Tagi

, , ,

św. LipkaDzień 17. Do cudownego obrazu Najśw. Panny Maryi w Św. Lipce, i proś Maryi o skruchę i poprawę.

Cudowna figura Najświętszej Panny Maryi w Świętej Lipce.

W dyecezyi Warmijskiej niedaleko miasta Rӧssel, leży Święta-Lipka, miejsce od niepamiętnych czasów dziwnemi i licznemi cudami sławne. Na małem wzgórzu środ lasku, stoi tu dziś wyciosana z kamienia lipa z figury Najśw. Panny. Wspaniała świątynia z dwiema wieżycami wznosi się opodal. Mówi podanie, że zbrodniarz pewien, który w Rastenburgu skazanym został na śmierć, udał się w kornej modlitwie do opieki MARYI, aby mu ta Matka Miłosierdzia uwolnienie od hańbiącej kary wyjednała. W nocy pokazała mu się Najśw. Panna, podała mu dłuto i kloc drzewa do ręki polecając, aby z tego drzewa Jej figurę wyciosał.


Skazaniec zaraz, lubo nigdy przedtem w ręku dłuta nie miał, na podziw piękną wyrzeźbił figurę Najśw. Panny, którą nazajutrz pokazawszy sędziom, uwolnienie odzyskał. Wdzięczny za tę łaskę MARYI, postawił cudowną Jej figurę na pierwszej lipie, którą po drodze napotkał, aby tam ta niebios Królowa winną cześć od przechodniów odbierała. Niedługo wsławiła się cudami figura, a lud pobożny wystawił na około lipy niby kapliczkę maleńką, której pokryciem była lipa rozłożysta, gęstym przystrojona liściem. W tej skromnej kapliczce długo odbierała Matka Najśw. cześć od pobożnych mieszkańców Warmii, darząc ich najrozmaitszemi łaskami i cudami, dopóki smutne dla Warmii nie nastały czasy, czasy prześladowania religijnego.

 
Wówczas Krzyżacy, co się sukni zakonnej i wiary zaparli, wiedzeni złością, zburzyli kapliczkę, wycięli lipę, figurę świętą zniszczyli, a dla większej hańby na świętem miejscu szubienicę postawili, grożąc śmiercią tym, którzyby tutaj cześć MARYI oddawać chcieli. Wiek cały zgliszcze i ruiny bolesny dla każdego wiernego katolika przedstawiały widok. A chociaż nie było już lipy ani figury cudownej, jednak nadziemską siłę znać było na tem miejscu, bo ci co zuchwale lub świętokradzko zbliżali się tutaj, ślepotą i innemi ciężkiemi chorobami karani bywali; ci zaś, co z wiarą i ufnością tu o pomoc MARYI prosili, cudownych Jej łask doznawali. Dla tego też ogólnem, gorącem było życzeniem wszystkich wiernych, aby cześć MARYI i Jej kaplicę w Świętej Lipce odnowić.

 

 

Biskup Warmijski, ks. Szymon Rudnicki, który też sam niejedną łaskę zawdzięczał modlitwie na tem miejscu i później często tam pielgrzymował, wszystkich przyłożył starań, aby to dzieło do skutku przyprowadzić. Znalazł się też i hojny fundator, a tym był Szczepan Zadorski, sekretarz króla Zygmunta III., który wykupiwszy grunt z rąk protestanckich, postawił własnym nakładem niewielką kaplicę na miejscu dawnej, gdzie też nie bez cudu znaleziono pierwotny ołtarz. Kapliczkę wraz z niewielkim domem oddano Ojcom Towarzystwa Jezusowego pod opiekę, szczególniejszym zaś patronem i obrońcą tego świętego miejsca był sam Zygmunt III., król polski, który też wiele starań do Jej odbudowania przyłożył. Odtąd Święta-Lipka stała się na nowo źródłem pociechy i szczęścia dla katolików warmijskich, zwłaszcza, że daleko i szeroko nie było kościoła katolickiego, a tutaj tak łaskawą i miłosierną okazywała się MARYA dla sług swoich, że nie było cierpienia, ani choroby, ani boleści, którejby tutaj nie uśmierzyła. Liczne, prawie codzienne cuda, co raz większe tłumy pobożnych zgromadzały, nie tylko z Prus, ale i z Polski, z Litwy, dla tego też wkrótce musieli Ojcowie0 nowej świątyni pomyśleć. Pobożni pielgrzymi i okoliczni katolicy nie szczędzili grosza dla czci MARYI, i w przeciągu dwunastu lat stanęła nowa okazała świątynia, którą poświęcił ks. Stanisław Zboiński, miejscowy biskup, dnia 15. Sierpnia 1693 roku. Po ustąpieniu OO . Jezuitów ustanowioną tu została parafia roku 1816. Do dziś dnia tysiące katolików rokrocznie tu szuka pociechy i ochłody u stóp Najśw. Panny, a Matka Najśw. i dzisiaj niejednę tu łzę osusza, niejednę pociechę w tęskne serca wlewa.

