Tagi

, , , ,

Objawienie Panskie          Po oczyszczeniu Najświętszej Panny aż do przybycia Trzech Królów ze Wschodu, jeśli takowego nie nastąpiło pierwej, t.j. 13 dnia po Narodzeniu Pańskiem, czyli w dniu, w którym Kościół obchodzi pamiątkę tego zdarzenia, święta Rodzina, jak wspomniałem w poprzednim rozdziale, zamieszkała zapewne w Betleeme, nie zaś w Nazarecie. W tym czasie, może dopiero w następnym roku, miały miejsce odwiedziny Trzech Królów i wywołana niemi ucieczka Najśw. Rodziny do Egiptu przed krwawemi zasadzkami Heroda. Tem bowiem tłomaczy się jasno ów niezrozumiały inaczej szczegół, dlaczego Herod kazał pobić wszystkie niemowlątka w okolicach Betleemu od dwu lat i niżej, nie przestając na zamordowaniu samych tylko nowonarodzonych. W kraju bowiem wschodnim, którego nazwy Ewangelia nie wymienia, a którym zapewne był albo Chaldea, albo Mezopotamia, albo Persya lub Arabia Skalista, mężowie, mianujący się mędrcami ujrzeli pewnego dnia nową gwiazdę na niebie. Nazywano ich magami, gdyż w gwiazdach wyczytywali tajemnice przyszłości, jakoby w jakiej księdze. Być może, iż pochodzili oni od Balaama, pogańskiego proroka, który przepowiedział: iż „gwiazda wznijdzie z Jakóba i berło z Izraela”. Prawdopodobnie znali oni nie tylko przepowiednie pogańskie o przyjść mającym Zbawicielu, ale i proroctwa żydowskie, szczególniej Daniela proroka, który obliczył nawet czas przyjścia Syna Bożego. Ta więc nadzwyczajna i niezwykła gwiazda daje im znak, że już jest wielki Król, obiecany ziemi Żydowskiej.

Trzech z pomiędzy tych mędrców, wziąwszy bogate dary, puścili się do Jerozolimy, pytając się po drodze: „Gdzie jest który się narodził Król żydowski? Albowiem widzieliśmy gwiazdę Jego na wschód słońca i przyjechaliśmy pokłonić się Jemu”. Przybycie tych mędrców wielkie zrobiło wrażenie na Jerozolimie, a szczególniej na krwiożerczym Herodzie, który gotów był zawsze popełnić największą zbrodnię, byle zapewnić się na tronie bezpiecznym. Zląkł się też bardzo, zwołał wszystkich kapłanów i uczonych i z wielką ciekawością wypytywał o miejscu, gdzie się miał narodzić Chrystus, którzy jednozgodnie mu odpowiedzieli, iż w Betleem judzkiem, jak przepowiedział Micheasz prorok. Wtedy Herod zawezwał potajemnie onych mędrców, wypytywał się ich szczegółowo o czasie zjawienia onej nadzwyczajnej gwiazdy i kazał im udać się do Betleemu, aby, jeżeli znajdą Dzieciątko, oznajmili mu o Niem, „abym i ja, mówił, przyjechawszy, pokłonił się Jemu!”Trzech Kroli
Mędrcy, nie domyślając się zdrady w bezbożnym Herodzie, opuścili tedy pałac królewski i udali się do Betleemu. I jak cudowna gwiazda przyprowadziła ich do Jerozolimy, tak, ukazując się zaraz za tem miastem, zawiodła ich do miejsca, gdzie było Dziecię i stanęła. Weszli tedy do stajenki, albo do domu, w którym mieszkała św. Rodzina, a znalazłszy Dziecię z Maryą, Matką Jego, upadli na kolana i pokłonili się Jemu.
Potem zaś, według zwyczaju przyjętego na Wschodzie, ofiarowali dary kosztowne, składając je u stóp Boskiej Dzieciny: złoto, kadzidło i mirrę. Oświeceni przez Ducha Świętego poznają w tej małej Dziecinie Zbawiciela swego, oddając więc Mu głęboki pokłon, ofiarują złoto, jako Królowi przyszłego wieku, kadzidło, jako Kapłanowi, a mirrę, jako Człowiekowi – Bogu, który przez śmierć swoją zbawi świat od grzechu.
Jak zaś tam długo byli, jakie rozmowy wiedli z Najśw. Panną i św. Józefem, Ewangelia nic o tem nie wspomina, to tylko pewna, że św. Rodzina nic sobie nie zostawiła z tych bogatych darów, ale je rozdała pomiędzy ubogich.
Herod nie mógł się doczekać powrotu mędrców, którzy inną drogą udali się do swojej krainy, ostrzeżeni we śnie przez Anioła, głosząc zapewne wszędy, iż obiecany Zbawiciel już się narodził. A tak i sami zostali pierwszymi chrześcijanami, nawróconymi z pogan. Okrutny król, który już przedtem tyle krwi rozlał i aby po śmierci jego płakano, rozkazał wyrznąć wszystkich wodzów swego wojska, tak i teraz wydaje rozkaz, aby w okolicach Betleemu wyrznąć wszystkie dzieci od lat dwu i niżej aż do tylko co narodzonych. Rzeź taka powszechny wywołała płacz i jęk nieszczęśliwych matek, który się rozległ po wszystkich dolinach i pagórkach.

Lecz Boska Dziecina unikła nieszczęścia, zaraz bowiem po odejściu mędrców Józef otrzymał rozkaz od Boga przez Anioła we śnie, aby uciekał z Dzieciątkiem i Jego Matką do pogańskiego Egiptu. „Wstań mówił Anioł, a weźmij Dzieciątko i Matkę Jego, a uciecz do Egiptu i bądź tam, aż ci powiem. Albowiem będzie, że Herod szukać będzie Dziecięcia, aby je zatracił. Który wstawszy wziął Dziecię i Matkę Jego w nocy i uszedł do Egiptu”.

Rozdział XIII, „Żywot Najświętszej Maryi Panny”, ks. Walenty Załuski, Warszawa 1898r.

Reklamy