Tagi

, , , , ,

sw. Pius V

Papież św. Pius V

Kościół więc nie ma wstrętu przed książką, owszem chce tego, aby i kler i lud jego był oczytany i mądry. Ale Kościół jest matką; matka nie da dziecięciu swemu, jakkolwiek pragnie, aby ono było wykształcone i mądre, książki niemoralnej i przewrotnej, bo wie, że zamiast wiedzy, trucizny moralnej z niejby się napiło. I dlatego Kościół uzupełniając prawo boże, które nam zabrania narażać się dobrowolnie na utratę wiary i moralności, nie pozwala swoim wiernym czytania wszystkich książek bez różnicy, ale już w XVI wieku na podstawie dekretu soboru trydenckiego ustanowił papież Pius V, uorganizował do reszty Sykst V, osobną stałą kongreacyą czyli komisyą złożoną z kardynała prezesa, kilku biskupów konsultorów i kilku teologów referentów, którzy sortują książki; złe książki spisują czyli kładą na index i w imieniu Ojca św. ogłaszają takowe jako wzbronione do czytania wiernym. Są to tak zwane książki Indice prohibiti, zakazane przez św. Kongregacyę Indeksu i ogłaszane corocznie w osobnym spisie czyli wykazie, stąd nazwa Index.
Któreż więc książki są Indexem zabronione? Najprzód wszystkie książki herezyi broniące, lub książki treści religijnej, napisane przez akatolików, chociażby nawet imiennie w Indexie potępione nie zostały. Oto dosłowny tekst reguły II Indexu „książki herezyarchów… Lutra, Zwingliusza, Kalwina, Pacimontana, Schwenckfelda itp. pod jakimkolwiek nazwiskiem, tytułem, wjakiejbądź treści wydane – zakazują się. Wszystkich innych heretyków książki, które o religii z zasady rozprawiają, qui de religione ex professo tractant, bezwzględnie są potępione. Czytanie tych książek podpada karze ekskomuniki” (Gury II. 876). Dlaczego? bo innowierca, chociażby nawet chciał, nie może gruntownie i prawdziwie rozprawiać o rzeczach wiary, będąc sam w mylnej albo fałszywej wierze. Tak np. nam katolikom nie wolno czytać a nawet i słuchać kazań pastorów protestanckich, ksiąg ich religijnych i katechizmów. Do tej pierwszej kategorii zakazanych książek, należą także książki wrzekomo naukowe, ale wywracające z gruntu fundamentalne dogmata wiary, jak np. dzieła Renana o Chrystusie Panu i Apostołach, albo książka Darwina O pochodzeniu człowieka, podkopująca dogmat stworzenia, osobowości Boga, duchowości duszy ludzkiej. Niestety, ogromna większość dzisiejszych książek z dziedziny badań przyrody, nacechowana tą dążnością wywrócenia podstaw wszelkiej objawionej religii. I dla tego taż sama reg. II Indexu powiada: „książki przez heretyków (różnowierców) napisane ale nie w przedmiocie religii, pozwalają się, ale te tylko, które teolodzy z polecenia biskupów, albo inkwizytorów zatwierdzili”.


