Tagi

, , ,

Matka Boża Nieustającej Pomocy z SyberiiNabożeństwo święte

      Prawdziwe nabożeństwo do Matki Bożej jest święte.

Czynnikiem świętości naszej czci, nabożeństwa do Matki Bożej jest miłość, wzięta przede wszystkim jako energiczne i ofiarne unikanie grzechów i jako naśladowanie Najświętszej Panienki w Jej cnotach, sposobie postępowania, zasadach i zapatrywaniach.

Unikanie grzechów

      Świętość polega na miłości. Istotą zaś miłości jest całkowite uzgodnienie swej woli z wolą ukochanej osoby. Unum velle, unum nolle. Grzech zaś jest przekroczeniem woli Jezusa Chrystusa, więc i woli Maryi, która najściślej jest zjednoczona z P. Jezusem.
Nie ma nic bardziej sprzecznego z pojęciem miłości i świętości, niż grzech.

 
Nie da się pogodzić ciemność i światłość, gdyż jedno jest zaprzeczeniem drugiego, tak samo grzech i miłość, nieprawość i świętość.
Prawdziwy czciciel Maryi ma szczere postanowienie unikania co najmniej grzechu śmiertelnego, a w razie pokusy walczy do ostatka, by nie zgrzeszyć. Wola prawdziwego miłośnika Matki Najświętszej odwraca się od grzechu, brzydzi się nim, nienawidzi go jako zła, które obraża i znieważa Boga, zasmuca Matkę Niebieską, a duszę pozbawia największych dóbr Bożych, łaski poświęcającej, przyjaźni z Bogiem i prawa do nieba.


Pierwszym stopniem i podstawą nabożeństwa do Matki Bożej jest ta wewnętrzna niechęć do grzechu. Bez niej wszelka budowa okaże się prędzej czy później zbyt słabą, a nabożeństwo wszelkie na niej oparte, będzie tylko pozorne. Matka Boża nie może podobać sobie we czci Jej oddawanej, która nie wyklucza grzechu.

 

Naśladowanie Matki Najświętszej

 
Naśladowanie osoby ukochanej czyli upodobnienie się do niej jest nieomylnym znakiem i dowodem miłości. Jest to tak naturalne i widoczne, że zbyteczne byłoby to udowadniać. Miłość dąży z natury swej do jak najdalszego oddania się, upodobnienia, zjednoczenia, utożsamienia się.
Prawdziwy miłośnik Maryi stara się naśladować ukochaną swą Matkę we wszystkim, a zwłaszcza w pokorze, posłuszeństwie, modlitwie, umartwieniu, czystości, cierpliwości, słodyczy.
Świętości nabożeństwa do Matki Bożej sprzeciwia się głównie nabożeństwo zuchwalców i obłudników.

 
Tak zuchwali jak i obłudnicy przywiązani są do grzechu nieczystości, lenistwa, gniewu, zazdrości, a przy tym spełniają jakąś pobożną praktykę, niby na cześć Matki Najświętszej, codziennie odmawiają różaniec, w każdą sobotę poszczą o chlebie i wodzie, ubolewają, że Kościół zniósł niektóre święta Matki Bożej.

 
Nie ma nic brzydszego i wstrętniejszego, niż takie zuchwałe pojmowanie nabożeństwa do Niepokalanej Dziewicy.

 
Różnica między zuchwałymi a obłudnikami jest ta, że zuchwali oddają się grzechom, ufając równocześnie, iż Matka Najświętsza przyczyną Swoją weźmie ich do nieba, ponieważ oni, nie chwaląc się, codziennie odmawiają na Jej cześć koronkę i czynią wiele innych rzeczy. Ufność ta jest zuchwałą i stanowi grzech przeciw pierwszemu przykazaniu Boskiemu. Zachodzi tu bowiem kuszenie P. Boga o jakiś cud, który zawiera w sobie sprzeczność; chce bowiem zuchwalec trwać w przywiązaniu do grzechu ciężkiego i równocześnie pragnie, by go Bóg zbawił. Obłudnikowi zaś nie chodzi wcale o cześć Matki Najświętszej, ani o swe zbawienie, lecz tylko o opinię ludzką. Spełnia niektóre praktyki, żeby go ludzie widzieli i uważali go za bardzo pobożnego. Jak każdy kłamca, tak i obłudnik do innych grzechów, z których nie chce się poprawić, dodaje jeszcze grzech obłudy, przeciwko ósmemu przykazaniu Boskiemu. Tak zuchwalec, jak i obłudnik są ludźmi podłymi, bez charakteru, obmierzli Bogu i Jego Matce.

 
Obydwaj różnią się od zwykłego grzesznika tym, że obydwaj są przywiązani do swych grzechów i nie chcą się z nich poprawić, ani ich porzucić, gdy tymczasem zwyczajny grzesznik, lubo trwa w grzechu, chce jednak go porzucić, tylko nie ma jeszcze do tego potrzebnej odwagi.

Reklamy