Tagi

, , , ,

To też, niewiasto chrześcijańska, złóż codziennie tę ofiarę z siebie P. Bogu w porannej modlitwie, połącz swą ofiarę z ofiarą P. Jezusa na krzyżu i z ofiarami Mszy św. jak to czynią członkowie Apostolstwa modlitwy, - zrób tę ofiarę, aby otrzymać błogosławieństwo Boskie dla swego męża i swych dzieci, - i za te liczne dusze czyścowe, tak ciężko cierpiące i ratunku potrzebujące

To też, niewiasto chrześcijańska, złóż codziennie tę ofiarę z siebie P. Bogu w porannej modlitwie, połącz swą ofiarę z ofiarą P. Jezusa na krzyżu i z ofiarami Mszy św. jak to czynią członkowie Apostolstwa modlitwy, – zrób tę ofiarę, aby otrzymać błogosławieństwo Boskie dla swego męża i swych dzieci, – i za te liczne dusze czyścowe, tak ciężko cierpiące i ratunku potrzebujące

   4. Powiedziałem, że domy wasze, niewiasty chrześcijańskie, mają być jakby kościołem, jakby domem Bożym. W kościołach bywa głoszone słowo Boże, nauka Chrystusowa. Otóż, niewiasty chrześcijańskie, niechże i w domach waszych głosi się słowo Boże! Postaraj się o dobre, pobożne książki i książeczki i albo sama albo ktoś umiejący czytać niech je wieczorami czyta przy robocie, albo przynajmniej w wolnych chwilach w niedziele i święta. W prawdziwie chrześcijańskim domu powinien być przedewszystkiem katechizm, – i żywoty Świętych.

Znałem jednego radcę namiestnictwa, który co dzień z całą rodziną czytywał katechizm i żywoty Świętych! Bardzo ci też polecam iście złotą księgę ks. L. Goffinego, do oświecenia i zbudowania duszy, a w niej wykład Ewangelji na cały rok i zbiór najróżniejszych nauk potrzebnych każdemu chrześcijaninowi na cały rok. Księga ta powinna być w każdym katolickim domu i wiele się przyczyni do rozbudzenia prawdziwej pobożności. Takiem pobożnem czytaniem niech będzie też wspólne czytanie ustępów z >>Nowego Testamentu<<, następnie ustępów Tomasza á Kempis: >>O naśladowaniu Jezusa Chrystusa<<, >>Intencji miesięcznych<<, >>Głosów katolickich<<, książek duchownych, wydawanych przez Wydawnictwo XX Jezuitów w Krakowie, ul. Kopernika 26 i t. d.

W księgarniach jest tyle różnych książek, nieraz nawet bardzo drogich, i są ludzie, co je kupują i czytają; niechże ci starczy pieniędzy na kupienie tych, tak pożytecznych i tanich książeczek, – aby w każdym domu prawdziwie chrześcijańskim, była choćby mała bibljoteczka, jakby spiżarnia duchowa, z którejby niewiasty pobożne czerpały pokarm duchowny dla siebie i rodziny swojej… W wielu i bardzo wielu domach są biblioteki, lecz niestety składają się z samych książek niepożytecznych, z głupich powieści i romansów, z których nie tylko pożytku niema, ale tylko strata czasu i szkoda dla duszy, bo okazja wielu grzechów!  

   5. Kościół to dom ofiary! – Jeśli życie każdego chrześcijanina musi być ofiarnem, tedy przedewszystkiem życie wasze, żony, matki! Słyszałem raz na jednem kazaniu z ust jednego O. Misjonarza, jak powiedział do matek: >>Matki, wyście męczennice, a życie wasze, to jedno męczeństwo!<< – O tak, prawda to wielka, ale tylko w życiu żony i matki prawdziwie chrześcijańskiej. Jeśli ona chce żyć prawdziwie po chrześcijańsku, to musi być gotową na tysiące ofiar! a męczeństwo to tem cięższe, im dłużej trwające, bo u wielu nieraz całe życie. O, wielkiej im cierpliwości potrzeba! Znieść cierpliwie wszystkie przykrości od męża i od dzieci, – zwłaszcza gdy ich jest więcej, – znieść mężnie i cierpliwie wszystkie słabości i urazy, wyrzec się tak często własnej swej woli i swych zachcianek i przyjemności, – a nieraz nawet i nocnego, tak potrzebnego i koniecznego wypoczynku… wszystkim w domu zaradzić i dogodzić, – o zaiste, do tego trzeba wielkiego męstwa i wielkiej cierpliwości…, to nieraz wielkie męczeństwo! To też, niewiasto chrześcijańska, złóż codziennie tę ofiarę z siebie P. Bogu w porannej modlitwie, połącz swą ofiarę z ofiarą P. Jezusa na krzyżu i z ofiarami Mszy św. jak to czynią członkowie Apostolstwa modlitwy, – zrób tę ofiarę, aby otrzymać błogosławieństwo Boskie dla swego męża i swych dzieci, – i za te liczne dusze czyścowe, tak ciężko cierpiące i ratunku potrzebujące, – a wtedy zobaczysz, że te ofiary twoje, choć tak liczne, nie będą ci tak ciężkie.

