Tagi

, ,

trojca_swietaTrzy życia

 
Trojakie życie prowadzić może człowiek.

 
Pierwsze – życie zmysłowe – niższe i mniej wartościowe, wspólne nam jest ze zwierzętami. Zbyt wielu ludzi nie zna prawie żadnego innego, tak bardzo poddają się swoim namiętnościom i pożądaniom.

 
Drugie właściwe jest człowiekowi: to życie rozumu. Takim było życie dawnych mędrców – jeśli tacy istnieli – którzy usiłowali przystosować swe postępowanie do wskazówek sumienia.

 
Trzecie zowie się życiem z wiary. Nieskończenie wyższe i świętsze, jest ono chlubą prawdziwego chrześcijanina. Sprawiedliwy, idąc za prorokiem powtarza z upodobaniem apostoł, sprawiedliwy z wiary żyje (Żyd. 10, 38). To życie najgłębszego zjednoczenia z Bogiem. I Pan postępuje w stosunku do nas z zadziwiającym miłosierdziem, gdy za pomocą tajemnych dotknięć łaski nalega, abyśmy rozpoczęli je i odważnie w nim wytrwali.

 
Nierzadko jednak dusze mylą się co do tego życia. Niektóre dobre i wspaniałomyślne, gorliwe, sądzą, że są od niego bardzo dalekie, będąc pozbawione uczucia nabożeństwa i łatwości w modlitwie, inne, przeciwnie, żywiąc w sobie pewne dążenia religijne i oddając się pobożnym praktykom, wyobrażają sobie niekiedy, że postępują konsekwentnie według swoich przekonań,

podczas gdy w rzeczywistości życie ich, będące mieszaniną różnorodnych pierwiastków, podobne jest do tych klejnotów, w których cienka warstewka złota pokrywa ordynarny mosiądz. Pozory zmylić mogą oko ludzkie, ale nie oko Boże, i czas zazwyczaj ujawnia powierzchowność ich cnoty. Wierzą – lecz wiarą niedoskonałą i mało pogłębioną; spełniają dobre uczynki; i to prawda, lecz zbyt często opierają się na pobudkach niższych i ułomnych, które zmniejszają wartość czynu i narażają stałość ich wysiłków na poważne niebezpieczeństwo.

 

Istota życia z wiary

 
Czym jest życie z wiary?

 
Jest to życie, którego duszę stanowi wiara.

 
Wiara zaś – jak wiadomo – jest to uznanie słowa Bożego, uzasadnione najwyższą i nieomylną prawdomównością Tego, który przemawia… Przedmiotem jej jest całokształt objawionych przez Boga zasad, w które człowiek wierzy stanowczym zgodzeniem się woli pewnej, że nie może być w błąd wprowadzona.

 
Życie z wiary jest więc życiem, które słowo Boże, zasady Ewangelii oświecają i przenikają tak, jak słońce rozjaśnia atmosferę, jak kadzidło napełnia wonią swą kaplicę, jak soki ożywiają drzewo, krążąc w jego gałęziach.

 
„Jest to wiara świadoma, umocniona, czynna, władcza; wiara przystosowująca nasze poglądy do poglądów Chrystusowych” (Monsabré), nasze uczucia zaś i czyny do poglądów.

 
Jest to wiara, która wnika w głąb duszy, rządzi i utrzymuje w karności nie jakąś część, lecz całość życia, wszystkie dni, wszystkie godziny.
Aby wiara kierowała każdą naszą myślą i sądem, wzbudzała i normowała uczucia, radości i smutki, obawy i nadzieje, odrazy i pragnienia; aby porządkowała, uzasadniła wszystkie postanowienia i uczynki, słowem całe nasze postępowanie: oto ideał.

 
Tę wiarę czujną, czynną, odważną, mocną, nazywamy duchem wiary. Duch wiary w porządku nadprzyrodzonym odgrywa tę samą rolę, co dusza w porządku przyrodzonym. On stanowi duszę naszej duszy; moc, wielkość, piękność, życie naszego życia.
Jakie warunki spełnić należy, aby żyć wiarą?

 
Nie wystarcza wierzyć. Jeśli wiara pozostaje bez wpływu na myśli i czyny, nie jest żywa lecz martwa (Jak. 2, 17), bezwładna i bezsilna, jak trup. Niestety! Taką bywa wiara wielu ludzi ochrzczonych, nie zagasili jej, lecz usunęli w najtajniejszy zakątek duszy. Z zewnątrz nikt nie domyśliłby się, że zachowali jeszcze to boskie światło.

 
Aby żyć wiarą, chrześcijanin powinien do wierzenia dołączyć czyny, których wiara wymaga, ćwiczyć się w modlitwie, w miłości Bożej i innych cnotach.

 
Wreszcie powinien działać z pobudek, które mu przedkłada wiara.

 
Pobudki te sprowadzają się do dwóch: nadziei nagrody wiecznej, i miłości Boga, Pana naszego.

 
Wspaniałość zapłaty, obiecanej za wierną służbę jest naprawdę zdolna zapalić nas gorliwością. Wpatrujemy się w ten świetny cel, do którego prowadzą nasze prace.

 
Przede wszystkim jednak miłość Boża powinna kierować naszym postępowaniem. Ze wszystkich motywów ten jest najświętszy, najszlachetniejszy, najsłodszy, najsilniejszy, najczystszy, najbardziej boski.

 
Jedyny w swej istocie, bogaty jest i może przybierać liczne formy. Święty Ignacy dążył do największej chwały Bożej: inny przywiązują się do rozważania Jego upodobania; jeden święty jest głęboko wzruszony uczuciem miłosnej wdzięczności, drugi przykłada się w sposób szczególny do spełnienia woli Ojca niebieskiego; ten ofiarowuje wszystko za zbawienie dusz, tamten jest zachwycony myślą, że upodobni się bardziej do Najśw. Serca Jezusowego, naszego boskiego wzoru.

 
Czy trzeba dowodzić, że zwłaszcza my, szczególni czciciele Najśw. Serca Jezusowego powinniśmy się wznieść do tego wyższego życia?

 
Wpatrujmy się w Boski Jego przykład i układajmy według niego swoje życie.

 

 

Posłaniec Serca Jezusowego, rocznik 78, Nr. 1, styczeń 1949, str. 2-4.

Reklamy