Tagi

, , , , ,

  Swieta Rodzina   II. Staranie się o duszę chorych.

 

  1. Jak to ludzie boją się wezwać kapłana do chorego, a obawiać się nie powinni.

     1. O chore ciało starają się ludzie jeszcze jako tako, ale o ratunek duszy nieraz nietylko bardzo mało dbają, ale nawet wprost temu przeszkadzają, nie dopuszczają nawet księdza do chorego, aby tem, jak mówią, choremu nie zaszkodzić! Jedna osoba opowiadała mi, że czując się bardzo ciężko chorą i pragnąć kapłana, aby się z P. Bogiem pojednać, prosiła wszystkich o to, a nikt jej prośbie zadośćuczynić nie chciał. Wtedy zwróciła się w gorącej prośbie do Serca P. Jezusa, aby jej bez Sakramentów św. umrzeć nie dał i P. Jezus ją wysłuchał. Podobnie czytamy w życiu św. Stanisława Kostki, że kiedy brat jego niegodziwy nie chciał mu kapłana wezwać, to on udał się w gorącej modlitwie do św. Barbary, a ta mu uprosiła, że Aniołowie przynieśli mu cudownie Komunję św.

Obawa ta, aby choremu przez przyjęcie Sakramentów św. nie zaszkodzić, jest wogóle bardzo nierozumna i niegodziwa! Przecież Sakramenta św. są nie tylko dla chorych już umierających! Chory przez przyjęcie Sakramentów św. może się na duszy więcej uspokoić, a sam ten spokój duszy może już bardzo wiele przyczynić się do polepszenia zdrowia. W Komunji św. wstępuje przecież do duszy, z Bogiem pojednanej, sam Pan Jezus! najlepszy Lekarz, Dawca życia i zdrowia!! Nawet wielu lekarzy jest tego zdania, że moralne uspokojenie chorego na duszy przyczynia się bardzo do uzdrowienia chorego.

  1. Wszystkie modlitwy, jakie kapłan przy dawaniu Olejów św. odmawia, są nawet wyłącznie na uproszenie choremu wzmocnienia w jego chorobie i uproszenia mu zdrowia! Św. Apostoł Jakób, w słowach pouczających nas o Olejach św., tak pisze: choruje kto między wami, niech wwiedzie kapłany kościelne, a niech się modlą nad nim, pomazując go olejem w Imię Pańskie, a modlitwa wiary uzdrowi niemocnego i ulży mu Pan, a jeśliby w grzechach był, będą mu odpuszczone. W myśl tej nauki modli się też kapłan przy Olejach św. Żebyś, kochany czytelniku, o tej ważnej prawdzie bardziej przekonany był, przytoczę Ci tu modlitwy, jakie kapłan przy dawaniu Olejów św. odmawia, a z tego poznasz, że przyjmowania Olejów św. niema się czego obawiać!

 

Modlitwy te są:

 

Pomoc nasza w Imię Pana, Który stworzył niebo i ziemię! Pan z wami, i z Duchem twoim. Módlmy się: Niech wejdzie, Panie Jezu Chryste, do domu tego razem z pokornem naszem wejściem wieczna szczęśliwość, Boskie błogosławieństwo, wesoła radość, miłość owoce przynosząca, zdrowie ustawiczne. Niech ucieknie z miejsca tego przystęp szatanów, niech przystąpią Aniołowie pokoju i niech dom ten opuści wszelka złośliwa niezgoda. Uwielbij Panie nad nami Święte Imię Twoje i pobło†gosław naszemu tu przebywaniu, uświęć nasze pokorne wejście, któryś jest Święty i łaskawy i trwasz z Ojcem i Duchem Świętym na wieki wieków. Amen.

