Tagi

, , ,

Our-Lady-of-Lourdes-     Święci Pańscy, rozważając życie Niepokalanej Dziewicy, zdumiewali się nad ogromem Jej miłości ku Bogu i ludziom. Ponieważ Miłość bliźniego jest najlepszą oznaką miłości Boga, łatwo więc wywnioskować jak niezmierną jest miłość Marji dla ludzi.

Jeden z największych Jej piewców, św. Bernard, powiada: „Marja jest tak pełną dobroci, że dla wszystkich gotowa się poświęcić. Zbytek tej miłości sprawia, że zdaje się być dłużnicą wszystkich ludzi bez wyjątku, łono Jej miłosierdzia dla wszystkich otwarte, niewolnik zaczerpnie w niem wykup, chory uzdrowienie, strapiony pociechę, grzesznik przebaczenie, sprawiedliwy łaskę, aniołowie radość, Trójca Przenajświętsza nawet Swą chwałę, a Syn Boży swoje człowieczeństwo, które Mu dała”.

Prawda więc, o Marjo, mówi inny Jej czciciel, że niema nikogo, ktoby wpływu Twej miłości nie doznał. Słońcem jesteś, które oświeca, a promieniami Swemi świat cały ogrzewasz; pewnym portem zbawienia dla tych, którymi miotają burze tego świata, a opieka Twoja jest lekarstwem kojącem cierpienia wszystkich ludzi, do Ciebie się uciekających.

Cóż więc dziwnego, że na całej kuli ziemskiej wszyscy z takim zapałem do Ciebie przybiegają? Nie dziw się więc, że święci świadomi dobrodziejstw, któremi obsypujesz uciekających się do Ciebie, zalecają nam, abyśmy we wszelkich wypadkach do Ciebie się udawali.

Idźcie – powiada św. Bernard – idźcie z wszelkiemi potrzebami do Marji, wzywajcie Ją we wszelkich zdarzeniach życia waszego, jest to wolą Najwyższego, abyście z rąk Jej błogosławionych je otrzymywali.

Idźcie więc do Niej wszyscy, a Ona jako Pośredniczka i Matka nasza każdego wspomoże i poprowadzi szczęśliwie pośród burz ziemskiego żywota.

O Dziewico Niepokalana! Ty jesteś moją Matką, potężną i niezwyciężoną, Królową wszechświata. Chcę być Twem narzędziem w wojnie, którą wypowiedziałaś piekłu. Czuwaj tylko nade mną, gdyż jestem bardzo słaby i zawsze skłonny do zdradzania Ciebie. Trzymaj mnie przy sobie, a ja nigdy nie przestanę modlić się do Ciebie.

 

Rycerz Niepokalanej, rok XIV, styczeń 1935, Nr. 1 (157), str. 6

Reklamy