Tagi

, , , , , , , , ,

Swieta Rodzina          4. Do tej miłości małżeńskiej zachęca św. Paweł, a raczej sam Duch Św., wzorem i przykładem Chrystusa Pana, wskazując wam na wzór małżeńskiej miłości tę miłość, jaką Chrystus Pan Kościół swój i nas ukochał. >>Mężowie, miłujcie żony wasze, jako i Chrystus umiłował Kościół i samego siebie wydał zań<< (Efez. 5. 25). Co to za wspaniały wzór, jaka dzielna pobudka i zachęta! Jak ciepłą i serdeczną, jak czystą i świętą, jak stałą i wytrwałą, jak bezinteresowną, jak pełną ofiarności i poświęcenia była ta miłość, którą Chrystus Pan Kościół swój ukochał i ustawicznie, bezustannie go kocha! Sam Chrystus Pan, objawiając i pokazując swe Serce św. Małgorzacie Marji, powiedział: >>Oto Serce, co tak bardzo ludzi ukochało, że z miłości ku nim całkiem się wyniszczyło!<< Za Kościół swój i za nas oddała Chrystus Pan swe prace, wylał krew swoją do ostatniej kropelki, oddał swe życie; z miłości ku nam i Kościołowi swemu ofiaruje się co dzień we Mszy św. i dzień i noc przebywa z nami w Przenajśw. Sakramencie, jako nasz towarzysz i więzień miłości; dla nas zostawił w sakramentach skarby swych zasług, wysłużonych swą męką i śmiercią, z których my co dzień czerpiemy; za nas Chrystus ustawicznie się modli i jest pośrednikiem naszym u Ojca; postępuje z nami cierpliwie, łagodnie i łaskawie, ma litość nad naszemi cierpieniami i nędzami, a nawet i upadkami, i w każdej chwili gotów nam wszystko przebaczyć, darować i zapomnieć, ilekroć z żalem i ze skruchą o przebaczenie Go prosimy i poprawę szczerą obiecujemy! To wzór, pobudka i zachęta miłości, jaką mąż i żona w małżeństwie chrześcijańskiem złączeni być powinni! Na ten wzór mężowie i żony niech pamiętają, ten wzór przed oczyma niech mają, – a zarazem wzór tej świętej miłości, jaką miał św. Józef ku Najśw. Marji, a Najświętsza Panna ku św. Józefowi! Tam było jedno pragnienie, jedno chcenie, jedno dążenie, jedno wspólne działanie, i dlatego choć wśród tylu cierpień, wśród nędzy i biedy była miłość, a z nią spokój, zgoda i szczęście, istny raj ziemski i przedsmak nieba! – Oby taką była miłość między małżonkami, to i oniby tego szczęścia ziemskiego doznali i nie byłoby tyle nieszczęśliwych małżeństw na ziemi, a potem nie byłoby tyle dusz na wieki potępionych w piekle!


Kończę ten ustęp powtarzając ci dla lepszej pamięci jeszcze raz naukę św. Pawła o miłości. Pamiętajże więc, mój Bracie, co św. Paweł naucza: >>że miłość cierpliwa jest…, łaskawa jest, nie wzrusza się ku gniewowi… nie myśli złego… wszystko znosi… wszystko wytrwa!<<