 

 

Módlmy się i prośmy Pana naszego Jezusa Chrystusa, aby błogosławiąc pobłogosławił temu przybytkowi i wszystkim mieszkającym w nim, i dał im Anioła dobrego Stróża, i sprawił, aby Mu służyli ku rozważaniu przedziwnych rzeczy w prawie Jego; aby odwrócił od nich wszystkie przeciwne potęgi, wybawił ich od wszelkiej trwogi i wszelkiego zamieszania, i zdrowymi w tym przybytku zachować ich raczył. Który z Ojcem i Duchem Św. żyje i króluje Bóg na wieki wieków. Amen.

 

 

Módlmy się: Wysłuchaj nas Panie, Święty Ojcze, Wszechmogący wieczny Boże, i racz posłać świętego Anioła twego z nieba, któryby strzegł, ochraniał, zasłaniał, nawiedzał i obraniał wszystkich mieszkających w tym przybytku. Przez Chrystusa Pana naszego.

 

Potem odmawia kapłan z chorym spowiedź powszechną, daje mu ogólne rozgrzeszenie i następnie tak się modli:

 

 

W Imię Ojca† i Syna † i Ducha †Świętego niech wygaśnie w tobie wszelka moc szatańska przez włożenie rąk naszych i przez wzywanie wszystkich Świętych Aniołów, Archaniołów, Patrjarchów, Apostołów, Męczenników, Wyznawców, Dziewic, i wszystkich Świętych razem. Amen.

 

Potem namaszcza kapłan poszczególne zmysły i członki ciała: oczy, nozdrza, usta, ręce, nogi, mówiąc przy każdem namaszczeniu:

 

Przez to święte namaszczenie † i Swoje najłaskawsze miłosierdzie niech ci Pan odpuści, coś przez oczy, uszy it. d. zgrzeszył. Amen. – A po namaszczeniu tak dalej się modli: Kyrie elejson (Panie zmiłuj się), Chryste elejson, Kyrie elejson! – Potem odmawia Ojcze nasz.

 

Następnie: Zbaw Panie sługę twego, – Boże mój, mającego nadzieję w Tobie. – Poszlij mu, Panie, pomoc z miejsca świętego, – A z Syjonu racz go bronić. – Bądź mu wieżą obronną – od oblicza nieprzyjaciela. – Niech wróg mu nic złego nie zrobi, – A syn nieprawości niech mu nie śmie szkodzić. – Panie, wysłuchaj modlitwy nasze, – A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie. – Pan z wami – I z duchem twoim.

 

Módlmy się: Panie Boże, któryś przez Apostoła Twego Jakóba powiedział: >> Choruje kto między wami, niech wprowadzi kapłanów Kościoła i niech się modlą nad nim, namaszczając go Olejem św. w Imię Pana, a modlitwa wiary uzdrowi chorego i ulży mu Pan, a jeśliby w grzechach był, będą mu odpuszczone<<, – ulecz, prosimy Cię, Odkupicielu nasz, łaską Ducha Św. choroby tego chorego, i uzdrów jego rany, i odpuść grzechy, i oddal od niego wszystkie boleści duszy i ciała i zwróć mu miłosiernie pełne zdrowie, wewnątrz i zewnątrz, aby przy pomocy miłosierdzia Twego uleczony, do dawnych wrócił obowiązków. Który z Ojcem i Duchem Św. żyjesz Bóg na wieki wieków. Amen.

 

Módlmy się: Wejrzyj, prosimy Panie, na sługę twego N. N., w chorobie swego ciała niedomagającego, i duszę pokrzep, którąś stworzył, ażeby chłostą poprawiony, odczuł, że twojem lekarstwem uzdrowiony został. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Módlmy się: Panie Święty, Ojcze Wszechmocny, wieczny Boże, który chorym ciałom wlewając łaskę błogosławieństwa Swego strzeżesz stworzenie swoje rozliczną łaskawością, przybądź łaskawie na wzywanie Imienia Twego, abyś sługę Twego, uwolniwszy go od choroby i przywróciwszy mu zdrowie, Prawicą Swą podniósł, mocą wzmocnił, potęgą bronił i Kościołowi swemu świętemu, z całem upragnionem zdrowiem przywrócił. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Oto jest cały obrzęd Sakramentu Olejów św. i wszystkie modlitwy, jakie kapłan wtedy odmawia. Gdzież w całym tym obrzędzie jest coś dla chorego szkodliwego? Czy jest w tem inna modlitwa, jak tylko przywrócenie zdrowia choremu? I czegóż niektórzy ludzie bez wiary tak się tych Olejów św. boją, jakby one miały choremu zaszkodzić? Jest to tylko niemądra i płonna obawa, polegająca na zupełnej nieznajomości tego, czem jest w myśl Bożą i Kościoła namaszczenie chorego Olejami św.! Doświadczenie też uczy nas i przekonuje, że po przyjęciu Olejów św. chorym nieraz się polepsza.

