Tagi

, , , ,

Szczęśliwy ten dom i ta rodzina, w której, jak św. Paweł, a raczej sam P. Bóg, naucza: >>mąż jest głową rodziny<< i rządzi; - szczęśliwa ta żona, która tę wielką prawdę i rozkaz Boży zrozumiała i w poczuciu św. obowiązku we wszystkiem godziwem rządom męża pokornie się poddaje i ulega…

Szczęśliwy ten dom i ta rodzina, w której, jak św. Paweł, a raczej sam P. Bóg, naucza: >>mąż jest głową rodziny<< i rządzi; – szczęśliwa ta żona, która tę wielką prawdę i rozkaz Boży zrozumiała i w poczuciu św. obowiązku we wszystkiem godziwem rządom męża pokornie się poddaje i ulega…

B. Drugi ślub i obowiązek żony: posłuszeństwo małżeńskie.

   1. Św. Paweł mężom głównie zaleca miłość, a niewiastom, jako główny ich obowiązek i cnotę, poleca: posłuszeństwo. – Chcę, abyście wiedzieli, pisze on, iż głową niewiasty mąż… Bo mąż nie jest z niewiasty, ale niewiasta z męża. (I. Kor. 11).
– I do Efezów (5, 22) pisze tenże św. Paweł: Żony niechaj będą poddane mężom swym, jako Kościół poddany jest Chrystusowi, tak też żony swoim mężom we wszystkiem. To samo poleca żonom tenże św. Paweł w liście do Kolossan (3, 18): Żony, bądźcie poddane mężom, jako ma być, w Panu. – To samo poleca i św. Piotr (I. 3. 1): Żony niech będą poddane mężom swoim, aby też, jeśli którzy nie wierzą, przez wspólne z żonami mieszkanie… pozyskani byli, obaczywszy czyste w bojaźni obcowanie wasze. – Już w Starym Zakonie, zaraz po upadku Ewy, powiedział P. Bóg do niej: Rozmnożę nędze twoje… pod mocą będziesz mężową, a on będzie panował nad tobą (Gen. 3, 16). Posłuszeństwo więc nakazuje żonie i domaga się go od niej wiara nasza św., czyli sam Bóg! Sam P. Bóg jest Stwórcą i Prawodawcą naszej natury i małżeństwa św. i ten Bóg taki porządek ustanowił – i ma najzupełniejsze prawo do tego. Wolno wam, niewiasty, w stanie panieńskim pozostać; wolno wam iść za mąż lub nie, ale jeśli która już raz się zdecyduje za mąż iść, to wtedy w małżeństwie wolność swą traci i musi być mężowi posłuszna i poddana – na mocy rozporządzenia i rozkazu Boskiego, jak naucza św. Paweł >>jako Panu<<, t. j. dla Boga i jako Bogu samemu.

 
Patrz na Matkę Najśw.! Na ten wzór zwraca uwagę żon i matek Ojciec św. Leon XIII: Matki mają w Najśw. Dziewicy i Bogarodzicy najdoskonalszy wzór miłości, skromności, uległości i wierności w wypełnianiu swych obowiązków. – Przecież Ona, jako Matka Boża, o wiele świętością i zacnością i godnością Swą przewyższała św. Józefa, a jednak jako żona jego, była mu uległą i poddaną; i sam Pan Bóg dawał zlecenia nie Najśw. Marji P., ale św. Józefowi, jak n. p. wtedy, kiedy posłał anioła do niego, aby z Jezusem i Marją uciekał do Egiptu, a następnie, by wracał do Nazaretu. Oto wzór posłuszeństwa dla wszystkich żon!


