Tagi

, , , , ,

  1. Dowód z Martyrologiów.

Reni,_Guido_-_Himmelfahrt_Mariae_-_1642     Ważnym dokumentem świadczącym o istnieniu święta Wniebowzięcia M. B. w Kościele katolickim, są Martyrologia lub kalendarze. Dla zrozumienia ich wielkiej wagi w kwestyi nas obchodzącej, również dla lepszej oryentacyi w tem, co poniżej powiemy, sądzimy, że nie od rzeczy będzie, podać krótką historyę powstania i rozwoju martyrologiów.

 

Za czasów prześladowań Kościoła, spisywali chrześcianie zeznania swych współbraci, męczenników, opisywali męki przez nich poniesione, cuda, jakie się nieraz za ich wstawiennictwem zdarzały. W Pontyfikale rzymskim jest powiedziane, że św. Klemens papież, podzielił Rzym na siedm rejonów i w każdym ustanowił wiarygodnego człowieka, zwanego notariuszem, który miał spisywać akta męczenników, przynależnych do jego rejonu; papież znowu św. Fabian przydzielił nadto do tej pracy 7 subdyakonów, nadzorujących wspomnianych notariuszów. Zwyczaj ten, wprowadzony w Rzymie naśladowały inne sławniejsze Kościoły na prowinyach, jak w Lyonie, Smyrnie, ALexandryi igdzie indziej.

 

Wnet okazała się praktyczna strona tych zarządzeń. Chrześcianie poczęli, mając takie akta, odczytywać je w rocznicę męczeństwa swych bohaterów wiary, którą oni prześlicznie „dniem urodzin, dies natalis” nazywali, a po przeczytaniu posyłali je innym Kościołom, aby i one w wierze się krzepiły i utwierdzały. Ponieważ przenoszenie odnośnych aktów było uciążliwem, porobiono z czasem krótkie z nich wyciągi i tak skrócone akta męczeńskie nazywają się martyrologia. Podają imię męczennika, króciutką jego biografię, rodzaj męczeństwa, cuda na jego wstawiennictwo zdziałane, wszystko w kilku zdaniach. Z czasem zamieszczano w martyrologiach imiona nie samych tylko męczenników, ale także i zwykłych świętych, biskupów itd. i również krótką ich biografię podawano. Potem w każdy dzień roku odczytywano w kościołach imiona i życiorys przypadającego na ten dzień jednego świętego, lub więcej, i tak pamięć ich święcono. W martyrologiach zapisywano także święta Pana Jezusa, Matki Bożej lub świętych, uroczyście w Kościele obchodzone. Stąd to martyrologia są niezmiernej wagi dla historyi kościelnej, dogmatyki i innych działów nauk teologicznych. Wskazują n. p. jak dawno zaczęto obchodzić w Kościele jakie święto, jak je rozumiano, a tem samem są świadectwem wiary wiernych w owych czasach, z których martyrologia pochodzą, w odpowiadające tym świętom tajemnice boże.

Przypatrzmy się teraz, jaki był rozwój martyrologiów. Powszechnie między uczonymi przyjętem jest zdanie, że pierwsze skrócone martyrologium ułożył św. Hieronym, nie bez wpływu podobnego dzieła Euzebiusza z Cezarei, historyka kościelnego – stąd powszechnie to pierwsze martyrologium nazywa się Hieronymianum. Oryginały nie posiadamy, a odpisy dopiero z końca VII. w. lub początku VIII. Na wzór tego martyrologium opracowywano późniejsze martyrologia. Martyrologium tedy św. Hieronyma jest jednym z pni, z których inne, jakby jego gałązki wyrosły.

 

Drugim takim pniem, dla wielu kompilacyj późniejszych martyrologiów, jest stare martyrologium rzymskie, znane pod nazwą Martyrologium Parvum.

 

Czas jego powstania nie jest wcześniejszy nad w. IX. Trzecim wreszcie wzorem, który naśladowało wielu kompilatorów późniejszych, jest martyrologium Bedy z w. VIII. Z Bedy, korzystał przy ułożeniu swego martyrologium Florus, dyakon z Lyonu i Rabanus Maurus, arcybiskup z Moguncyi; z Bedy – Florusa i małego rzymskiego, korzystali Adon, biskup z Vienne we Francyi, także w w. VIII. żyjący, a z niego Usuardus, mnich z opactwa S. Germano dei Prati. Martyrologium Uzuarda cieszyło się wielką wziętością i było prawie w powszechnym użyciu. Wreszcie z Bedy – Florusa, Rabana i Adona, skompilował w w. IX. Notker, nowe martyrologium, które jednak nie znalazło zbyt wielkiego przyjęcia.

 

Naszkicowany ten rozwój martyrologiów podaliśmy za znanym archeologiem Włoskim de Rossi[1].

 

Znamy tedy już martyrologia, czas ich powstania, wzajemną zależność, zobaczmy teraz, co mówią o naszem święcie.

