Tagi

, , , , , ,

Św. Bernard: Nie uwłacza Synowi, kto Matkę Jego wysławia, im więcej czci się Matkę, tym większa stąd chwała Synowi.

Św. Bernard: Nie uwłacza Synowi, kto Matkę Jego wysławia, im więcej czci się Matkę, tym większa stąd chwała Synowi.

Cześć względem Maryi jest czcią względem Jezusa

Miłując Maryję, miłujemy Jezusa

Kluczem do rozwiązania pytania, dlaczego czcząc Maryję, czcimy tym samym Jezusa, jest: 1) Miłość Jezusa względem Maryi, Swej Matki; 2) Miłość Maryi względem Jezusa, Swego Boskiego Syna; 3) Intencja nasza już to wyraźna już to ukryta.

Miłość Jezusa ku Maryi

Przede wszystkim trzeba nam wierzyć w tę prawdę, że Najświętsza Panienka jest rzeczywistą Matką Jezusa Chrystusa, a Jezus Chrystus rzeczywistym Jej Synem i że między Tym Synem i Tą Matką istnieje miłość, której wielkości nie wysłowią ni ludzie ni aniołowie.
Dowodem miłości Jezusa ku Maryi jest to, iż 1) mogąc wybrać Sobie spośród niewiast matkę, wybrał Maryję; 2) ozdobił Ją osobliwszymi i wyjątkowymi przywilejami, darami, łaskami, cnotami, a przez to wyniósł Ją ponad wszystkie stworzenia.
Przywileje Matki Najświętszej, którymi ozdobił Ją Syn z miłości ku Niej, są różne, liczne i wspaniałe tak, że ani języki ludzkie ni anielskie nie mogą wypowiedzieć chwały Niepokalanej Dziewicy.


Liczba tych przywilejów jest nieokreślona, jednak zwykliśmy ją wyrażać przez liczbę 12, opierając się na widzeniu św. Jana Ewangelisty, który ujrzał w zachwycie koronę z gwiazd dwunastu na głowie niewiasty mu objawionej. Jak dwanaście pokoleń izraelskich, które Apostołowie mają sądzić przy końcu świata, oznaczają wszystkich ludzi, tak znowu 12 gwiazd korony Matki Najświętszej, oznaczają wszystkie Jej przywileje, chociaż jest ich daleko więcej.
Bliżej znane nam przywileje Maryi: 1) Godność Matki Boga; 2) Niepokalane Poczęcie; 3) Nienaruszone Dziewictwo; – 4) Wolność od wszelkiego grzechu osobistego, a nawet wszelkiej niedoskonałości; 5) Pełność w najwyższym stopniu łask, cnót i darów Ducha Świętego; 6) Wniebowzięcie z duszą i ciałem; 7) Godność Królowej nieba i ziemi; 8) Wszechpośrednictwo; 9) Wszechmoc prosząca; 10) Szczególna moc wspomagania konających; 11) Ucieczka grzeszników; 12) Słodycz Jej imienia, czyli, że Bóg wynagradza łaską swoją każde pobożne wymówienie imienia Maryi.
Ponieważ Jezus Chrystus, będąc Synem Maryi, kocha Ją, stąd wszystkie właściwości i zalety miłości syna względem matki musimy zastosować również do miłości Jezusa Chrystusa względem Maryi. Właściwością zaś i cechą miłości każdego dobrego syna względem swej matki jest, że nie tylko sam kocha matkę i usiłuje sprawić jej przyjemność, ale pragnie nadto, by również inni ją miłowali, szanowali, sprawiali jej przyjemność i z jej zdaniem i wolą się liczyli – więc i Pan Jezus, miłując Swą Boską Matkę, pragnie, by kochał Ją również świat cały, by wszyscy ludzie Ją znali, szanowali, poważali Jej godność, liczyli się z Jej wolą, upodabniali się do Niej i wszelkimi sposobami sprawiali Jej przyjemność.
Kochać zatem Najświętszą Dziewicę, składać Jej hołdy i przysparzać Jej przyjemności, upodabniać się do Niej, odmawiać ku Jej czci różaniec, wymawiać z miłością Jej święte imię, zwracać się do Niej w każdej potrzebie o pomoc i światło, jest to iść według myśli, pragnienia i woli Jezusa Chrystusa. Czynić zaś to, co Jezus Chrystus chce, to kochać i czcić Jego Samego.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich, mnieście uczynili – powiedział Pan Jezus wskazując każdego śmiertelnika. Mat. 25. 40. Tym bardziej znaczenie tych słów Zbawiciela trzeba zastosować do Jego Matki.
I przeciwnie, kto ma Maryję za obcą i lekceważy Ją, ten rani Jezusowi Serce. Żaden syn dobry nie może obojętnie zachować się wobec pogardy czy oziębłości dla swej matki. Żaden król nie zgodzi się na to, aby jego ministrowie i pomocnicy jemu samemu tylko hołdy składali, zaś jego matce nie okazywali uszanowania. Natychmiast da im poznać, że odczuwa nie tylko każdą zniewagę, ale najmniejszą nawet względem niej niedelikatność, jak gdyby sam był jej przedmiotem. Bardzo szybko zrozumieją dworzanie, że najlepszym sposobem pozyskania łaski króla będzie, gdy zastosują się do jego upodobań.
Niesłusznie tedy martwią się niektórzy, że modląc się do Maryi, opuszczają w tym czasie Jezusa Chrystusa i przykrość Mu sprawiają. Nie przykrość, ale radość maluje się na obliczu Zbawiciela, gdy widzi hołdy wiernych składane Najświętszej Swej Matce. Kochający syn więcej nawet cieszy się, gdy matkę spotyka jakiś zaszczyt, niż gdyby przypadł jemu samemu, a w każdym razie szacunek złożony matce uważa za oddany sobie. Podobnie P. Jezus za własną poczytuje cześć, jaką się oddaje Jego Matce.