   2. Poddanie swej woli pod wolę władzy, pod wolę posłuszeństwa, jest też jednym z głównych ślubów zakonnych, jedną z największych ofiar, ale najbardziej zasługujących, najbardziej w oczach Bożych miłych. Jeśli o każdej duszy zakonnej mówi słusznie św. Salezy, że wstępując do zakonu musi swą własną wolę za furtą zostawić, to podobnie to samo można i potrzeba powiedzieć o niewiastach, wstępujących w stan małżeński, boć i one podobnie, jak zakonnice, ślub i przysięgę posłuszeństwa składają, – a ślub i przysięga ta nie mniej obowiązuje je w małżeństwie, niż w zakonach, a złamanie tego ślubu i przysięgi nie mniej jest grzechem, niż każde inne krzywoprzysięstwo. Zwrócić tu jednak muszę uwagę na to, że nie każdy objaw woli mężowskiej i jego życzenie jest już tem samem ścisłym rozkazem pod grzechem obowiązującym, – i że przekroczenie nawet i ścisłego rozkazu mężowskiego nie zawsze jest grzechem ciężkim, śmiertelnym; zależy to od tego, jaki rozkaz i w jakiej rzeczy żona przekracza i jakie ma do tego powody. Bo jeśli np. mąż rozkazuje coś woli Bożej i rozkazom Bożym przeciwnego, to wtedy ani do takich rozkazów nie ma prawa, ani też żona nietylko nie ma obowiązku w takich rzeczach męża słuchać, ale nawet w tem słuchać go nie powinna i nie może, gdyż, jak naucza św. Piotr: Więcej trzeba słuchać Boga, aniżeli ludzi (Dz. Ap. 5). A jednak, jak to często się dzieje, że żony tłumaczą się tem: >>ja muszę męża słuchać, bo to mój mąż, a ja mu posłuszeństwo przysięgałam!<<. Tak, to twój mąż, ale nie twój Bóg!… Przysięgałaś mu posłuszeństwo, ale nie w rzeczach niegodziwych!… Tak n. p. gdyby cię mąż posłał na kradzież lub domagał się od ciebie czegoś innego niegodziwego. Zastanów się dobrze nad tem, czy ty z miłości ku mężowi twemu i ulegając jego woli i zachciankom, nie robisz coś takiego, czego ci Bóg zakazuje!… Niech cię Duch Św. oświeci, abyś tak teraz prawdę poznała, jak ją kiedyś poznasz na sądzie Boskim!

 
Jeżeli zaś mąż domaga się takich rzeczy, których domagać się ma prawo, i domaga się stanowczo, w okolicznościach słusznych i sprawiedliwych, wtedy żona ma z sumienia ścisły obowiązek pod grzechem męża słuchać, a uporne przekroczenie woli i rozkazu mężowskiego w rzeczach wielkich i ważnych jest grzechem ciężkim i śmiertelnym. Tyczy się to głównie tak zwanych praw małżeńskich. A wiele żon z tem się zupełnie nie liczy i nawet z tego zupełnie się nie spowiada, tak jakby to było ich wolnej woli zostawione męża słuchać lub nie – i wolę swoją pod wolę mężowską poddać lub nie. zapominają, że przed ołtarzem, przed Bogiem i kapłanem złożyły przysięgę posłuszeństwa małżeńskiego!

 
>>Jeśli mam być mężowi posłuszną, – a gdzież jest równouprawnienie, gdzież wolność moja i godność moja osobista?<< – powie mi na to może niejedna! Gdzie?… w św. Sakramencie małżeńskim związana, dobrowolnie w ręce mężowskie oddana!… I jeśli która tego nie rozumie, a raczej rozumieć nie chce, to jest jedną z najnieszczęśliwszych istot, iście politowania i pożałowania godną!… Koniec z twem szczęściem pożycia małżeńskiego!

 
   3. Św. małżeństwo nakłada obowiązki i to obowiązki nieraz trudne i przykre, domaga się ofiar i zaparcie siebie samej i swej woli, i tylko w zależności od męża i w pokornem poddaniu pod wolę mężowską jest prawdziwą św. wolność, zacność i godność niewiasty. Szczęśliwy ten dom i ta rodzina, w której, jak św. Paweł, a raczej sam P. Bóg, naucza: >>mąż jest głowa rodziny<< i rządzi; – szczęśliwa ta żona, która tę wielką prawdę i rozkaz Boży zrozumiała i w poczuciu św. obowiązku we wszystkiem godziwem rządom męża pokornie się poddaje i ulega… Tam, gdzie żona prawdziwie męża kocha, to miłością tą i ona mężem rządzi i niejako nad nim panować będzie, nie rozkazami, ale miłością i prośbą! – Takie posłuszeństwo nie będzie trudne i przykre; a przeciwnie, tylko tam posłuszeństwo jest żonom trudne i przykre, gdzie zamiast miłości mężowskiej góruje tylko miłość własna!

 
To poddanie się żony pod wolę mężowską jest jednym z głównych fundamentów do zgodnego pożycia i szczęścia małżeńskiego: bez tego nie można nawet pojąć małżeństwa szczęśliwego, bez tego, zamiast szczęścia, będzie tylko piekło w domu.