 

W martyrologiach św. Hieronyma większych – są bowiem większe martyrologia tego świętego, i wyciągi z nich zwane: martyrologia contracta Hieronymiana – mamy święto Wniebowzięcia M. B. rozdzielone. Dnia 18. stycznia obchodzono w kościołach: Złożenie do grobu ciała M. B. – depositio sanctae et gloriosae Beatae Mariae, Matris Domini nostri Jesu Christi; 15. Sierpnia zaś: Assumptio S. Mariae.

 

W kompilacyach skróconych tego samego martyrologium, wszędzie zaznaczone jest święto dnia 15. sierpnia tylko pod nazwą: Assumptio S. Mariae Matris Domini nostri, Jesu Christi. Bollandyści przytaczają sześć takich martyrologiów, wzorowanych na większem martyrologium św. Hieronyma, i we wszystkich znajduje się sposób powyższy cytowania[2].

 

W martyrologium Małem Rzymskiem, podane jest nasze święto 15. sierpnia pod takim tytułem: XVIII. Cal. Septembris, Dormitio sive Assumptio sanctuae Dei Genitricis et perpetuae Virginis Mariae[3]. Już w tych martyrologiach jest zanotowano i Oktawa święta w ten sposób: XI. Cal. Septembris… Item Octavae Assumptionis Beatae Mariae Virginis.

 

Znamiennem jest w tych kalendarzach połączenie wyrazów: Dormitio sive Assumptio. Tłómaczy nam ono, że Kościół, czy pod jedną, czy pod drugą nazwą obchodził święto, to samo zawsze przez nie rozumiał, mianowicie Wniebowzięcie M. B.

 

Przez użycie nazwy „Dormitio zaśnięcie” chciano tylko podkreślić, że śmierć Maryi rzeczywiście nastąpiła, ale tem się różniła od śmierci innych ludzi, że była tylko chwilowem jakby zaśnięciem, z którego nastało prędkie potem przez Wniebowzięcie zbudzenie. Tak ten wyraz, jak zobaczymy, rozumieją niemal wszyscy Ojcowie greccy.

 

Beda, w jednych kodeksach swego martyrologium ma pod dniem 15. sierpnia: Assumptio S. Dei Genitricis et perpetuae Virginis Mariae, w innych: Sanctae Mariae Dormitio.

 

Kompilatorzy jego, jak Adon, chociaż wigilię święta zaznacza w sposób: Vigilia Assumptionis, samo jednak święto nazywa: Dormitio. Jednak już Rabanus Maurus, również korzystający z Bedy ma i Assumptio. To daje powód uczonym do twierdzenia, że tekst kodeksów Bedy, mających Dormitio jest zepsuty przez późniejszych kompilatorów w w. IX. przepisujących Bedę, a to czynią pod wpływem powstałem właśnie w w. IX. nieuzasadnionej, jak zobaczymy, wątpliwości, czy Matka Boża została z ciałem wzięta do nieba.

 

Przychodzimy do martyrologiów Adona i Usuarda. Ci, jak widzieliśmy, korzystali z Bedy i innych, wyżej wymienionych.

 

Dotychczas widzieliśmy w trzech głównych, jakby pniach innych kalendarzy: Hierionymiańskim, Małym Rzymskim i Bedy prawie jednozgodnie, święto nasze zaznaczone nazwą: Assumptio.

 

Nie tak się rzecz ma z martyrologiami: Adona i Uzuarda. Ci, jakkolwiek wigilię (w czem są niekonsekwentni) zaznaczają słowy: Vigilia Assumptionis Sanctae Mariae, samo jednak święto nazywają: Dormitio S. M. I nie można, zwłaszcza o Uzuardzie, powiedzieć, że choć zowie święto: Dormitio, rozumie przecież przez nie: Wniebowzięcie, bo on wyraźnie, zaraz po słowach Dormitio etc. objawia swe powątpiewanie, w osobnym komentarzu, co do cielesnego wzięcia do nieba Matki Pana naszego. Poniżej, przy rozwiązaniu trudności, przeciw naszej prawdzie podnoszonych, wskażemy na przyczynę, która u Usuarda, jak i innych, to powątpiewanie zrodziła i wykażemy, jak ono było nieuzasadnione. Tu tylko nadmieniamy, że martyrologium to, choć dosyć rozpowszechnione, nie wpłynęło wcale na przerwę dawnej tradycyi. Lud, duchowni, słowem Kościół cały, obchodził nadal to święto pod starą nazwą: Wniebowzięcia i rozumiał przez nie wzięcie Matki Bożej z ciałem do nieba. Zobaczymy to niebawem z homilij Ojców, głoszonych w tym czasie do ludu, a już w poprzednim rozdziale, widzieliśmy to z dokumentów liturgicznych.

 

Ale nawet w zakonach, choć tam, jak powiedzieliśmy, martyrologium Usuarda było prawie w powszechnem użyciu, powątpiewanie nie zaraziło wszystkich.

