Tagi

,

Matka Boża Nieustającej Pomocy z SyberiiZastosowanie w życiu całkowitego oddania się Matce Najświętszej

       W życiu codziennym, w jakimkolwiek bylibyśmy stanie i jakiekolwiek bądź mielibyśmy prace, zajęcia, możemy wykonywać praktycznie całkowite oddanie się Matce Najświętszej wówczas, kiedy za wskazówkami bł. Ludwika M-a Grignona z Montfort będziemy spełniali wszystkie nasze zajęcia ważniejsze: przez Maryję, z Maryją, w Maryi i dla Maryi.

 

Przez Maryję

 
        Żyć przez Maryję znaczy: być doskonale posłusznym woli Najświętszej Panienki.

 
Posłuszeństwo nasze jest doskonałe: 1) gdy słuchamy nie tylko rozkazów formalnych, lecz także wszelkich życzeń i próśb, a nawet domyślnej woli i upodobań drugiego; 2) gdy słuchamy prędko, nie kończąc nawet rozpoczętej litery; 3) dokładnie czyli z odpowiednim staraniem i precyzyjnością; 4) wesoło według zasady: Kto chętnie daje, dużo daje; 5) mężnie, nie cofając się przed trudnościami i ofiarami, jakie nieraz ponieść musimy; 6) ślepo, nie badając powodów; 7) nadprzyrodzenie, spełniając polecenia nie z pobudek ziemskich, ale podyktowanych przez wiarę.


Kto całkowicie oddał się na własność Maryi, ten ulega Jej świętej woli posłuszeństwem doskonałym.

 
Tę doskonałą uległość naszą woli Najświętszej Panienki nazywamy bł. Ludwikiem z Montfort czynieniem wszystkiego przez Maryję, a to dlatego, bo przez to, że słuchamy woli Matki Bożej, tym samym słuchamy woli Jezusa Chrystusa. Maryja chce zawsze wszystko to i tylko to, co chce Jej Syn najmilszy, będący zarazem Bogiem wszechmogącym. Ulegając Maryi, tym samym przez Nią posłuszni jesteśmy Jezusowi.

 
Ażeby istotnie stać się doskonale posłusznym Matce Bożej i przez posłuszeństwo Jej świętej woli ulegać we wszystkim i zawsze woli P. Jezusa, musi poprzedzić wyrzeczenie się własnej woli, mądrości i upodobań.

 
Jeżeli ufam całkowicie mądrości i świętości Niebieskiej mej Matki i jestem głęboko przekonany o wyższości Jej rozumu, tym samym powinienem nie dowierzać swej mądrości i nie iść za swoim zdaniem, lecz Matki Niebieskiej.

 
Wierzę w to, że rozum Najświętszej Dziewicy nie tylko przewyższa mój rozum, ale i wszystkich Cherubinów. Wierzę, że co Ona uplanuje i umyśli, to naprawdę jest mądre. Wierzę w Jej dobroć i wyznaję Jej miłość ku mnie. Ona jedna po Bogu najbardziej mnie kocha, życzy mi jak najlepiej i z utęsknieniem wyczekuje sposobności, by mi wyświadczyć jakieś dobrodziejstwo. Wierzę w Jej świętość i uznaję, że to, czego Ona pragnie zawsze uwielbia Trójcę Przenajświętszą i jest zbawienne dla dusz.

 
Gdy tedy zmysły moje i zepsuta moja wola chcieć będą czegoś, co sprzeciwiałoby się woli Maryi powinienem odrzucić to, a pójść za upodobaniem Najmędrszej, Najlepszej i Najświętszej Matki.

 
Pojęcia „przez Maryję” nie trzeba rozumieć w ten sposób, żeby nie wolno było od chwili oddania się Matce Najświętszej modlić się wprost do P. Jezusa albo do Trójcy Przenajświętszej, ale tylko do Maryi: Takie rozumowanie byłoby zgoła fałszywe i śmieszne.

 
Mamy się modlić przez Maryję do P. Jezusa lub Trójcy Przenajświętszej, ale nie znaczy to, żeby tylko do Maryi.

 
Modlimy się do P. Jezusa przez Maryję wtedy, gdy przed modlitwą zwrócimy się myślą do Matki Bożej i 1) oświadczymy Jej, że chcemy się modlić, bo to jest wolą Jej – albo 2) prosimy Ją, by raczyła popierać nasze modlitwy u P. Jezusa – albo 3) łączymy nasze uwielbienia i inne akty pobożne z Jej uwielbieniem, miłością i aktami, jakimi darzy obecnie w niebie Swego Syna – albo 4) nadzieję naszą łaskawego przyjęcia nas przez Boga pokładamy w Najświętszej Panience, w jej zasługach.

 
Czyniąc wszystko przez Maryję, składamy Matce Bożej największy i najmilszy hołd.

 
Jest to hołd rozumu i woli, tych najszlachetniejszych władz duszy ludzkiej.

 
Jest to hołd złożony nie słowami, ale czynami.

 
Życiem i czynem świadczymy Niepokalanej naszą względem Niej miłość. Probierzem miłości jest czynić wolę ukochanego.

 
Tym ciągłym posłuszeństwem względem świętej woli Maryi wyznajemy po wiele razy na dzień, że naprawdę do Niej należymy jako Jej rzecz i własność, że Jej jesteśmy.

 

Z Maryją

 
Czynić wszystko z Maryją znaczy: naśladować Ją, czyli upodabniać się do Niej.

 
Maryja jest po Jezusie najpiękniejszym wzorem do naśladowania. Duch Święty uczynił Ją żywym odbiciem Jezusa Chrystusa.

 
Najśw. Dziewicanie popełniła nigdy najlżejszej winy. Nigdy w najmniejszym stopniu nie sprzeciwiła się łasce.

 
Ewangelia Św. podkreśla wiarę Matki Bożej, Jej dziewictwo, skupienie, pokorę, miłość ku Bogu i ludziom.

 
Uświęciła się Niepokalana w zwykłych warunkach życiowych przez spełnianie obowiązków dziewczyny i matki, niskich zajęć gospodarczych, w życiu ukrytym, w radościach zarówno jak i w smutkach, we wywyższeniu jak i w najgłębszych upokorzeniach.

 
Dziecię Maryi naśladuje swą Matkę Niebieską. Więc czy się modli, czy pracuje, czy cierpi, czy posila się, czy odpoczywa, stara się przy pomocy łaski Bożej czynić to tak, jakby czyniła Najświętsza Panienka z taką wiarą, pokorą i czystością.

 
Dziecię Matki Niebieskiej stara się być do Niej podobnym również zewnętrznie.

 
Każde dziecię jest podobne do swej matki wyrazem twarzy, wejrzeniem, ruchami, całą zewnętrzną postawą. Zasadniczo z wyglądu dziecka poznaje się wygląd matki.

 
Dziecię Maryi powinno swoją skromnością, grzecznością, skupieniem zewnętrznym przypominać coś ze skromności, słodyczy i skupienia swej Matki.

 
Nie mogę wyobrazić sobie dziecka Matki Najświętszej, które byłoby ordynarne, gburowate, chamskie, trywialne, butne, odstraszające, ignorujące drugich, aroganckie, brutalne i bez form towarzyskich.

 
Jeszcze więcej dobry syn Niebieskiej Matki dokłada sił, by się upodobnić do Maryi wewnętrznie, by być czystym, pokornym, prostym, silnym we wierze, uległym woli Bożej, pełnym miłości dla bliźniego swego. Spomiędzy tych wszystkich cnót stara się przede wszystkim przyswajać tę cnotę, której mu najbardziej potrzeba.

Reklamy