Ślicznie w tej mierze wypowiadają się Święci: Św. Jerzy Nikomedyjski: Stwórca za własną poczytuje cześć, jaką się oddaje Matce Jego. Uwielb. Mar. str. 32. – Św. Bernard: Nie uwłacza Synowi, kto Matkę Jego wysławia, im więcej czci się Matkę, tym większa stąd chwała Synowi. Uwielb. Mar. str. 150. – Św. Alfons M-a Liguori: Pan Jezus pragnie widzieć Swą Matkę kochaną i czczoną przez ludzi. Uwielb. Mar. str. 150. – Bł. Ludwik M-a Grignon: Największym pragnieniem Syna jest, byśmy przez Matkę Najświętsza do Niego przychodzili. O dosk. nab. str. 84.

Miłość Maryi względem Jezusa

Maryja jest prawdziwą Matką Jezusa Chrystusa i kocha Go miłością, na jaką tylko zdobyć się może Arcydzieło Boskiej mądrości i wszechmocy.
Według nauki teologów Najśw. Panienka miłuje Boga doskonalej i więcej, niżeli wszystkie inne stworzenia razem wzięte. Umysł nasz jest tu oczywiście bezradny. Gdybyśmy porównali miłość każdego anioła i każdego świętego do płomienia, to możemy pozwolić swojej wyobraźni przedstawić sobie miłość każdego z aniołów i świętych, jako płomyk jednej świecy, a miłość Maryi, jako jasność słońca. Ukazał się znak wielki na niebie: Niewiasta obleczona w słońce, a księżyc pod jej nogami, a na głowie jej korona z gwiazd dwunastu. Apok. 12. 1.
P. Bóg, stwarzając Najświętszą Dziewicę, przeznaczył Ją dla Jezusa. Jak zegar ma przeznaczenie wskazywać godzinę, tak przeznaczeniem Maryi jest: być dla Jezusa.
Stąd celem Najśw. Dziewicy zewnętrznym, wypływającym z Jej miłości, jako też wewnętrznym, będącym racją Jej bytu, jest Jezus.
To też Maryja cała zatopiona jest w Jezusie, Bogu Swoim. Wszystkie Jej myśli Nim się zajmują. Nie ma żadnych osobistych zainteresowań.
Jedynym Jej wielkim pragnieniem jest: sprawiać przyjemność Synowi, wywoływać zadowolenie na Jego Boskim obliczu, zdobywać dla Niego zastępy dusz, które by Go uwielbiały coraz wspanialej. Jedynym oglądaniem się Maryi jest znajdywać okazję do powtórzenia cudownego hymnu pełnego miłości: Magnificat anima mea Dominum.
Więc chwaląc Maryję, dajemy Jej okazję – jak to niegdyś uczyniła Elżbieta – by znowu potęgą miłosnego aktu Swej woli zwróciła się do Swego Syna i wyraziła Mu swoje uczucia wdzięczności, uwielbienia i miłości. W ten sposób bezpośrednio czcząc Maryję, czcimy przez Nią pośrednio Samego Jezusa Chrystusa. Akty Maryi uwielbienia, miłości, wdzięczności względem Syna, których staliśmy się okazją, nam się przypisują w myśl zasady: Causa causae fit causa causati – przyczyna przyczyny jest przyczyną skutku.

Reklamy