Tagi

, , , , ,

Swieta RodzinaWesele

Po ślubie bywa, wedle powszechnego starego zwyczaju, wesele, t. j. uczta i zabawa weselna. W chrześcijańskiej rodzinie ta zabawa weselna powinna być nie pogańską, a tem mniej szatańską, – ale chrześcijańską, t. j. w duchu Chrystusowym! Wszak małżonkowie chrześcijańscy w dzień ślubu przyjęli trzy Sakramenta święte: odprawili świętą spowiedź, a na niej przeprosili Pana Jezusa za wszystkie grzechy i obiecali szczerą poprawę życia; przyjęli potem Pana Jezusa w Komunii św. – i przystąpili do Sakramentu Małżeństwa. Czyż więc godzi się, aby dzień tak ważny w ich życiu, w domu chrześcijańskim, był połączony z obrazą P. Boga?!…

           P. Jezus poświęcił gody małżeńskie w Kanie Galilejskiej swą obecnością i pierwszym swym cudem, przemieniając Boską swą wszechpotęgą wodę w wino – i przez to okazał, że wolno chrześcijanom na godach małżeńskich uczciwie się zabawić i rozweselić… Ten sam Jezus jest i na godach małżeńskich chrześcijan, bo nowi małżonkowie przyjęli Go dnia tego do swego serca. To też tembardziej gody te małżeńskie powinny być uczciwe, bez obrazy Pana Boga! A więc naprzód nie wypada (jak to nieraz, a nawet często bywa, zwłaszcza po wsiach), aby wesela odprawiały się po karczmach, a do tego żydowskich! Czyście kiedy widzieli, aby żydzi odprawiali swe wesela w gospodach chrześcijańskich?… Jeżeli chcecie mieć obszerniejsze jakieś pomieszczenie, to przecież wiele budowli odpowiednich się znajdzie. W jedzeniu, a zwłaszcza w piciu, trzeba miarę zachować, niezbyt do picia zachęcać, – a szczególniej takich, którzy do pijaństwa skłonni, a może już i są trunkiem podochoceni. Takich od picia trzeba wstrzymywać, bo niestety niema prawie wesela, żeby się na niem ktoś nie upił, a nawet się zdarza, że już do ślubu pijani przychodzą. Widziałem to nieraz sam na własne oczy. A co najgorsza, gdy się upiją sami państwo młodzi, co tego samego dnia trzy Sakramenta św. przyjęli! Gdyby się to zresztą tylko na pijatyce skończyło! Ale jak ludzie miarę w pijatyce przebiorą i w głowie im się zamąci i zaszumi, ileż tam wtedy niegodziwych mów, bezwstydnych żartów i śpiewek, kłótni i bitek… nieraz nawet i krwawych! Przecież św. Paweł (do Efezów 5. 3) naucza: >> wszelka nieczystość niechaj nie będzie ani wspomniana między wami, jako świętym przystoi , albo sprosność albo głupia mowa, albo żartowanie, które do rzeczy nie należy <<. I dodaje przyczynę >> bo to wiedzcie, że wszelki nieczysty niema dziedzictwa w królestwie Chrystusowem! << Przecież usta nasze to kielich żywy, a język nasz to jakby patena żywa, na której tyle razy było Ciało i Krew Pana Jezusa!

          Tem większem jest to złem, że na takich weselach bywają i dzieci, a ile z tego zgorszenia mają te niewinne duszyczki! A jednak Pan Jezus gorszycielom zagroził i powiedział te straszne słowa: >> Biada gorszycielowi! lepiej, aby mu uwiązano kamień młyński u szyi jego i zatopiono go w głębokości morskiej!… Biada człowiekowi onemu, przez którego zgorszenie przychodzi! << (Math. 18. 6). Toteż małżonkowie na to powinni uważać, aby w dzień ślubu na ich weselu, z ich zwłaszcza winy nie było obrazy Boskiej, a przedewszystkiem, żeby nie było żadnego zgorszenia! Wesele nie powinno się zbyt do późna w noc przeciągać i dlatego bardzo mądrze robią niektórzy księża proboszczowie, że wyznaczają godzinę o której kończyć się powinny. Nieraz takie wesela trwają nietylko całą noc, ale i przez kilka dni z rzędu i powodują przez to niemałą stratę pieniędzy i drogiego czasu! W rodzinach chrześcijańskich tego być nie powinno, a chrześcijańscy rodzice na to bardzo uważać muszą. Wielu się tem tłumaczy, że to wesele, a wesele zwykle tylko raz w życiu! To dobrze, że wesele, – niech będzie wesoło, – Pan Bóg wesołości nie zakazuje, – ale niech ta wesołość będzie uczciwa, niech nie będzie tylko weselem dla szatana, a smutkiem i obrazą dla Pana Boga!

Oby te słowa i rady moje trafiły do serc i sumień chrześcijańskich! A jeśli niemi choć od jednego grzechu powstrzymam, to już będę miał dobry skutek pracy mojej.

Reklamy