Tagi

, , , ,

Objawienia w Gietrzwałdzie    Dzień 18. Do cudownego obrazu Najśw. Panny Maryi w Gietrzwałdzie, i proś Maryi o przebaczenie grzechów.

 

        Najświętsza Panna Marya w Gietrzwałdzie.

 

Do najnowszych miejsc pątniczych należy Gietrzwałd, miasteczko położone w dyecezyi warmijskiej, w powiecie olsztyńskim. Tu ukazała się Matka Bozka poraź pierwszy 27. Czerwca 1877 roku trzynastoletniej dziewczynce Justynie Szafryńskiej. Objawienie zaszło na klonie przy smętarzu. Kiedy się proboszcz o tem dowiedział, kazał się Justynie zapytać zjawienia, czego żąda. Justyna odebrała odpowiedź w polskim języku: „Żądam, abyście codziennie odmawiali Rożaniec!”. Później nieco dostąpiły łaski widzenia Najśw. Panny także dwunastoletnia Barbara Samulowska, wdowa Elżbieta Bylitewska i Katarzyna Wieczorkówna.

 

 

Z wyjątkiem dwóch dni przerwy trwały widzenia przez 80 dni. Niezliczone tłumy ludu schodziły się, aby być świadkiem zachwycenia, w jakie wpadały owe cztery niewiasty, kiedy im się Najśw. Panna objawiła. Wtedy owe niewiasty stawały się na wszystko nieczułe, kłuto je śpilkami, ale one ani drgnęły, tylko miały oczy w klon wlepione. Dla przekonania się rozmieszczono niewiasty daleko od siebie, tak, aby się wzajem widzieć nie mogły. Przekonano się jednakże, że równocześnie wpadały w zachwycenie. Władza duchowna przysłała swą komisyą celem zbadania rzeczy, przybyło też kilku świeckich lekarzy, ale wszelkie badania wypadły w tym sensie, że niewiasty prawdziwie mają objawienia. Ostatnie objawienie było najważniejsze, albowiem Najświętsza Panna pobłogosławiła źródło, od dawna zasypane, które nagle wytrysło na nowo. Wodę tę mają ludzie we wielkiem poszanowaniu, raz dla tego, że Matka Bozka ją pobłogosławiła, powtóre, że za Jej pomocą zaszło wiele uzdrowień, które chyba cudem nazwać można.

 

 

 

              Prócz tego i do liści z klonu i do płótna z kościoła gietrzwałdzkiego lud wielką przywięzuje wagę. Żona pewnego nauczyciela cierpiała długi czas na oczy. Lekarze uznali wprawdzie, że choroba może być wyleczoną, ale to potrwa bardzo długo. Gdy chora udała się pod opiekę MARYI, i płacząc oczy wodą ze źródła, wycierała płótnem, już po dwóch dniach doznała ulgi, a piątego całkiem wyzdrowiała. Chałupnik pewien tak owrzodział, iż już gnić począł. Wszelkie starania okazywały się daremnemi. Dowiedziawszy się o cudach w Gietrzwałdzie począł się myć błogosławioną wodą i w kilku dniach przyszedł do zdrowia. Córka pewnego gospodarza przez czternaście lat cierpiała na łamanie w kościach i z domu wychodzić nie mogła. Na domiar złego dostała jeszcze raka w żołądku. Wtedy lekarze ją opuścili uznając jej chorobę za nieuleczalną. Posłyszawszy o cudach w Gietrzwałdzie poczęła używać błogosławionej wody, i już po siedmiu tygodniach odbyła pielgrzymkę do Gietrzwałdu, aby Matce Bozkiej podziękować za otrzymane zdrowie.

 

 

Wiele, bardzo wiele innych jeszcze zaszło cudownych uzdrowień. Spisywać wszystkich nie podobna, boby z tego była cała książka. Wszystkie one są poświadczone, a tern wiarogodniejsze, że nie działy się przed setkami lat, lecz w naszych czasach, i nawet od takich ludzi za cuda zostały uznane, których o łatwowierność lub brak nauki posądzać nie można. Ztąd też pielgrzymki nie ustają, ale owszem bardzo licznie zbierają się pątnicy z ufnością do Najświętszej Panny, która sobie to miejsce ulubiła, i z którego na lud wierny zlewa swe łaski.

Pozdrowienie Najświętszej Panny.