 

W w. X., a więc w następnym po Usuardzie, pisze, jak już wiemy, Notker, mnich z kongregacyi św. Galla, martyrologium nowe. W niem pod dniem 15. sierpnia czytamy XVIII. Calendis Septembris, Assumptio Beatae Mariae. Genitricis Dei. Żeby czytelników upewnić, że przez „assumptio” rozumie wzięcie M. B. z ciałem do nieba, przytacza, jako komentarz, opowiadanie św. Grzegorza z Tours, jak Marya przez Chrystusa na chmurze do nieba zaniesiona została. Stawia sobie następnie trudność, z listu św. Pawła zaczerpniętą: „jak w Adamie wszyscy umierają”[4] i odpowiada, że tekst ten raczej potwierdza zmartwychwstanie Maryi, niż się mu sprzeciwia. Oto słowa Notkera: „Trzeba wiedzieć, mówi, że Wniebowzięcie z ciałem Bożej Rodzicielki Maryi… potwierdza raczej słowa apostoła, niż się im sprzeciwia. Bo wypadało, żeby ciało, z którego Bóg się narodził, było wcześniej od innych wzięte do nieba”[5].

 

Mamy wiele jeszcze martyrologiów, powstałych później, a więc w czasie, kiedy powątpiewanie na dobre, czepiło się umysłów wielu; wszystkie jednak zamieszczają pod datą 15. sierpnia słowa: Assumptionis Sanctae Mariae etc. Tak martyrologium Fuldense, Vaticanum, vetus Mediolanense, Cisterciense. To samo znajdujemy w martyrologiach: Gallonense i Mosarabicum, wydanych przez Bolandystów[6].

 

Benedykt XIV. przytoczywszy kilkanaście martyrologiów, w których święto nasze ma nazwę: Assumptio, tak kończy: „Inne jeszcze martyrologia, które tej samej używają nazwy (Assumptio) znajdziesz zebrane u Bollandystów w t. VII. w miesiącu czerwcu; że o innych bez liku zamilczymy, które przechowywane są, albo w bibliotece watykańskiej, albo w bibliotece Krystyny, królowej szwedzkiej, albo kardynała Ottoboni”[7].

 

Z tego krótkiego przejrzenia martyrologiów, używanych w Kościele zachodnim, widzimy, że święto Wniebowzięcia M. B., którego początek sięga końca w. V., istnieje nieprzerwanie dalej w Kościele katolickim. W wieku XVI. martyrologium rzymskie, wydane staraniem Grzegorza XIII. nie wypiera innych. A i ono samo pod dniem 15. sierpnia obchodzić każe: Assumptio B. M. V. Znaczna większość tedy martyrologiów zaznacza święto nasze dnia 15. sierpnia nazwą: Assumptio, a tylko niektóre, jak Usuarda, pod wpływem nieuzasadnionego powątpiewania, o czem poniżej, zamiast assumptio, zapisuje „dormitio”.

 

My nie chcemy twierdzić, że wyraz assumptio, sam przez się koniecznie oznacza wzięcie M. B. z ciałem do nieba, bo nieraz, choć rzadko co prawda, bywa używany w starych dokumentach, na oznaczenie śmierci jakiegoś świętego. Dlatego, kiedyśmy tego wyrazu szukali w martyrologiach, chodziło nam tylko o skonstatowanie, że święto Wniebowzięcia od czasu, jak sięgają ślady jego powstania, t. j. od końca w. V. nieprzerwanie było obchodzone w Kościele katolickim. Że ten wyraz oznacza wzięcie M. B. z ciałem do nieba, widzieliśmy z przytoczonych już liturgij, ciągle w tym czasie używanych w Kościele, zobaczymy to samo w homiliach Ojców, o których właśnie teraz powiemy. Dowód z Ojców, jaki mamy zamiar teraz przedstawić, będzie zarazem potwierdzeniem i objaśnieniem dowodów poprzednich.

 

 

[1] Roma Sotteranea, discorso preliminare § 2.

[2] Acta Sanctorum T. VIII. Junii in nota ad Martyr. Usuardi.

[3] Ibid.

[4] 1. Cor. 15, 22.

[5] >>Sciendum, quia vel haec specialis Assumptio corporis Venerandae Genitricis Dei Mariae,… spostolicam auctoritatem magis adiuvant, quam impugnant. Quoniam et corpus illud, de quo Deus incorporari voluit, citius in coleum sublevari decuit et illos vere resurrectionis et ascensionis noastrae testes praeisse procul dubio constat<<.

[6] Acta Sanct. T. VII. Junii.

[7] >>Alia etiam martyrologia, quae eandam habent formulam collecta reperies in opere Bollandiano tom VII. Junii, ut alia sexcenta sileamus, quae vel in Vaticana, vel in Christinae, Suecorum reginae, vel in cardinalis Ottobini bibliothecis custodiuntur<<. De festo Assumpt. B. M. V. in Summa aurea p. 1473, n. 23.

Reklamy