Tagi

, , ,

Czem jeszcze św. Stanisław czcił Najświętszą Panienkę? Oto: najstaranniejszem unikaniem nawet najmniejszego grzechu.

Czem jeszcze św. Stanisław czcił Najświętszą Panienkę?
Oto: najstaranniejszem unikaniem nawet najmniejszego grzechu.

(…).

 
Czy usłuchasz mnie i będziesz św. Stanisława Kostkę wiernie naśladował(a) w miłości nieprzyjaciół? Innemi słowy, czy będziesz za jego przykładem najpierw i przedewszystkiem w sercu kochał(a) swych nieprzyjaciół i nie gniewał(a) się na nich; po drugie strzegł(a) się odpłacać im złem za złe; po trzecie starał(a) się odpłacać im nawet dobrem za złe? Tak.

 

Z wszelką pewnością będziesz go wiernie naśladował(a) w miłości nieprzyjaciół, jeżeli go wiernie naśladujesz w nabożeństwie do Najświętszej Panienki Marji. Kto wiernie naśladuje go w niem ten zawsze wiernie naśladuje go także w jego wszystkich cnotach, więc także w miłości nieprzyjaciół. I ty zatem będziesz go wiernie naśladował(a) w niej, jeżeli go wiernie naśladujesz w nabożeństwie do Najświętszej Panienki Marji.

 
Pewnie mnie zapytasz: co powinieneś(aś) czynić, ażeby go wiernie naśladować? Odpowiem ci na to w krótkich słowach.


Przedewszystkiem miłuj Najświętszą Panienkę po Panu Bogu najwięcej, nad wszystko. Św. Stanisław tak Ją miłował, że nie nazywał Jej inaczej, jak „Moja najdroższa Matka”. I ty tak Ją nazywaj i tak odzywaj się do Niej. Miłość, to pierwsza rzecz, której Ona wymaga od ciebie i spodziewa się od ciebie. „Daj Mi serce twe” mówi do ciebie. Oddaj Jej więc o co się Sama doprasza, ale oddaj Jej całe serce, bez żadnego podziału, a nie tylko jego cząstkę.

 
Ufaj Jej po Panu Bogu najwięcej, to znaczy, uciekaj się o pomoc do Niej w każdej potrzebie duszy i ciała, czyli w każdej ważniejszej sprawie. Tak czynił św. Stanisław. Nie zaczynaj żadnej ważniejszej sprawy bez Niej, czyli bez wezwania Jej pomocy, tak samo, jak małe dziecko nie czyni nic bez matki. I ty nie zaczynaj nic ważniejszego bez twej Matki Niebieskiej. Ufaj Jej szczególnie w pokusach. Św. Stanisław w każdej pokusie zaraz do Niej westchnął: „Najświętsza Panienko! nie dopuść, ażebym obraził Pana Jezusa”. I ty w każdej pokusie czemprędzej do Niej westchnij: „Najświętsza Panienko! nie dopuść, ażebym obraził(a) Pana Jezusa”.

 
Szanuj Jej święte imię „Marja” po imieniu „Jezus” najwięcej, to znaczy, strzeż się wymawiać je z nieuszanowaniem, szczególnie w złości.

 
Szanuj Jej obrazy i figury modląc się najchętniej przed niemi i strojąc je kwiatami.

 
Szanuj Jej ołtarze i kościoły nie żałując żadnych wydatków dla nich.

 
Szanuj Jej święta przymnażając modlitwy i przystępując do Sakramentów św. Św. Stanisław nie zaniedbał w żadne Jej święto Komunji św.

 
Szanuj Jej medaliki i szkaplerz, nosząc je chętnie na sobie; szanuj różaniec odmawiając codzień choć cząstkę.

 
Czem jeszcze św. Stanisław czcił Najświętszą Panienkę?

 
Oto: najstaranniejszem unikaniem nawet najmniejszego grzechu. On doskonale rozumiał, że nabożeństwo do Niej niema żadnej wartości w Jej oczach, jeżeli kto znieważa Jej Syna. Dlatego jego nabożeństwo do Niej zasadzało się przedewszystkiem na najstaranniejszem wystrzeganiu się wszelkiego grzechu.

 
Jeżeli więc życzysz sobie być podobny(a) do niego w nabożeństwie do Niej, to nie dosyć, że uciekasz się do Niej o pomoc w twych potrzebach, nie dosyć, że szanujesz Jej obrazy i figury, nie dosyć, że nie żałujesz wydatku na Jej ołtarze i kościoły, nie dosyć, że nosisz na sobie i medalik Jej i szkaplerz, nie dosyć, że należysz do różańca, jeżeli przytem wszystkiem nie wystrzegasz się najstaranniej grzechu, lekceważysz go sobie, popełniasz go obojętnie.

 
Dziecko drogie, oto w krótkich słowach odpowiedź na twe pytanie: co powinieneś(aś) czynić, ażeby być podobnym(ą) do św. Stanisława Kostki w nabożeństwie do Najświętszej Panienki, czyli wiernie naśladować go w niem? Więc czemprędzej do dzieła! Jeżeli dotrzymasz słowa i będziesz go naśladował(a) najpierw i przedewszystkiem w nabożeństwie do Najświętszej Panienki, będziesz z pewnością naśladował(a) go także w jego pięknych, doskonałych cnotach, będziesz pociechą twych rodziców i wzorem dla drugich, bo któż może być większą pociechą rodziców i piękniejszym wzorem dla drugich, niż dziecko, które idzie śladem naszego św. Stanisława Kostki?

 

 

Ks. Bolesław Żychliński, Żywoty Świętych Dzieci, wzory dla dzieci chrześcijańskich, Poznań 1926, str. 63-66.

Reklamy