 Z homili św. Atanazego, Patryarchy Aleksandryjskiego, w czwartym wieku.

 

 

 O Królowo Nieba i ziemi! Nie masz żadnej łaski, którejby Ci Pan zastępów odmówił. Od tronu Najwyższego Majestatu, zesłany do Ciebie posłaniec zowie Cię łaski pełną, ponieważ Cię Duch św. w owem błogosławionem ocenieniu obficie zbogacił. — Racz wysłuchać nasze modły, o najdostojniejsza Dawida i Abrahama Córo! Skłoń się łaskawie na nasze pokorne prośby, i nie chciej zapomnieć Twojego ludu. Powinnością jest naszą uznawać Cię i pozdrawiać jako naszą Matkę, Panią i Królowe; ponieważ z Ciebie się narodził Ten, któremu my jako naszemu Bogu i najwyższemu Panu pokłon oddajemy.

— Uciekamy się do Ciebie, żebyś pamiętała o nas, o Najświętsza, przed i po narodzeniu najczystsza Dziewico! — Ponieważ Ty pełną jesteś łaski, udzielże i nam przez wzgląd na nasze, acz szczupłe wychwalania Ciebie, które ku czci Twojej czynimy, jakowej cząstki z obfitego skarbu, jaki posiadasz. – Archanioł powitał Cię pozdrowieniem z Nieba, jakiego jeszcze nikt nie słyszał. ≫Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą!≪ I wszystkie chory błogosławią, i zowią Cię błogosławioną, powtarzając jednomyślnie z Gabryelem: Błogosławionaś Ty między niewiastami, i błogosławiony owoc żywota Twojego. Od tych niebieskich pułków i my mieszkańce ziemi, nauczyliśmy się Ciebie chwalić, uwielbiać. Duchy te święte kładą nam te słowa do ust: bądź na wieki błogosławioną, o Panno pełna łaski! Pan jest z Tobą. Bądź naszą Patronką, która jesteś Panią, Królową i Matką godną naszego Boga; a tem bardziej, ponieważ między nami się urodziłaś, i Ten, który w Twoich najczystszych wnętrznościach słabą naszą naturę przywdział, naszym jest prawdziwym Bogiem, któremu niech będzie cześć i chwała. Amen.

 

M O D L I T W A .

 

 

Najmilsza Matko! ach, z jaką boleścią i z jakim wstydem zbliżam się do Ciebie, ja nędzny grzesznik, którym Tobie i Synowi Twemu za tyle dobrodziejstw, za tyle dowodów miłości, tak czarną odpłacał niewdzięcznością. Gdyby Bóg miał był postąpić sobie ze mną wedle sprawiedliwości, jużbym dawno na dnie piekła znosić musiał męki. Syn Twój Krew przelał za mnie na krzyżu, a nie byłem na to pomny; dał mi w Kościele św. środki do zbawienia, a ja z nich nie korzystałem; z niepojętej miłości dał mi Ciebie za Matkę, a ja się do Ciebie nie uciekałem! Ach, czyż zdolny jestem naprawić popełnione złości? czyż mogę nagrodzić Tobie i Synowi Twemu nowe przezemnie biczowanie i krzyżowanie?

Ach, nigdy! Tylko miłosierdzie bozkie może mi grzechy przebaczyć. O najlepsza Matko! Ty widzisz, jako sercem płaczę nad memi występkami, jako się brzydzę memi grzechami i nigdy ich już popełniać nie chcę. Ach! zlituj się nademną, i wyjednaj mi przebaczenie grzechów u Syna Twojego. On Cię wysłucha, bo Ci nic odmówić nie może, a Ty tak gorąco pragniesz zbawienia wszystkich, którzy Cię miłują. Oto ja Cię miłuję, moja Matko! uproś mi odpuszczenie grzechów, abym Cię mógł na wieki sławić w niebie. A.

 

 

Postanowienie. Odtąd starać się będę, abym się pozbył grzechu nałogowego N. N., którego tak trudno mi się pozbyć, a który mnie i do innych grzechów wiedzie.

 

A k t s trze li s t y . O Maryo bez zmazy poczęta! módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy.

 

 

Cześć Maryi na każdy czas, osobliwie w miesiącu Maju, książka pouczająca i modlitewna dla czcicieli Najśw. Panny Maryi, Mikołów 1889, str. 280 -286.

Reklamy