 

 

w św. Lipce
Pozdrowienie Najświętszej Panny.
Z św. Piotra Damiana.

O Matko mojego Boga! Po synowsku pozdrawiając Cię, proszę oraz i błagam, nie odwracaj od nas Twojego miłego i miłosiernego oblicza. Jestem bowiem przekonany, o moja najdostojniejsza Pani i Królowo, że pełną dobroci jesteś, i nas ludzi nieprzezwyciężoną kochasz miłością, która wszelką doczesną miłość przechodzi. O, ileż to razy w jednym uśmierzyłaś momencie gniew Boga Sędziego, który już miał na zawsze nas od siebie odrzucić! Wszystkie skarby Bozkiego miłosierdzia w Twojem złożone są ręku. Nie przestawaj być naszą przed Bogiem Patronką; Ty, która tak chętnie szukasz tylko sposobności uszczęśliwienia wszystkich do Ciebie się uciekających, i Twojego miłosierdzia uczynić ich uczestnikami. Wspaniałość Twoja w pewnym względzie się zwiększy, gdy pokutujący za Twojem pośrednictwem odpuszczenie win otrzymają i z Bogiem pojednani, dostąpią wiecznej chwały. Zwróć przeto miłosierne oczy Twe na nas, żebyśmy kiedyś w królestwie niebieskiem oglądania Ciebie stali się godnymi; gdyż po Bogu, Ciebie widzieć, Ciebie miłować i pod Twoją zostawać opieką nasze jeszcze powiększy szczęście. Syn Twój przez to Cię chce uczcić, że żadnej Twojej prośby nie odmawia, proś Go więc o tę jęty na dla nas łaskę.

M O D L I T W A .

 

O Matko litościwa! która pomiędzy tylu zaszczytnemi tytułami nie wachasz się być zwaną ucieczką grzesznych, napełniasz mnie grzesznego tą Twoją łaskawością niewypowiedzianą pociechą. Dokądże bowiem przed sprawiedliwym gniewem Syna Twojego a mego Sędziego mógłbym się uciec, jeźlibyś mnie pod Twoją obronę przyjąć nie raczyła? Ty mnie zasłaniasz przed zasłużonemi kar strzałami, Ty wlewasz mi do serca słodki balsam nadziei. O, jak wieluś już grzeszników z paszczy piekła wyrwała! jak wielu przywiodłaś do rzewnej pokuty i poprawy życia do nawrócenia się doskonałego! Zlituj się też nademną, błagam Cię, uproś mi prawdziwą skruchę za grzechy, uproś stateczną poprawę, bądź moją ucieczką teraz i w godzinę śmierci. Amen.

 
Postanowienie. Zmówię psalmy pokutne i i litanią do Najśw. Panny przed Jej obrazem.
A k t s t z e l i s t y ! O Matko litościwa! spraw, abym w Twym Synie znalazł łagodnego
Sędziego.

 

Cześć Maryi na każdy czas, osobliwie w miesiącu Maju, książka pouczająca i modlitewna dla czcicieli Najśw. Panny Maryi, Mikołów 1889, str. 274 -280.