Powtóre, wszystkie książki traktujące o rzeczach wprost niemoralnych, libri de obscoenis ex professo tractantes jak np. osławiony romans Zoli Nana, Dekameron Boccacia, albo powieści i romanse przyzwoicie na pozór napisane, ale z tendencyą niemoralną, jak np. pisma Pani George-Sand usprawiedliwiające występek, apoteozujące każdą nizką namiętność – te zabronione są VII regułą Indexu nawet wtenczas, gdy nie imiennie potępione. „Książki, które o rzeczach rozwiązłych i wszetecznych rozprawiają, opowiadają, pouczają, całkiem są zabronione, gdyż należy mieć wzgląd nietylko na wiarę, ale i na obyczaje, które czytaniem podobnych książek łatwo się psują. Tych zaś, którzy takowe książki przechowują, niechaj biskupi surowo ukarzą”*. Dlaczego? Bo książka to jak przyjaciel; dobra książka, to dobry przyjaciel, wiedzie ku temu co mądre, poczciwe i zacne; zła książka, to zły przyjaciel, wszelkiej niecnoty i zbrodni nauczy. – „Ale mnie złe książki nie szkodzą, ja wszystko czytać mogę”, mówią mi młode panie, zwłaszcza młodsze jeszcze panienki. – To nie jest prawdą. Psychologiczne to niepodobieństwo, aby czytając np. takiego Darwina, gdzie od początku do końca swej książki, traktuje mnie jako zwierzę małpiaste, z kłami, ogonem i sierścią, aby nie uczuć degradacyi całego jestestwa swego – a to jeszcze książka przyzwoicie i z pozorną uczonością napisana. Cóż dopiero one rozpasane, rozhukane opowieści w guście: Tajemnic klasztoru albo Le baron Miroël Daundet’a, albo: Igiene dell’amore, Fisiologia dell’amore Pawła Mentagazza, jakżeż te bez śladu w młodej, żywej wyobraźni i gorącem sercu przejść mogą? Nas księży się pytajcie, to wam opowiemy, jaką ruinę i spustoszenie w duszach wyrządza jedna nieraz nędzna ramota, jak np. u nas w Galicyi w latach 1868-70, licha broszura darmstadskiego eskulapa Bűchnera Kraft und Stoff, głosząca gruby materyalizm i zaprzeczająca brutalnie Boga, ducha ludzkiego i cały ten świat moralny, który na tych pojęciach się opiera. Spyta kto: „jakto, więc nawet dla celu dobrego np. dla zwalczenia błędu nie wolno katolikom czytać książki na Index położonej”? – Wolno, ale za pozwoleniem swojego biskupa, o które należy prosić osobiście, albo przez swojego proboszcza, albo spowiednika – inaczej nie wolno, i nic na tej niewoli nie stracimy. Tyle, Bogu dzięki, drukuje się ksiąg mądrych i uczonych i przyjemnych i zabawnych, a uczciwych i nie przeciwnych wierze, że bez żadnej szkody dla wiedzy, możemy nawet z tytułu nie znać tych książek, które na Indexie, jako niebezpieczne moralności i wierze są wskazane; a znów kosztem zachwiania wiary i pokiereszowania moralności chcieć wzbogacić zakres swej wiedzy, to rachuba arcyniemądra i pierwszem przykazaniem bożem wzbroniona. Co się tu mówi o książkach, rozumieć należy o dziennikach i czasopismach z wyraźną tendencyą antichrześcijańską, jak Prawda Świętochowskiego albo antimoralną.

*Pierwszy Indeks czyli spis książek przez Kościół zakazanych sporządzić kazał na polecenie Soboru Trydenckiego Paweł IV. Drugie, trzecie i czwarte wydanie dokonane za Klemensa VIII, Aleksandra VII i Benedykta XIV. Piąte wydanie za Leona XII 1828r. Szóste za Grzegorza XVI 1836r. Najnowsze wydanie za Leona XIII 1884. Od czasu do czasu spis potępionych przez kongregacyą Indexu książek ogłasza Moniteur de Rome. Dobrą byłoby rzeczą, aby diecezjalne czasopisma nasze powtarzały te ogłoszenia Indeksu dla wiadomości kapłanów.
Na Indeksie położone są: Balzac: powieści w latach 1841 i 1842 pierwszy raz wydane i dalsze ich edycye. Boccacio: Dekameron. Draper: Wiedza a wiara (w jakimkolwiek języku). Froschhammer: Filozoficzne i polityczne dzieła od r. 1857-1873 wydane. Pani George Sand wszystkie powieści (dekretem 15 gr. 1863). Gioberti, wszystkie pisma. Kant: Krytyka czystego rozumu. Lamartine: Pamiętniki – Jocelin – Upadek Anioła. Lamennais: Pisma filozoficzno-religijne od r. 1837-43 wydane. Maciejowski: Historya prawodawstw słowiańskich – Pamiętniki o dziejach piśmiennictwa i prawodawstwa Słowian. Michelet wszystkie pisma. Mickiewicz Adam: Kościół oficyalny i messyanizm; Kościół i Mesyasz (dekr. 15 kw. 1848). Inne pisma tego autora, nawet „Księgi pielgrzymstwa” nie są na Indeksie. Pichler: Historyczno kościelne rozprawy i dzieła wszystkie. Quinet: Pisma religijne i naukowo polityczne. Reinkens: Dwa dzieła o kościele i papieżu. Renan: Le livre de Job – etudes d’histoire religieuse – Averros – Le Cantique des Cantiques – Vie de Jesus – Les Apotres – Questions contemporaines – Saint Paul – Les Evangiles – L’Antichrist – L’Eglise chrétienne – Marc Aurèle – L’Eclesiaste. Rousseau Kontakt socyalny – Nowa Heloiza – Listy. Wiktor Hugo: Notre Dame de Paris – Les Miserables. (dekr. 23 lip. 1834 i 64r.) Eugeniusz Sue: wszystkie pisma w jakimkolwiek języku. Spinoza: Dzieła ostatnie Opera postuma.

Ks. Stanisław Załęski „Konferencye i nauki rekolekcyjne”, Kraków 1888, str. 162-165.

Reklamy