Tu ci przypomnę sposób ofiarowania, jaki każdego poranku w pacierzu masz czynić:

>>Boskie Serce Jezusa! ofiaruję Ci przez Serce Niepokalane Najśw. Marji P. wszystkie modlitwy, sprawy, ofiary i krzyże dnia dzisiejszego. Łączę je z ofiarą Twoją na krzyżu i na ołtarzu we Mszy św. na zadośćuczynienie za wszystkie wykroczenia nasze i za dusze w czyścu cierpiące. Dodaj mi męstwa i cierpliwości!<<

Żeby cię do tego męczeństwa, a w niem do cierpliwości i męstwa bardziej zachęcić, radzę ci, odczytaj sobie to, co o tej cierpliwości napisałem w poprzedzającym rozdziale. Wprawdzie tam pisałem głównie do mężów, ale nie mniej stosuje się to i do niewiast, owszem jeszcze bardziej, bo wy niewiasty macie daleko więcej do cierpienia i znoszenia! Nie chcąc powtarzać, choć krótko przypomnę ci słowa św. Pawła, a raczej Ducha Św., że: Miłość cierpliwa i łaskawa jest, wszystko znosi, wszystko ścierpi, wszystko wytrwa! Cierpieć wiele wszyscy musimy, a szczególniej wy, żony i matki chrześcijańskie!… Otóż czy chcesz, czy nie chcesz, wiele do cierpienia mieć będziesz i ścierpieć to musisz, a znosząc cierpienia mężnie i cierpliwie, zbierasz obfite zasługi, i cierpienia twe wtedy znośniejszemi i lżejszemi ci będą; a przeciwnie niecierpliwością tylko sobie i drugim cierpienia dodasz i je powiększasz! Przed ślubem niejedna robi sobie złudzenie, że małżeństwo, to życie różami wysłane…, ale niejedna więcej w niem znajdzie cierni, aniżeli róż… I niejedna mi już nieraz powiedziała: >>Ojcze, gdybym była wiedziała, co to jest życie małżeńskie, byłabym nigdy za mąż nie poszła!<<< … Chcesz, żeby tych cierni było mniej, to po drodze życia, o ile możesz, jedne omijaj, a drugie wyjmuj i kolce im odłamuj i odrzucaj… a życie wtedy i cierpienia znośniejsze ci będą. W jednem małżeństwie mąż i żona wiedli nieszczęśliwie życie wśród ustawicznych kłótni i swarów, – a główną przyczyną była niezgodna, uparta żona. Gdy mąż powiedział: białe, – to żona nie mogła wytrzymać i musiała powiedzieć: czarne, – i odwrotnie. Raz wpadła jej do ręki stara książka, w której nieboszczka babka zapisywała swe pamiętniki i różne notatki i przepisy gospodarstwa domowego. Przeglądając je z ciekawością, znalazła na jednej stronicy następujące słowa: >>Receptę na niezgodę małżeńską ukryłam za obrazem P. Jezusa Ukrzyżowanego<<… Pospieszyła do obrazu i znalazła tam papier zapisany, – a na nim następujące słowa: >>Jeśli uniesie cię gniew lub niezadowolenie, wówczas nie daj się porwać pierwszemu uniesieniu, ale klęknij przed tym obrazem P. Jezusa Ukrzyżowanego, pomódl się, – i chwilkę wpatruj się w cierpiącego Zbawcę, a zobaczysz, że spokój zamieszka w twem sercu i w tym domu. Przez 30 lat używałam tej recepty i byłam szczęśliwą<<. – Może babka dobrze radzi – pomyślała sobie – i zostawiła receptę za obrazem i powiesiła obraz na ścianie. – Później, skoro tylko spostrzegła, że gniew poczyna ją unosić albo język świerzbieć – klękła przed obrazem Ukrzyżowanego, – i wnet chmury gniewu i niezadowolenia znikały i wracała pogoda do duszy. Przy pomocy tej recepty zmieniła się do niepoznania. Mąż nie mógł wyjść z zadziwienia – i spytał się raz żony, co ją tak zmieniło. Wówczas ona zaprowadziła męża do obrazu, pokazała mu starą radę babki, a wnet i mąż zmienił swe gwałtowne usposobienie, – i nastąpiło stałe obopólne szczęśliwe pożycie małżeńskie. Czyń i ty podobnie! Ale przejdźmy już do szczegółowych obowiązków żony i matki – jakie one są i jak je spełniać mają, jeśli chcą, żeby były niewiastami prawdziwie chrześcijańskiemi i żeby pożycie ich małżeńskie było o tyle, o ile to jest możebne, szczęśliwem.

Reklamy