Tagi

, ,

the-immaculate-conception       Przywilej ten „Niepokalanego Poczęcia” tak jest wielkim, że, jak utrzymują Ojcowie święci, gdyby pozostawiono było do wyboru Maryi: albo stać się Matką Bożą, albo być poczętą ze skazą grzechu pierworodnego, albo zostać poczętą bez zmazy, – lecz nie dostąpić godności macierzyństwa Boskiego, byłaby wolała nie być Matką Syna Bożego, byle być „Niepokalanie poczętą”.

 

Wskutek tego więc przywileju Najśw. Panna od tej chwili jest świętszą od wszystkich duchów niebieskich, owszem najświętszą, jako przeznaczona na Matkę Bożą i to tak dalece, iż od tej świętości już odpaść nie mogła, bo coraz bardziej w niej wzrastała; a znowu, ze szczególnej łaski Bożej, była na zawsze wolną od najmniejszego grzechu, nawet od cienia najlżejszej niedoskonałości. Nie dosyć na tem.

 

Najświętsza Panna nie tylko wolna była od grzechu pierworodnego i wszystkich jego zgubnych skutków, jakim podlegamy na duszy i ciele, rodząc się w grzechu pierworodnym, ale otrzymała łaskę, utwierdzającą Matkę Bożą raz na zawsze w świętości, że „świętość Jej była taką, że jej nikt, prócz Boga samego, nawet pojąć nie może.”[1] Ztąd św. Bernardyn mówi: że „świętość Maryi i Jej doskonałość jest jakby nieskończoną;” zaś św. Tomasz dodaje: że „Sam Stwórca najwyższy, wpatrując się w Nią, podziwia w Niej arcydzieło Swojej potęgi, dobroci, miłości i hojności!…”

 

Oto znaczenie Niepokalanego Poczęcia Najśw. Panny: wolność od grzechu pierworodnego i wszelkiego cienia grzechu, pełność łask Bożych i świętości. Doprawdy! jest –to wyjątkowy cud łaski i jakby zawczesne poświęcenie Przybytku, w którym miał zamieszkać Syn Boży!…

PIUS IX

(…)

 

Było to 8 grudnia 1854 roku, kiedy na odgłos Ojca wszystkich wiernych, wiekopomnego Piusa IX, przybyli do Rzymu Biskupi ze wszystkich części świata, aby obecnością swoją utwierdzić powszechną wiarę w dogmat Niepokalanego Poczęcia Maryi. O godzinie 8.30 rano wyruszyła wspaniała processya z kaplicy Sykstyńskiej i ciągnęła do Bazyliki Watykańskiej. W processyi tej postępowało 54 kardynałów rzymskiego kościoła, 200 biskupów i arcybiskupów z Europy, Ameryki, Azyi i Australji; przeszło 16 set kapłanów i niezliczona rzesza ludu. Pośród szedł najwyższy Pasterz, Pius IX. Takiej processyi świat od wielu wieków nie widział! Skoro ta processya przybyła do Bazyliki Watykańskiej, Ojciec św. rozpoczął Mszę św., a po odśpiewaniu Ewanegelii w łacińskim i greckim języku, wystąpił dziekan kardynalskiego grona na czele wszystkich kardynałów i biskupów przed Ojca św. i w imieniu całego Kościoła wynurzył drżącym głosem następującą prośbę:

 

„Aby głowa kościoła Chrystusowego raczyła spełnić długie życzenia i ustawiczne prośby wiernych, żeby Ojciec św. podniósł głos swój Apostolski i wreszcie ogłosił artykuł wiary o Niepokalanem Poczęciu Najśw. Panny; artykuł wiary, który niebo i ziemię zarówno ucieszy.”

 

– Na co odpowiedział następca św. Piotra: „Jako mu wielce miło słyszeć tę prośbę, ale że do jej spełnienia potrzeba pomocy z nieba.”

 

Sędziwy Książe tych apostołów wstaje z tronu, biała jego szata i szronem siwizny usrebrzona głowa przecudnie wygląda wśród lśniącej purpury płaszczów Książąt Kościoła. Na dany znak wszyscy padają na kolana i z tysiąca piersi wznosi się ku niebu ów najpiękniejszy ze wszystkich hymn błagalny: „Przyjdź Duchu Stworzycielu!…” To rzewna prośba dwustu milionów katolików!… Nastaje uroczysta cisza!…

 

Namiestnik Boga, jako nieomylny nauczyciel prawdy, powstaje z głębokiej modlitwy i ogłasza wyrok, którym Królowę nieba najpiękniejszą ozdobił koroną: „Powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, błogosławionych apostołów Piotra i Pawła i naszą ogłaszamy, orzekamy i określamy, iż nauka, która twierdzi, że Najśw. Marya Panna od pierwszej chwili swego poczęcia, za szczególniejszą Boga wszechmogącego łaską i przywilejem, od wszelkiej zmazy wolną była, – jest od Boga objawioną, a więc przez wszystkich winna być wierzoną.”

 

I stało się: co od początku było weselem, że Bóg Najśw. Pannę od grzechu pierworodnego wolną uczynił, teraz i na ziemi zostało uroczyście ogłoszonem, w co również od wieków wierzono! I na te słowa setne wystrzały zagrzmiały z zamku św. Anioła, – dzwony 400 kościołów rzymskich swą spiżową piersią Najśw. Pannę Niepokalaną pozdrowiły, a głos ich odbił się miljonowem echem o serca wiernych synów Kościoła we wszystkich częściach świata!… I my chwalmy do końca życia naszego i zawsze „Królowę bez zmazy pierworodnego grzechu poczętą,” nucąc Jej wielkość, świętość i niepokalaność sercem i usty:

 

 

Zawitaj, Panno mądra, domie Bogu miły, …

Który złoty stół i siedm kolumn ozdobiły.

Od wszelkiej zarazy świata ochroniona,

Pierwej święta w żywocie matki, niż zrodzona!

Tyś przy poczęciu ogniem miłości pałała,

Przez Cię władza piekielnych mocarstw stajała!

Niepokalana, czystsza niźli Aniołowie!

Po prawej ręce Króla stoisz w złotogłowie!…[2].

Fragmenty z rozdziału III, „Żywot Najświętszej Maryi Panny”, ks. Walenty Załuski, Warszawa 1898r., str. 27-30.

 

[1] Bulla dogmatycz. Piusa IX o „Niepokalanem Poczęciu…”

[2] Godzinki o Niepokalanem Poczęciu Najświętszej Panny.

Reklamy