 
Wszędzie musi być ład i porządek i ktoś rządzić musi, i nie patrząc już nawet na Boskie Objawienie i rozkaz Boży, to sam rozum już nas poucza, kto raczej powinien rządzić i rozkazywać, a kto słuchać, czy mąż czy żona!? W ciele naszem głowa rządzi, a wszystkie członki rządom głowy się poddają, tak powinno być i w małżeństwie. Niejedna żona gniewa się nieraz na to i narzeka, że mąż jej nie słucha!… Ależ nie mąż ma obowiązek ciebie słuchać i nie on przysięgał tobie posłuszeństwo, lecz ty jemu! I stąd właśnie pochodzą te częste w małżeństwie kłótnie, swary i niezgody! – a z tego zguba i zatrata szczęścia małżeńskiego. Nie jest to wcale chlubą dla żony, gdy mąż jest zerem w domu i, jak to mówią, pod pantoflem żony.

 
Słyszałem, że nieraz przy ślubie żony zabobonnym środkiem starają się o to, aby w małżeństwie potem one były górą! Ładne pojęcie ślubu i przysięgi małżeńskiej, kiedy nawet w chwili przyjmowania św. Sakramentu małżeństwa, zamiast myśleć o Bogu i przysiędze swojej, one zabobonem grzeszą przy ołtarzu i zabobonu używają do rzeczy wręcz przeciwnej ich przysiędze! I w takich małżeństwach ma być błogosławieństwo Boskie i szczęście małżeńskie!? O tam nigdy go nie będzie, będzie raczej przekleństwo Boskie! Jeśli chcesz, chrześcijańska żono, być w małżeństwie szczęśliwą i mieć Boską pomoc i błogosławieństwo, to postępuj tak, jak Pan Bóg rozporządził i jakeś poprzysięgła, to we wszystkiem godziwem słuchaj chętnie swego męża i bądź mu poddaną!

 
A jeśli ci się czasami zdaje, że to, czego się mąż domaga, jest mniej dobrem i odpowiedniem, P. Bóg i wiara św. nie zakazują ci tego mężowi przedstawić, ale w sposób spokojny i uległy, możesz go z miłością poprosić o zmianę jego rozporządzenia, abyś mogła pozostać przy swojem pragnieniu i woli… Miłość i spryt niewieści poddadzą ci już środki, aby, jak to mówią, postawić na swojem, bez przekroczenia rozkazu męża.

 
Tu ci chcę jeszcze słówko napisać dla zachęty do tego posłuszeństwa. Patrz na wzór P. Jezusa, o którym Pismo św. mówi: że wyniszczył Samego Siebie, przyjąwszy postać sługi, i sam się poniżył, stawszy się posłusznym aż do śmierci, a śmierci krzyżowej; ale też dodaje: dlatego i Bóg wywyższył Go i darował Mu Imię, które jest nad wszelakie imię (Filip. 2.7). Przykładem tego posłuszeństwa i wzorem nagrody za nie wzywa św. Paweł wszystkich do naśladowania tego posłuszeństwa: przeto, najmilsi moi, jakoście zawsze posłuszni byli, z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie wasze sprawujcie, a wszystko czyńcie bez szemrania i wahania, abyście byli bez przygany i szczerzy synowie Bozi bez naganienia (Filip. 2, 12). W księdze przypowieści mówi P. Bóg: że mąż posłuszny będzie mówił (czyli opowiadał) zwycięstwo (21, 28), t. j. że posłuszeństwem i uległością podbijemy świat cały – a ty, żono, podbijesz najbardziej męża swojego i niezliczoną ilość zasług zbierzesz sobie, które wobec Boga i wieczności niezmierną będą miały wartość. Każdy akt posłuszeństwa twego, złączony zwłaszcza z ofiarą P. Jezusa, będzie aktem zasługi, posiewem żniwa w wieczności. Niewiasty tak lubią się stroić, tak lubią perły i drogie kamienie; wszystkie skarby doczesne, jakieś miała za życia, zostawisz tu na ziemi swym dzieciom, wnukom i prawnukom, nic ci z tego do trumny nie dadzą, ale tylko te akty posłuszeństwa zabierzesz z sobą, jako drogocenne kamienie, któremi ozdobioną będzie twa korona niebiańska na całą wieczność! To, coś w tem życiu przebolała i przecierpiała, przeminie, – ale nagroda za to nie przeminie nigdy!
Zwracam się do niektórych innych obowiązków niewiasty chrześcijańskiej.

Reklamy