprzysiężonych świadków, uznała zeznania ich za wiarygodne.

 

 

Obraz umieszczono w bocznym ołtarzu, a r. 1750 dnia 23. Czerwca poświęcił Filip II. Szafgocz, książę-biskup wrocławski, wielki ołtarz, i w nim obraz Najśw. Panny uroczyście umieścił. Dopiero roku 1744 ogłosił go biskup Maurycy za cudowny. Lubo w roku 1810 rząd wszystkie wota (a było ich przeszło sto) zabrał i przelał na pieniądze, cuda nie przestały się ponawiać, a nowe wota świadczą, że i dziś Najświętsza Panna słynie cudami w starożytnym Pszowie.

 

 

Pozdrowienie Najświętszej Panny.

 

          O Królowo, pełna ku nam miłosierdzia! Słudzy Twoi zowią Cię Patronką wszystkich grzeszników, którzy się do Ciebie uciekają. Urząd Twój zniewala Cię bronić wszystkich grzeszników, udających się do Ciebie. Otóż i ja do Ciebie dziś uciekam się, godna Matko mojego Boga. Wołam do Ciebie z jednym z sług Twoich najwierniejszych: Nasza można Pośredniczko! dopełnij teraz tego, co na Cię twój urząd wkłada. Broń naszej sprawy. Prawda, że za nadto przeciw Twojemu wykroczyłem Synowi, ale nieszczęście to raz się już stało. — Nikt mnie nie może ratować, prócz Ciebie jednej. Powiedz tylko Twemu Synowi, żeś mnie pod Twoją wzięła obronę; to samo spowoduje go do odpuszczenia mi grzechów i darowania wiecznego żywota.

 

M O D L I T W A .

 

           Królowo niebios i Pani świata! Która otoczona chwałą, odziana szatą ze słońca, z koroną z dwunastu gwiazd na głowie, a księżycem pod stopami jaśniejesz w niebie, spraw, abym szczęśliwość niebieską tak żywo i doskonale uczuł, iżby mi się tu na ziemi jarzmo Pańskie słodkiem stało. Ach! pragnę nieba gorąco, ale jeszcze za mało, gdyż jeszcze grzeszę, a kto tylko żyje dla nieba, ten już grzeszyć nie może z miłości ku Bogu i Tobie, Najświętsza Panno, i z obawy, aby tej wiecznej szczęśliwości nie utracił. Najświętsza Panno! błagam Cię, uproś, wyjednaj mi u Syna Twego tę łaskę, abym tylko nieba pragnął, o niebie myślał, dla nieba żył i dla nieba umierał. Wszystko na świecie zniosę, choćby to było i co najdolegliwszego, wiem, że to dla nieba, że za krótkie ziemskie cierpienia następuje wieczna nieskończona zapłata w niebie. Ach, Maryo! dopomóż mi do osiągnienia nieba, boć Ty chcesz, aby wszyscy byli zbawieni. Ach, mam też słodką nadzieję, że pod płaszczem Twej opieki osiągnę miejsce mego przeznaczenia i oglądać Cię będę w niebie na wieki. Amen.

 

Postanowienie. Zawsze, gdy z domu wychodzić lub do niego wchodzić będę, zmówię Pozdrowienie Anielskie.

A k t s t r z e l i s ty . Maryo, nadziejo moja, zbaw mnie!

 

 

Cześć Maryi na każdy czas, osobliwie w miesiącu Maju, książka pouczająca i modlitewna dla czcicieli Najśw. Panny Maryi, Mikołów 1889, str. 335 -340.

Reklamy