Tagi

, , , , ,

Murillo_Bartolome_Esteban-ZZZ-St_Joseph_Leading_the_Christ_Child           Zwraca to dzisiaj powszechną uwagę, że cześć S. Józefa w ostatnich czasach coraz więcej się szerzy, że nabożeństwo do Niego coraz bardziej się rozbudza, że wierni coraz częściej pod Jego opiekę się garną, i że On ze swej strony coraz jawniej przemożną swą pieczę nam okazuje. Zważając jednak na wysoką godność tego wielkiego Świętego, nie należałoby się temu bynajmniej dziwić, ale raczej zapytać, dlaczego przez tyle wieków zostawał On w pewnem ukryciu. I zaiste, byłoby trudnem znaleźć na to odpowiedź, gdyby nie wzgląd, że Opatrzność Boża miała w tem swoje tajemne zamiary, i że Duch Święty czekał na porę najstosowniejszą do wyjawienia wielkości Ś-go Józefa, do rozszerzenia czci Jego i do pobudzenia wiernych w nowy sposób, aby szukali u Niego na ten czas ratunku tak dla siebie, jak i dla całego świata.

 

 

Jest to bowiem właściwością Kościoła katolickiego, że obok swojej niewzruszonej niezmienności, posiada nieustającą nigdy żywotność; że chociaż zawsze jest ten sam, jednakowoż ciągle się rozwija, że zawsze jest dawny a zawsze nowy, jak sam Bóg, który go uczynił i jak człowiek, który go potrzebuje. Gdyby Kościół miał tylko pierwszy z tych przymiotów, t. j. niezmienność, byłby podobny do religji starożytnych i innych martwych wyznań, które żadnego na ludzi nie wywierają wpływu. Gdyby zaś, przeciwnie, posiadał samą zmienność, bez stałości w zasadach, byłby jak owe niezliczone sekty protestanckie, które nie rozwijają się, chociaż się ciągle zmieniają, i niszczeją, zamiast rozwkitać. Tylko jednemu Kościołowi swemu do niewzruszonej piękności dodał Bóg pełną wdzięku żywotność, która go cechuje i odróżnia od innych.

 

Jakkolwiek przeto  Ś. Józef znany był od początku w Kościele i nie było ani jednego z wiernych, któryby Go razem z Panem Jezusem i Matką Bożą nie wzywał, chociażby w tej krótkiej modlitwie: „Jezus, Marja, Józefie Święty”, jednakże cześć Jego nie była dostatecznie rozszerzona. Dopóki Kościół musiał zwracać szczególną uwagę na dogmaty, odnoszące się do Jezusa Chrystusa i bronić Bóstwa Jego przeciwko napadom rozlicznych herezji, to nawet cześć Najświętszej Panny nie była tak rozwinięta, bo i ona dopiero po ustaleniu czci Boga Wcielonego mogła stopniowo wzrastać, aż doszła dziś do najwyższego szczytu. Ta sama okoliczność była powodem, że Duch Święty i Kościół przez Niego kierowany, cześć tego świętego Karmiciela Jezusa musiał zostawić w cieniu, aż do dni naszych.

 

Ale oto nadszedł już czas odpowiedni do jej wyjawienia i wzrostu, to też wszyscy Papieże od połowy ostatniego wieku, zajmują się gorliwie nabożeństwem do Ś. Józefa. Papież Pius IX poświęcił ku Jego czci miesiąc marzec, uczynił Go Patronem powszechnego Kościoła i podniósł Jego święto do I-ej klasy. Leon XIII jest sam autorem tej modlitwy do Ś. Józefa i upoważnił zakon Kapucynów do rozszerzania go po całym świecie. A dziś nam szczęśliwie rządzący Pius X, który przy Chrzcie Świętym imię Józef otrzymał, potwierdził Litanję do swego Patrona i pozwolił jej używać w nabożeństwie publicznem. Jest to rzecz niepośledniej wagi, bo dotąd, oprócz Litanji do Wszystkich Świętych, wolno były tylko Litanję do Imienia Jezus, do Serca Jezusa i do Najśw. Panny po kościołach uroczyście odmawiać lub śpiewać, a teraz, gdy do wyżej wymienionych przyłączona została Litanja do Ś. Józefa, mamy tę pociechę, że i tego członka Przenajśw. Rodziny możemy razem z Jezusem i Marją publicznie czcić i wzywać, co jest wielkiem Jego uwielbieniem.

 

 

Nadto Jego Świątobliwość, uważając, że czas Wielkiego Postu nie jest odpowiedni do obchodu uroczystości tak czcigodnego Świętego, bo cały jest poświęcony rozważaniu Męki Pańskiej, przeniósł tę uroczystość na 3-ią Niedzielę po Wielkanocy, czyli na dzień, w którym dotychczas obchodziła się pamiątka Opieki Ś. Józefa i podniósł to święto do rzędu I-ej klasy, aby mogło przez całą oktawę uroczyście być obchodzone.

 

 

Stosując się przeto do woli Najwyższych Pasterzy i do ducha Kościoła, umieszczamy tu niektóre uwagi, po większej części z pism świątobliwych czcicieli Oblubieńca Matki Bożej wyjęte, a uwydatniające prawdziwą Jego wielkość, chcąc się w ten sposób przyłożyć do czci tego przesławnego Chrystusowego i naszego Opiekuna, jako też do rozbudzenia ufności w potęgę Jego pośrednictwa przed Bogiem.

 

Uroczystość Ś-go Józefa, „Idźcie do Józefa” przez brata Honorata Kapucyna, str. 1-4, Warszawa 1912

Reklamy