Tagi

, , ,

   ASwieta Rodzina2) Pierwszy ślub i obowiązek żony – to miłość małżeńska.

   1) Św. Paweł w liście swoim do Efezów (5) miłość tę poleca głównie mężom, nie dlatego aby to polecenie nie tyczyło się i żon, ale dlatego, że mężom głównie je przypominać i polecać potrzeba. Tem samem przypuszcza on, że żonom nawet tej miłości polecać nie potrzeba, gdyż miłość ta jest im niejako instynktownie z natury od Boga dana! Otóż jeżeli mężowie z rozkazu Boskiego mają żony swe miłować i kochać, – to żony jeszcze więcej! Wszystko więc, com w poprzedzającym rozdziale napisał o miłości, jaką mężowie mieć powinni, i do żon tem bardziej się odnosi. Weźno sobie, droga siostro w Chrystusie, ten rozdział i odczytaj go powoli i uważnie jeszcze raz, – ale stosuj wszystko nie do męża, tylko do siebie samej.


Przysięga i ślub miłości, to jest pierwsza przysięga, którąś przy ołtarzu złożyła! Nie jest to więc już teraz twej wolnej woli zostawione, męża kochać lub nie…; ale jeśli chcesz być szczęśliwą i zbawić duszę swoją, to musisz go kochać!… boś ten obowiązek na siebie przyjęła, – boś mu tę miłość poprzysięgła przy ołtarzu! Wtedy przed ślubem pytał się kapłan ciebie: >>czy masz dobrą i nieprzymuszoną wolę tego, którego przed sobą widzisz, za małżonka pojąć?<< – i odpowiedziałaś sama dobrowolnie: >>mam!<< I wtedy klękłaś przy ołtarzu i przed Bogiem i P. Jezusem w Najśw. Sakramencie, przed kapłanem i mężem, i złożyłaś przysięgę miłości. Klamka zapadła! Przysięga ta obowiązuje cię przed Bogiem aż do śmierci męża. P. Jezus powiedział do uczni swoich: po tem poznają wszyscy, żeście uczniami moimi, jeżeli miłość mieć będziecie jeden ku drugiemu (Jan 13. 35). W Dziejach Apost. (4. 32) czytamy, że: mnóstwa wierzących było serce jedno i dusza jedna, – o ileż więc bardziej miłość tę powinny mieć żony chrześcijańskie… o ileż bardziej u nich i ich mężów powinno być serce jedno i dusza jedna! Ale powie mi na to może niejedna: >>Wtedy myślałam, że męża kocham i kochać będę… że on będzie wart tego…; dziś inaczej… Dziś serca dla niego nie mam, bo on nie wart tego<<… To trudna rada. On może nie wart tego, ale Bóg wart! Kochaj go dla Boga, z wiary, a miłością swoją zmienisz i serce i postępowanie jego, – że i on będzie wart ciebie i twej miłości!… Prawda, miłości trudno sobie nakazać, o ile ta miłość polega i na uczuciu, ale wolą musisz pracować nad sobą i sercem swojem i postępowaniem swojem, aby tę miłość w sobie wyrobić… Staraj się choćby na razie i bez uczucia, aby tę miłość mężowi okazywać, pamiętając na to, żeś się do tego przysięgą zobowiązała! – Tu ci na twoją pociechę powiem ze św. Ignacym, że miłość nie polega na uczuciu, lecz na uczynkach! Uczucia sobie może nakazać nie potrafisz, ale uczynki miłości wypełniać możesz i musisz. A przedewszystkiem, jeśli tego uczucia miłości w sobie nie czujesz, to co dzień proś o to gorąco P. Boga, abyś męża kochała tak, jakeś się zobowiązała – i jak ci to Bóg nakazuje… Miłość… rozlana jest w sercach naszych przez mieszkającego w nas Ducha Św. – P. Bóg daje nam zawsze łaski potrzebne do spełnienia obowiązków naszych. Szczególniejszą łaską tej miłości obdarzył cię p. Bóg w Sakramencie małżeństwa, a gdyś tę łaskę straciła, proś często i gorąco o jej odnowienie… i ożywienie… To możesz i powinnaś czynić… a jeśli tego nie czynisz, to właśnie w tem pokazujesz złą wolę. – Nie jednej tę radę dawałem, – a ona mi na to: >>ja nie mogę ze serca o to prosić<<… Czy z serca, czy nie z serca, ale proś z przekonania, z obowiązku, całą siłą woli… a jak o to prosić będziesz, to wnet będziesz potem prosić i ze serca… bo pod wpływem łaski Bożej i serce twe się zmieni, i prawdziwą miłością męża pokochasz!…

 
Patrz na Męczenników! I oni naturalnem uczuciem czuli wstręt do strasznych tych męczarni, jakie przed sobą mieli… a jednak pomimo wstrętu naturalnego, siłą woli, łaską Bożą wspartej, ochotnie na męczeństwo szli, i to nieraz wątłe i słabe niewiasty, a nawet i dzieci! Podobnie będzie i z tobą… ale o to często się módl i gorąco proś!

 
Ta miłość żony ma być niejako słońcem w małżeństwie. Tak jak słońce jest źródłem wszystkiego ciepła i życia całej naszej ziemi, tak pod wpływem miłości żony stopnieją lody serca mężowskiego, i serce się jego ostygłe rozgrzeje, ciemności się rozświecą i rozprószą, rozwiną się liście, pączki i kwiaty i wydadzą owoce szczęścia małżeńskiego!