Tagi

, , , , , ,

Matka Boża Nieustającej Pomocy z SyberiiMaryja Pośredniczką ze względu na współodkupienie ludzkości

Głównym, pierwszorzędnym i właściwym Odkupicielem rodzaju ludzkiego jest Jezus Chrystus. Odkupienie przez Niego dokonane było nie tylko wystarczające, ale również nader obfite. Mimo to podobało się Panu Bogu i Jego nieskończonej mądrości dać nam w osobie Maryi współodkupicielkę drugorzędną i podporządkowaną Chrystusowi.

Pójdźmy na Kalwarię i oglądnijmy scenę naszego Odkupienia. W chwili, gdy męka Odkupiciela dosięgła szczytu, zaćmiło się słońce, krzyż pogrążył się w mroku, Kalwarię zaległy ciemności i rozpostarły się nad całą ziemią. Jezus, opuszczony przez Ojca i wydany jako ofiara za grzechy ludzkie na niezmierne udręki zewnętrzne i wewnętrzne, napawany ostatnimi zniewagami, kosztując ostatniej goryczy ciężkiego konania, dobrowolnie oddał Swego ducha Ojcu.
Umarł P. Jezus, bo tak sam chciał. Umarł dlatego, aby przez śmierć ofiarować Siebie samego sprawiedliwości Boskiej jako zadośćuczynienie za grzechy rodu ludzkiego. Tym samym przeprosił Pana Boga w imieniu ludzkości, ukoił Jego święty gniew, zapewnił przebaczenie i wstęp do nieba wszystkim ludziom, którzy tylko będą chcieli skorzystać z tego Odkupienia.


W tej samej chwili stoi pod krzyżem na Golgocie Matka Jezusowa. Patrzy na niezmierne morze udręczeń i cierpień Syna. Współczuje nie tylko zewnętrznym Jego cierpieniom, ale ma również udział w konaniu Jego serca. Cierpienie nadludzkie, niby miecz srogi, przenika Jej duszę. Daleko mniejsze cierpienie mogłoby o śmierć przyprawić każdą inną zwyczajną matkę. Maryja stoi mężnie i znosi wszystko, bo szczególne działanie Boże rozszerza Jej duszę na objęcie tych niezwykłych boleści. Łącząc się ściśle z ofiarą Syna zaofiarowała tak we własnym imieniu, jak i w imieniu wszystkich ludzi, za ich zbawienie, cierpienia tak Syna jak i swoje. W ten sposób brała czynny udział w dziele Odkupienia. Cierpiąc dla zbawienia ludzi, uczestniczyła poniekąd w kapłaństwie Jezusa Chrystusa.

Na cierpienia Matki Najśw. mamy się zapatrywać nie jako na Jej osobiste i prywatne, lecz jako publiczne, złożone dla dobra ogółu, by mianowicie zadośćuczynić sprawiedliwości Bożej za grzechy ludzi. Stojąc pod krzyżem, ofiarowała razem z Chrystusem w tym samym celu: 1) ten sam okup – Chrystusa ofiarującego Siebie samego Ojcu za rodzaj ludzki i 2) Swoje osobiste cierpienia.

Pięknie objaśnia tę myśl papież Benedykt XV, kiedy mówi, że słusznie powiadamy o Maryi, iż odkupiła rodzaj ludzki, albowiem złożyła w ofierze Syna celem zaspokojenia sprawiedliwości, Sama niemal współumarła z Chrystusem. Orzeczeniem tym streścił papież Benedykt XV naukę Ojców i doktorów Kościoła katolickiego takich, jak Święci: Efrem, Piotr Chryzostom, Ildefons, Wawrzyniec Justynianin, Bonawentura.
Kiedy patrzymy na Kalwarię i Najśw. Panienkę stojącą pod krzyżem, na którym umierał Jej Syn, widzimy antytezę sceny, jaka rozegrała się niegdyś w raju.

Maryja jako nowa Ewa stoi u boku nowego Adama, Jezusa Chrystusa. Krzyż jest nowym drzewem żywota i przeciwstawieniem do drzewa śmierci. Przez Swe posłuszeństwo do końca Pan Jezus gładzi winę pierwszego rodzica ludzkości. Jako nowa głowa rodzaju ludzkiego przeprasza Ojca, wysługuje łaskę przebaczenia dla ludzi i czyni ich dziećmi Bożymi. Przy Nim stoi „nowa” Ewa, która przez zaofiarowanie Bogu Syna Swojego i Swoich cierpień naprawia nieposłuszeństwo i winę pierwszej matki rodu ludzkiego, Ewy. Jak Ewa nie mogła spowodować upadku i śmierci całego swego potomstwa, a tylko współdziałała w grzechu Adama, pierwszej głowy rodu ludzkiego, tak i Maryja nie jest w stanie odkupić ludzkości Sama przez się, bierze jednak czynny udział w Odkupieniu łącznie z Tym, który był drugą powszechną głową ludzkości. Stąd rola Najśw. Panienki, stojącej pod krzyżem, nie jest fikcją, urojeniem, lecz rzeczywistością i faktem dokonanym, podobnie jak udział Ewy w raju, zrywającej i podającej mężowi owoc zakazany.

Godzić dwie krańcowości, to pośredniczyć. A ponieważ Matka Najśw. Przez zaofiarowanie Syna Swojego i Swych cierpień Boskiej sprawiedliwości. Za grzechy nasze wzięła rzeczywisty udział w pogodzeniu dwu krańcowości – Boga i człowieka – więc rzeczywiście stała się Pośredniczką naszą przed Bogiem.

Reklamy