Tagi

, , , , ,

Matka bolejaca  Melodya: Krzyżu święty nadewszystko.

Witaj, Matko uwielbiona* Żalem serdecznym zraniona,
Gdy Symeon sprawiedliwy* Opowiedział miecz straszliwy.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Miecz ten wbił Ci się do serca, * Gdy ów okrutny morderca
Zabić chciał Synaczka twego, * Lecz Bóg nie dopuścił tego.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Do Egiptu uchodzenie * Sprawiło Ci zasmucenie,
Bo wśród pustyń, gór i lasów * Nie miałaś żadnych wywczasów.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Wielka znowu żałość była, * Gdyś Syna swego straciła
W jerozolimskim kościele, * Wylałaś tam łez tak wiele.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Jeszcześ większą boleść miała, * Gdyś ze Synem się żegnała,
Kiedy szedł na mękę srogą, * I miał przelać Krew swą drogą.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Jakżeś w boleściach omdlała, * Wtenczas gdyś się dowiedziała,
Że już Syn twój pojmany, * Od Judasza zaprzedany.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Jak złoczyńcę związanego, * Już prowadzą do sędziego,
Przed Annaszem Go stawiają * I o zbrodnię obwiniają.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Tu Mu służalec zuchwały * Wyciął policzek niemały,
Chcąc przez to niegodziwemu * Przysłużyć się Panu swemu
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Od bezbożnego Annasza * Prowadzą Go do Kajfasza;
Fałszywe świadki zwołali, * Różne winy przedstawiali.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

O jak tu zelżyli Pana * Przez całą noc aż do rana!
Już był na śmierć osądzony, * W ciemną piwnicę wtrącony.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Przed Piłatem Go stawili * I na nowo oskarżyli,
Iże wszystek lud buntuje, * Czynsz wypłacać nakazuje.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Piłat w Nim nie znalazł winy, * Ani też śmierci przyczyny,
Do Heroda okrutnego * Odsyła Pana naszego.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Tam się z Niego naśmiewali, * W białą szatę Go odziali;
Do Piłata z Nim wracają, * Aby Go skazał wołają.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Piłat nie chce czynić tego, * Na śmierć skazać niewinnego,
Ale kazał Go biczować, * By Żydów ukontentować.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

U pręgierza kamiennego * Biczują Pana miłego;
W rękę trzcinę Jemu dali, * Z szyderstwem przed Nim klękali.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Inni koronę cierniową * Wtłoczyli na Jego głowę,
Zewsząd Krew się święta leje, * Aż Pan Jezus słaby mdleje.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Jeszcze z tego nie kontenci, * Wołają Żydzi zawzięci:
Ukrzyżuj nam łotra tego, * Nie chcemy Go mieć żywego.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Piłat chce im Barabasza * Na śmierć skazać Jezusa;
Lecz oni na to nie dbają, * Strać nam Jezusa, wołają,
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Już nie wiedząc sobie rady * I bojąc się jakiej zdrady,
Skazał Piłat niewinnego * Na śmierć Jezusa miłego.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Zaraz Żydzi Go porwali, * Okrutnie z Nim naigrawali;
Na ramiona krzyż włożyli * I na Golgotę pędzili.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Jezus pod ciężarem krzyża, * Do samej ziemi się zniża,
Upada pod nim i mdleje, * Krew święta zewsząd się leje.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Cyryneusz przymuszony, * Podźwiga krzyż krwią zbroczony;
Ledwo trochę Mu ulżyli, * Znów na Pana krzyż włożyli.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Szarpią Go i popychają, * Bo kamienne serca mają;
Żydzi w swej zapalczywości * Nie znają żadnej litości.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Tylko Weronika święta, * Litością i żalem zdjęta,
Do Jezusa się zbliżała, * Chustką Mu twarz ocierała.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Na tej chustce wyraziła * Twarz się, jaka wtenczas była,
Poraniona, zekrwawiona * I okropnie zeszpecona.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Ach! jak wielką boleść miała * Marya, kiedy widziała
Pod krzyżem Synaczka swego, * Całego Krwią zbroczonego!
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

I niewiasty tez płakały, * Które Jezusa spotkały;
Rzekł: Nie płaczcie, bom bez winy, * Płaczcie na się i na syny.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Już Pan ledwo sobą włada, * Trzeci raz ciężko upada;
Lecz odpocząć Mu nie dali, * Na Golgotę popychali.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Tu Go ze szat obnażają, * Skórę wraz z szatą zdzierają;
Gorzki napój zgotowali, * I tem w mdłości Go wskrzeszali.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Katowie Go pochwycili * I na krzyż Go porzucili;
Ręce, nogi wyciągają * I do krzyża przybijają.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Już krzyż do góry dźwigają, * Rany się tak rozdzierają,
Iż się krew potokiem leje, * Marya wszystka truchleje.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Żydzi z Pana urągają, * O suknię losy miotają,
A On modli się: O Panie! * Odpuść im tą urąganie!
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Marya pod krzyżem stała, * Z płaczem na Syna patrzała,
On ją w opiekę Janowi * Oddaje swemu Uczniowi.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

A gdy się już wykonało * Wszystko to, co się stać miało,
Oddał Jezus Ducha swego * W ręce Ojca niebieskiego.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Matuchna pod krzyżem mdleje, * Cała natura truchleje,
Słońce gaśnie w sam dzień biały, * Ziemia drży, pękają skały,
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Józef i Nikodem śmiało * Proszą Piłata o Ciało,
Które, gdy z krzyża spuścili, * Na łonie Matki złożyli.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Ach, największą boleść miała * Marya, gdy piastowała
Ciało Synaczka swojego, * Niewinnie zamęczonego.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Przyjaciele Ciało wzięli, * W prześcieradło uwinęli,
Balzamem je namazali, * W nowym grobie pochowali.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Grób kamieniem przywalili, * I tak pogrzeb zakończyli,
Wszyscy nad grobem płakali, * Bo Jezusa miłowali.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

Przez Twe smutki i żałości, * O Matko pełna miłości!
Proś za nami Syna swego, * Zjednaj nam łaskę u Niego.
O Marya, o Marya, * Jak wielka twa żałość była?

V. Matko najboleśniejsza, wstaw się dziś za nami!
R. Do Boga, Syna twego, za twymi sługami.
V. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze,
R. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

Módlmy się.
Boże! w którego męce, – według proroctwa Symeonowego, – najsłodszą duszę chwalebnej Dziewicy-Matki Maryi miecz boleści przeniknął, – daj nam łaskawie, – ażebyśmy, którzy boleści najświętszej Panny ze czcią rozpamiętywamy, – za przyczyną wszystkich Świętych, wiernych krzyżowi Twojemu – szczęśliwy męki Twojej skutek osiągnąć zdołali. – Który żyjesz i królujesz w jedności Ducha świętego, – Bóg na wieki wieków. – R. Amen.

Reklamy