2. O staraniu, jakie ojciec mieć powinien o wszystkie potrzeby swej rodziny.

1. Mąż, ojciec, jest głową rodziny. – Otóż podobnie jak głowa w ciele obmyśla nie tylko nad tem, aby jej dobrze było i dba o wszystkie potrzeby ciała, aby wszystkie członki ciała utrzymywać, wyżywić, i zdrowo zachować, – tak też dobry chrześcijański mąż i ojciec rodziny ma sumiennie i zapobiegliwie starać się o potrzeby żony i dziatek swoich. Św. Paweł pisze: >>jeśli kto o swych, najbardziej domowych, pieczy i starania nie ma, ten zaparł się wiary i jest gorszy, niźli niewierny<< (Tym. 5, 8).
W tej myśli, idąc za wskazówką św. Pawła pisze św. Chryzostom: >>Mąż ma się tak o żonę (i dzieci) troszczyć i starać, jak Chrystus o Kościół swój się stara; i nie powinien przed niczem się wzdrygać, choćby nie wiem co cierpieć musiał<<. Patrz na zwierzęta i ucz się od nich. Kiedy samiczka siedzi na gniazdku i ogrzewa jaja albo młode ptaszęta, jak to wtedy samiec nie jest nie tylko samolubnym i nie troszczy się tylko o siebie, aby sam się najadł, – ale najpierw szuka i znosi pokarm do gniazdka i dzieli się nim z matką i młodemi pisklętami. A przecież to zwierzę bezrozumne! Skądże ma taką miłość i troskliwość? Oto P. Bóg sam dał zwierzętom już ten instynkt wrodzony, ten pociąg, tę czułość i skłonność, a zwierzęta idą za tym pociągiem. Ludziom dał P. Bóg również po części ten wrodzony popęd miłości rodzinnej, ale dawszy nam zarazem rozum i wolną wolę, daje tej woli swe wskazówki i rozkazy i pobudki, aby, co zwierzęta czynią ze ślepego tylko popędu, to ludzie czynili z wolnego wyboru swej woli, z większą zasługą swoją… Patrz na św. Józefa! nie był on nawet ojcem P. Jezusa, tylko opiekunem, a jak on starał się i dbał o Najśw. Marję i Dzieciątko Jezus, czy to wtedy, kiedy P. Jezus w Betleemie się narodził, czy później w ucieczce do Egiptu i podczas kilkuletniego pobytu tamże, czy wreszcie po powrocie podczas tyloletniego pobytu w Nazarecie!
Za przykładem tym i na wzór ten powinien każdy chrześcijański mąż i ojciec rodziny przemyśliwać nad tem i starać się o to pracą i zapobiegliwością swą, jak rodzinę nakarmić, przyodziać i we wszystkie potrzeby zaopatrzyć, a i o przyszłości pomyśleć.
Maż i ojciec, który tylko myśli o sobie i sobie dogadza, a o rodzinę nie dba, to nie mąż i ojciec rodziny, ale samolub! Większa prawie część mężczyzn pali tytoń, a i choć czasami zaglądnie do kieliszka lub kufelka. Nie myśl, że to zupełnie i bezwzględnie potępiam. Ale jeżelibyś, mój kochany Bracie, potrzebował na twój tytoń codzień choć parę złotych, a drugie tyle na szklaneczkę piwa, to już masz miesięcznie ok 30 złotych, a rocznie kilkaset zł.! wydanych nie na konieczne potrzeby swoje, boć przecież tytoń i piwo nie są ci niezbędne konieczne do utrzymania życia twego… Stać cię na to, jeśli przez to żona i dzieci uszczerbku nie uczują, – nie mam nic przeciwko temu… nie ci to palenie i ta szklanka piwa służą na zdrowie i to jak najdłużej; ale jeślibyś tylko na swoją przyjemność wydawał codzień kilka złotych i tak rocznie wydał kilkaset złotych, to pamiętajże że i żona i dziatki twoje chciałaby, jeśli nie codzień , to choć od czasu do czasu użyć jakiejś przyjemności. Nie palą, nie piją… ale znajdziesz to, co lubią, czem im przyjemność sprawić możesz… Pamiętając o sobie, – pamiętajże i o nich!…
A jeśliby cię na ten wydatek nie stać było i wydatek ten w rocznym rachunku dałby się dobrze odczuć brakiem na rzeczy nawet potrzebne, – o, to wtedy nie byłbyś dobrym mężem i ojcem, gdybyś nie umiał sobie przyjemności odmówić, aby przez to mieć na wydatki nieraz bardziej potrzebne, czy to na trzewiki dla żony lub dziecka, czy na chustkę lub sukienkę… Bo to się nieraz zdarza, że mąż sobie niczego nie żałuje, ba i drugim sąsiadom i kumom i kompanom nie skąpi, i niejeden grosz z nimi w towarzystwie marnie przepije, – a dla żony i dla dzieci na najpotrzebniejsze wydatki potem żałuje, może nawet skutkiem tego i nie ma… Ot, n. p. żona idzie do kościoła i prosi cię, mężu o mały jakiś datek, aby go dać na tacę. Panu Bogu na ofiarę, na potrzeby kościoła… bo wstyd jej za siebie i za ciebie, że inne, może i bardziej biedne, mają i dają, – a ty jej i Bogu skąpisz i dać nic nie chcesz, ale za to na niepotrzebne wydatki to zawsze znajdziesz… Czyż tak się nie dzieje?…
Jeśli o wszystkie potrzeby domu dobry mąż dbać powinien, tedy najbardziej kiedy choroba do domu zawita, – a żona lub dzieci zachorują, wtedy powinien on największa miłość i staranność ojcowską okazać i grosza na lekarza i lekarstwa nie żałować… Pisze o tem obszerniej w rozdziale: O opiece nad chorymi.