 

  1. Jak godne przyjęcie Sakramentów św. pomaga choremu, niech objaśni przykład następujący. W nagłym i bardzo ciężkim wypadku krwotoku wezwano do jednej chorej pani Dra Jordana, znakomitego lekarza, ale i bardzo pobożnego. Ten przyszedłszy i widząc niebezpieczeństwo śmierci, powiedział: >>Tu naprzód potrzeba zawołać księdza, a potem ja będę robił, co będę mógł<<. Byłem właśnie przy wieczerzy, gdy mnie do tej chorej zawołano. Poszedłem natychmiast, i zrobiłem, co było moim obowiązkiem, a lekarz wziął się do ciężkiej i niebezpiecznej operacji. Operacja udała się szczęśliwie i chora została uratowaną. Gdy następnie rozmawiałem z lekarzem o tej chorej, on mi wprost i bez ogródki powiedział: >>Wyratowanie tej chorej w tak ciężkim wypadku przypisuję jedynie P. Bogu! bo jako lekarz muszę przyznać, że ja, po ludzku mówiąc, choć robiłem, co mi wiedza lekarska nakazuje, ale prawie żadnej nadziei nie miałem wyratowania chorej. Tu P. Bóg tylko pomógł!<< To też wierzący i sumienni lekarze w takich wypadkach wiele liczą na pomoc Boską, pogodnem przyjęciu Sakramentów św.

 

Wedle kardynała Bellarmina, Oleje święte zwykle dlatego tak rzadko chorym pomagają, że przyjmują je zwykle w ostatnich chwilach, będąc już bliskimi śmierci, kiedy wyzdrowienie chorego nastąpić może już chyba tylko cudem, a Pan Bóg rzadko cuda zwykł działać; i że chorzy przyjmują Sakramenta św. bez należytej wiary, a może i niegodnie. Gdyby chorzy zaraz w początkach ciężkiej choroby Sakramenta św. przyjmowali z należyta wiarą, ufnością i pobożnością, to częściej też doznawaliby ich skutków.

 

Z drugiej jednak strony przyznać trzeba, że nie wszystkim i nie zawsze przyjęcie Olejów św. wraca zdrowie, bo Oleje św. nie są jakoby jakimś cudownem lekarstwem dla wyratowania wszystkich od śmierci. Umrzeć kiedyś wszyscy musimy i przeciw śmierci niezawodnego lekarstwa niema! Postanowił P. Bóg śmierć dla wszystkich i On sam jeden, jako Pan życia i śmierci, Sobie zachował ten czas, kiedy nas z tego świata do Siebie powoła. A każda cięższa choroba, choć nie jest nieomylnym znakiem nadchodzącej już pewnie śmierci, ale jest jakby jej przypomnieniem i upomnieniem Bożem: czyś na śmierć gotów? I jeżeli każdy, i zdrowy nawet, na śmierć powinien być gotów, wedle upomnienie P. Jezusa: Bądźcie gotowi, bo nie wiecie dnia ani godziny, tedy tem bardziej ciężko chorzy winni na to pamiętać, że to może ostatnia ich choroba i ostatnie dni życia, od których cała wieczność może zawisła i powinni zawczasu na możebną śmierć i wieczność się przygotować, póki jeszcze jako tako mają siły i zdrowe władze umysłu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy